redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Aecht Altbayerischer Schmalzler Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.8 (43)
83186   0   2   0   0   26

Recenzje użytkowników

43 reviews

 
(38)
 
(4)
 
(1)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.8
 
4.8  (43)
 
4.8  (43)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
43 rezultat(y) - wyświetlane 16 - 20  
1 2 3 4 5 6 7 8 9  
Sortowanie 
 
(Updated: Listopad 05, 2012)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

AECHT ALTBAYERISCHER

Urzeczony smakiem Mnicha postanowiłem zgłębić trochę ten rodzaj tabaki, a mianowicie Schmalzlery. Nabyłem zatem kilka. Od pewnego czasu w moich nozdrzach ląduje AA czyli Aecht Altbayerischer . Bracia Bernard po raz kolejny pokazali klasę i stworzyli produkt kultowy i zarazem łączący w sobie tradycję, moc, piękno, jednym słowem dla mnie produkt idealny .Tabaka bardzo podeszła mi do gustu i za każdym razem kiedy ją zażywam cofam się w czasie. Nabyłem ją w cenie 12 zł za 10 gramowe opakowanie. Skoro jesteśmy już przy tabakierze pora ja troszkę opisać . Jest standardowa dla tego producenta czyli na boczny, bardzo praktyczny suwaczek. Na okładce można przypuszczać, że jest naklejka, a tymczasem na tym produkcie znajduje się piękny zloty napis z nazwą tabaki oraz pomniejszone logo Bernarda w prawym górnym rogu. Pora na konsystencję . Tak jak mówiłem do tej pory, miałem do czynienia jedynie z jednym Schmalzlerem, jakim jest Mnich. Tu i tam konsystencja jest taka sama, czyli proszek jest grubo zmielony czarny i nie nazwałbym tego wilgotnym tylko tłustym. Właśnie sobie sypie 2 solidne szczypty żeby jak najbardziej precyzyjnie opisać aromat . Snuff! I ogarnia mnie błogostan. Mało jaka tabaka uspokaja mnie . Po zażyciu ogarnia nas piękny zapach tytoniu wysokiej jakości kiedy tytoniowy posmak zanika, pojawia się delikatny zapach… kawy? Tak, dla mnie jest to kawa oraz wędzonka . Tabaka bardzo mocna i pięknie stonowana. Do tego produktu będę wracał zawsze, ponieważ jest tak rewelacyjny że dostałby ode mnie 6, gdyby się tylko dało . Produkt godny do polecenia osobom doświadczonym . Dla mnie jest to produkt na miarę tabaki idealnej. Polecam i Wasze zdrowie z Aecht Altbayerischer .Snuff!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Tradycja
- Bogaty aromat
- Hierarchia aromatów
- Schmalzler
- Cena
- Tabakiera
Minusy Tabaki
- Brak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Aecht Altbayerischer Schmalzler

Jedna z najlepszych tabak jakie próbowałem. Nie chce się rozpisywać bo żadne słowa tego nie oddadzą a warto podciągnąć nieco ogólną ocenę tego produktu :) Piękna, klimatyczna tabakierka. Mocny będący zdecydowanie na pierwszym planie ciężki tytoń. Aromat pozornie surowy, prosty i jednoznaczny jednak po dłuższym obcowaniu ujawnia on swoje bogactwo. Wyraźnie wyczuwa się przede wszystkim suszoną śliwkę oraz pewien słodki acz trudny do opisania akcent (daleki jestem od nazywania tego czegoś czekoladą) a także zapach, który określiłbym jako spalenizna (a co niektórzy nazywają wędzonką). Oczywiście taka przyjemna swojska spalenizna unosząca się w powietrzu na przykład po wygaszeniu ogniska. Poza tym Aecht Altbayerischer Schmalzler dzięki dość grubemu zmieleniu świetnie czyści nos. Prawda - potrafi toto dość dotkliwie spłynąć do gardła ale mnie to nie przeszkadza - czuć przynajmniej, że mamy do czynienia z Tabaką przez duże T a nie z jakimś cukrem-pudrem.
Polecam absolutnie wszystkim - tak właśnie smakuje tabaka.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ tradycyjna
+ mocny tytoń
+ piękny ciężki aromat
+ klimatyczna tabakiera
Minusy Tabaki
- absolutnie brak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Klasyk

Cóż mogę dodać o tej przedniej tabace? Najbardziej "męski" wśród znanych mi schmalzlerów, ostry dla nosa, z mniej wyraźną śliwkową słodyczą. Ale wcale nie oznacza to, że jest nieprzyjemny. Przeciwnie, ma swój wspaniały, starobawarski urok... Mi kojarzy się on z tradycją, dobrze rozumianym konserwatyzmem, dystynkcją i charakterem. To taki pewniak na każde warunki, z jakich Niemcy kiedyś słynęli, jak stare produkty Mercedesa, Telefunkena, Saby, Siemensa...

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Perfekcyjny aromat, w moim odczuciu - nie do znudzenia
Estetyczne i wygodne pudełko
Minusy Tabaki
Nieznaczne zbrylanie się
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

powrót do korzeni?

Długo zwlekałem z tą recenzją. Może dlatego, że nie umiem pisać. Może dlatego, że nie wiem jak opisać słowami właśnie tą niebanalną tabakę? Zmotywowało mnie pierwsze miejsce Poziomki z Miętą :) Oraz to, że wreszcie mam jakieś porównanie do innych schmalzlerów. Bo Aecht Altbayerischer Schmalzler był pierwszą tabaką tego typu, jaką było mi dane spróbować. I cieszę się z tego, bo poznałem je od razu z tej brutalnej strony. Gdybym zaczął od Zwiefachera Aecht pewnie by mnie rozczarował, a tak dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem - brutalnego, bezkompromisowego uderzenia tytoniu, nie ukrytego za maską przeróżnych aromatów, jak ma to miejsce w wyrobach Poeschla.
Nie umiem nijak opisać aromatu, który ma ta tabaka. Czułem w niej właściwie wszystko - i czekoladę, i śliwkę, i wędzonkę, raz jedno przeważało a raz drugie - żadna inna tabaka nie dała mi tak bogatego bukietu zapachów. I też żadna inna nie pozwalała mi cieszyć się swoim aromatem tak długo :)
Ponadto wielką zaletą tej tabaki jest dla mnie to, że nie zatyka mi nosa. Od pewnego czasu praktycznie nie mogę zażywać Poeschli - Alpina czy Ozona President po jednym zażyciu całkowicie uniemożliwiają mi oddychanie przez nos, i to na kilka godzin - nie wiem czy to wina jakiegoś uczulenia na któryś z ich składników, ale przez to zupełnie nie mogę ich zażywać. Ozona Spearmint czy Gawith Apricot też wywołują takie objawy, aczkolwiek nieco słabiej, oddychanie jest możliwe ale mocno utrudnione. Natomiast przy wyrobach Bernarda, które do tej pory miałem przyjemność zażywać ten przykry efekt nie występuje, więc teraz już całkowicie przerzuciłem się na Schmalzlery :)
Podsumowując, polecam tą tabakę każdemu, kto przygodę ze schmalzlerami chce zacząć - bo jeśli ona się spodoba, to kolejne powinny tym bardziej :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- szalenie charakterystyczna, dobrze zapada w pamięć
- bardzo bogaty, naturalny aromat
Minusy Tabaki
- bolesny spływ :(
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Aecht Altbayerischer Schmalzler

Postanowiłem napisać tę recenzję, ponieważ czuję lekki niesmak po moim video w którym wypowiadałem się na temat tej tabaki. Chciałem by filmik był krótszy, ponieważ odnoszę wrażenie, że ludziom nie uśmiecha się oglądać kolesia, który bełkocze przez 20 minut. No i owszem recenzja jest krótsza, ale potraktowałem w niej Aechta zbyt ogólnikowo. Z tego powodu mam niemałe wyrzuty sumienia, bo ta tabaka to cudo i niewątpliwie zasługuje na więcej uwagi. Czas więc na odkupienie !

Istne dzieło sztuki i czarna magia ! Inaczej nie jestem w stanie określić klimatu towarzyszącego tej tabace. Biorąc Aechta w dłoń mam wrażenie, że cofam się w czasie, przenosząc się do osiemnastowiecznego miasta !

„Jest deszczowa noc, a ja przechadzam się właśnie po jego ciemnych ulicach szukając karczmy, w której mógłbym na chwilę przysiąść i uraczyć się ulubioną używką. Po kilkudziesięciu minutach ląduję w miejscu pełnym grubiańskich i zachłannie wlewających w siebie grzane piwo mężczyzn.
Siadam więc przy stole i z kieszeni wyjmuję małe, czarne pudełeczko.”

Tabakiera jaka jest każdy widzi. Proste czarne plastikowe opakowanie, ale za to jakie piękne ! Złoty nadruk w gotyckim stylu, oraz okrągłe logo Bernarda (wizerunek bawarskiego tabacznika z flaszą schmalzlera w prawej dłoni) idealnie współgra z kolorem i obłym kształtem tabakiery, a wszystko to zwieńczone magiczną kropką nad „i” w słowie altbayerischer ! Cud, miód i orzechy !

„Następnie otwieram i powoli przybliżam do nosa, tworząc delikatnymi i płynnymi ruchami wir powietrza, który ląduje w nim razem z cudownym zapachem zmielonego tytoniu…”

Uchylmy zatem rąbka (zasuwkę) tajemnicy i przejdźmy do degustacji naszego wehikułu czasu. Aecht Altbayerischer jest tabaką bardzo mroczną i ciężką. Przybliżając nos do tabakiery czuję akcenty kawy, kakao, ciemnej czekolady, mojego ulubionego ciasta burgundzkiego z wiśniami i domieszką wódki, czerwonego półsłodkiego/słodkiego wina (jednak aromat ten jest o wiele słabszy, niż w przypadku Brasil Doppelt-Fermentiert), rodzynek i w końcu śliwki węgierki oraz klasycznego bernardowskiego podwędzanego tytoniu będącego przysłowiową wisienką na torcie.

„…i usypuję na ręce dwa pokaźnych rozmiarów kopczyki. Woń tabaki powoli unosi się w powietrzu powodując u innych spore zaciekawienie.”

Po nasypaniu tabaki na anatomiczną tabakierę naszym oczom ukazuje się ciemny, grubo zmielony, ciężki i tłusty proszek, do którego (jak się okazuje po przybliżeniu dłoni do nosa) dochodzą akcenty będące pochodnymi tytoniu tj. siano, nuty maślane i ziołowe. Jednak to nie jedyna zmiana jaką odczułem, gdyż to właśnie te zapachy stanowią teraz pierwszy plan, a nie wcześniej wymienione kawa i kakao/czekolada !

„Czuję, że ściągam na siebie wzrok wszystkich ludzi dookoła. Odwracam się więc, i dostrzegam zakapturzonego mężczyznę ze sztyletem w ręku zmierzającego w moim kierunku. Mimo wszystko moja dłoń przybliża się ku nosowi. Delikatnie wciągam weń wcześniej usypane porcje tytoniowego proszku. Nagle poczułem bardzo mocne ukłucie…”

Aecht Altbayerischer Schmalzler jak sama nazwa mówi, to schmalzler pełną parą ! Gdy wyląduje w nosie, potrafi nieźle nabroić i dać znać o swojej obecności. Grubo zmielony, ciężki śrut wkręca się w nasze nozdrza niczym wiertarka udarowa. Po chwili jednak możemy się już delektować cudownym podwędzonym tytoniem polanym śliwkowym sosem, oraz świeżo zmieloną kawą z kostką ciemnej czekolady ! Ta tabaka to czysta poezja ! Chyba żadne inne słowo nie jest w stanie lepiej opisać jej fenomenu. Aromat utrzymuje się w nosie bardzo długo nawet po jego oczyszczeniu. Po jakimś czasie jednak na planie pozostaje już tylko wędzony tytoń z towarzyszącymi mu pochodnymi (siano, zioła) oraz lekką nutą śliwki.

Pozwólcie, że na koniec przytoczę słowa piosenki pod tytułem „Czas” znajomych z zespołu Sarcast:

Daj mi ten czas daj mi ten klimat
Daj mi ten blask daj to co myślach trzymam
To co masz cały ten świat
Daj mi go daj mi go daj mi go daj mi ten czas!

Bernard Aecht Altbayerischer Schmalzler to tabaka wymagająca dużo czasu, poświęcenia i cierpliwości. Dopiero wówczas będzie w stanie obdarzyć nas wszystkim, co ma nam do zaoferowania (a uwierzcie mi na słowo że warto, bo jest tego bardzo wiele !).

„Czas jakby się zatrzymał… w koło nastała cisza, tylko gdzieś w oddali słychać bicie dzwonu. Zegar wskazuje godzinę 3:00. Po mężczyźnie ze sztyletem zostały już tylko wspomnienia. Pora wracać do domu.”

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Poezja !
- Schmalzler przez wielkie "S" !
- Tradycyjna
- Bogata w wiele ciekawych aromatów
- Piękna tabakierka
- Wehikuł czasu
Minusy Tabaki
- zdecydowanie brak.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
43 rezultat(y) - wyświetlane 16 - 20  
1 2 3 4 5 6 7 8 9