redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Aecht Altbayerischer Schmalzler Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.8 (43)
83186   0   2   0   0   26

Recenzje użytkowników

43 reviews

 
(38)
 
(4)
 
(1)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.8
 
4.8  (43)
 
4.8  (43)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
43 rezultat(y) - wyświetlane 41 - 43  
1 2 3 4 5 6 7 8 9  
Sortowanie 
 
(Updated: Kwiecień 26, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

To trzeba lubić

Pierwsze podejście:
Ta recenzja z pewnością będzie potępiona przez wielu z was jednakże tabaka ta nie należy już do tych z serii "dla każdego" a raczej do serii "dla smakoszy", ja osobiście należę do tych ludzi którzy od tytoniu bardziej cenią rześkość oddechu i dlatego jestem zmuszony nieco obniżyć dobrą passę Schmalzlera.
Tabaczka ta jest mocna, a nawet bym powiedział zbyt mocna jak na mój nos aczkolwiek bardzo podoba mi się efekt który gości w głowie nawet przy niewielkiej ilości suszu. Można porównać ten efekt do tak zwanej "lekkiej bombki" czyli stanu którego odczujemy po mniej więcej trzech piwach dlatego też nie dziwie się, że jest ona tak bardzo ceniona przez liczne grono. Samo mielenie jest solidne dzięki czemu otrzymujemy bardzo drobne ziarenka jednak całość jest na tyle mokra by wszystko trzymało było jednością a nie latało przy najmniejszym podmuchu. Mokra? Tutaj też można się spierać gdyż mokra wydaje się na dłoni, a w nosie momentalnie czuje się jej suchość. Co do samego smaku ciężko mi jest cokolwiek powiedzieć, gdyż sam tytoń maskuje wszystko. Na pewno na plus zaliczę brak jakiegokolwiek spływania suszu do gardła o ile oczywiście bierzemy w normalnych ilościach, a jak przeholujemy to sam spływ również nie jest (jak to często bywa) drażniący. Bardzo przyjemne jest opakowanie. Możliwość regulowania otworka i wygodne kształty na pewno umilają samo sypanie tabaczki, jednakże i tu spuściłem jeden punkcik gdyż cenie sobie małe tabakierki jakie możemy spotkać np. w Ozonkach.
Myślę, że moja recenzja będzie raczej negatywnie spostrzegana przez wielu (tutaj warto zasugerować się znacznikami lubię/nie lubię jak już inni użytkownicy z nich skorzystają) dlatego też w przypadku jej negatywności polecam w ogóle się nią nie przejmować, gdyż to tylko moje osobiste zdanie na temat tej produkcji i może tylko zmylić doświadczonych tabakarzy, jednakże stanowczo nie polecam tej tabaki początkującym, a zwłaszcza początkującym których odpychają papierosy gdyż mogą się tylko zrazić do tabaczenia.

Wiele prób później…
Po opublikowaniu powyższej treści posypały się tu komentarze które stanowczo nie zgadzały się z moją krytyką z tego też powodu postanowiłem posmakować Aechta jeszcze przez chwilę i po wielu próbach tabaka ta zaczęła mi nawet wchodzić ze smakiem jednakże również pozostałością negatywu z poprzedniej wypowiedzi. Przez ten czas w kieszeni nosiłem tą tabakę wraz ze smakową Ozonką i ku mojemu zaskoczeniu stopniowo przestawałem sięgać po Ozonkę na rzecz Schmalzlera. Tabaka ta z każdym dniem zaczęła pokazywać mi swoje dobre strony przez co sięgam po nią regularnie, a Ozonka jest swego rodzaju dodatkiem używanym średnio dwa razy w tygodniu. Goryczka tytoniu jaką tak potępiłem zaczęła wchodzić mi w nawyk do tego stopnia, że praktycznie przestałem czuć w tabace papierosy które od zawsze mnie odrzucają. Co więcej – postanowiłem zapytać znajomych którzy od lat zażywają mentole co sądzą o tej tabace i każdy kto pierwszy raz miał z Aechtem kontakt skarcił go za zbyt dużą goryczkę, a ci co już prędzej ją zażyli wyrażali się o niej raczej ciepło. Niestety jestem osobą która najlepiej co chwilę sięgałaby po tabakę, a w tym przypadku mam z tym duży problem gdyż nos jakby szybciej się zapychał i odrzuca kolejne dawki Schmalzlera. Fakt faktem brakuje mi tej rześkości którą dają mentole ale mimo wszystko chętniej sięgam po ten smak niż miętówki. Jednakże nie jest to tabaka której szukam. Chętnie sięgnąłbym po coś od czego wręcz nie mógłbym się oderwać, a tego niestety nie daje mi Schmalzler.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ Ciekawy efekt w głowie już po niewielkiej ilości
+ Raczej nie spływa a jak już się zdarzy to nie wygina dzioba na wszystkie strony
+ Przyzwoite opakowanie
Minusy Tabaki
- Smak tytoniu z początku możebyć nie do zniesienia
- Brak rześkości w nosie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Grudzień 07, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Bezkompromisowa :)

Gdy tylko zażyłem swego pierwszego halb-schmalzlera (Zwiefacher) wiedziałem jedno - nie mogę zatrzymać się w pół drogi. Muszę zmierzyć się z pełnokrwistym schmalzlerem. A jak spadać... to z wysokiego konia. I tak nabyłem tę oto.

Tabakiera wygląda elegancko i (co mnie prywatnie cieszy) nie ma żadnych udziwnień typu dozownik (jak w Packardsie) i na szczęście nikt nie zamierzał jej nadmiernie upiększać. I dobrze, bo odpowiada temu, co przechowuje w środku.

Tabaka zaś jest czarna, wilgotna, dość grubo zmielona, co zresztą powoduje iż ma ona tendencję do zlepiania się w grudki, które z kolei mają nieładny zwyczaj wypadania z nosa, jeśli człowiek nie niuchnie wystarczająco mocno. Sugeruję więc aby przed zażyciem ją na wszelki wypadek rozdrobnić palcem. Powąchałem... Pachnie mocno, kwaskowatym czarnym razowym chlebem, tytoniem, gorzką czekoladą, gdzieś w tle wędzona śliwka ale nie za mocno.

Niucham. Nooo... mocne. Mocne, mroczne i zaskakująco jak dla mnie czekoladowe, ale w tym hardcorowym czekoladowym wcieleniu "czarna gorzka" i żadnych kompromisów. Na pewno nie zawiera nawet śladowych ilości orzeszków arachidowych. :P Tylko tytoń i czekolada. Śliwka gdzieś zupelnie znikła. Może jeszcze jakiś smak kawy z ekspresu bez cukru. Taka jestem i albo mnie kochaj albo znienawidź, nie ma stanów pośrednich. Wybór należy do ciebie. Tak mówi.

Cóż, otarłem łezkę, otarłem nos (tez pocieklo :P), potem - gdy spłynęła do gardła - troszkę mnie przytkało na moment. Odetchnąłem. Uśmiechnąłem się.

Ich liebie dich.

Może nie jest to miłość ślepa... ale szczera, choc i troszke szorstka. Nie młodzieńcza miłostka, ale dojrzała miłość do dorosłej, dojrzałej tabaki, która wie, czego chce. A jeśli ty też wiesz czego chcesz... stworzycie dobraną parkę. A że czasem zapłaczesz po niuchu - cóż, prawdziwa miłość wymaga poświęceń...

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
mocna
wyrazista
żadnych gierek - tylko tabaka :)
Minusy Tabaki
ma tendencję do zlepiania się w grudki
to jedyna tabaka, która dość regularnie spływa mi do gardła (i daje wtedy popalić)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 24, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
3.0

Odkąd regularnie tabaczę, czyli tak od 3 lat, nigdy nie miałem okazji zakosztować Schmalzlera, tak więc w końcu postanowiłem spełnić ten obowiązek. Wybór padł właśnie na ten wyrób Bernard Tabak, gdyż chciałem wybrać schmalzlera bez dodatków zbędnych aromatów, by poczuć prawdziwy smak tego rodzaju tabaki. Zamawiając myślałem, że w smaku będzie bardzo podobna do tabaki kaszubskiej, czyli aromat czystego tytoniu. Zależało mi na nieco tłustej tabace dość wilgotnej. Okazuje się iż smak i aromat jest jednak nieco inny niż czysto tytoniowej tabaki, proszek jest o wiele ciemniejszy i nieco tłustszy (jak dla mnie i tak nieco za suchy :)). Czuć wyraźnie aromat czystego tytoniu jednak z przyjemnym aromatem wędzonej śliwki :) Po zażyciu jednak bardzo mocno piekąca nozdrza tak, że zmusza do kichania - po chwili jednak uspokaja się i można spokojnie delektować się smakiem. Podsumowując, nie zawiodłem się jeśli chodzi o aromat, aczkolwiek spodziewałem się czegoś o wiele bardziej tłustego i wilgotnego w konsystencji. Fajna odskocznia od chemicznych aromatów mentolu czy innych nienaturalnych udziwnień. Jak najbardziej może być to tabaka stosowana na co dzień. Tabakiera nie brzydka z fajnym przesuwanym zamknięciem, bardzo praktyczna i lepsza od poschlowskich. Aczkolwiek mogłaby być wykonana z lepszego materiału. Na polskim rynku tabaka niestety bardzo droga, więc stosunek ceny do jakości obniża moim zdaniem ogólną notę, jednak gdyby cena ustabilizowała się na poziomie popularnych wyrobów Poschl-a to zdecydowanie bije je na głowę :) Polecam! Dodano 27.09 Po kilku dniach zażywania stwierdzam, że zdecydowanie tabaki naturalne bez aromatów biją resztę na głowę. Nie podrażniają tak śluzówki jak mentole i nie nudzą się jak owocówki. A.a to prawdziwie męska tabaka, zmusza mnie do kichania za każdym razem oraz często spływa do gardła pozostawiając czysto tytoniowy posmak. Zawartość nikotyny jest wręcz powalająca tym bardziej, że nie palę papierosów. Jedno wiem na pewno, moim najbliższym celem jest dalsze zażywanie produktów Bernarda! :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
43 rezultat(y) - wyświetlane 41 - 43  
1 2 3 4 5 6 7 8 9