redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Zwiefacher Schmalzler
Bernard Tabak
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Luty 12, 2017)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Zatańczysz ?

Wielu tabaczników poleca "Zwiefachera" tym, którzy pragną wkroczyć w świat bernardowskich produktów. Zasugerowany tymi poradami stałem się szczęśliwym posiadaczem opisywanej tabaki. Podkreślam : szczęśliwym, bo są ku temu powody.

Pierwszym przyczynkiem do zadowolenia jest sama forma proszku - średnie zmielenie, dość duża wilgotność (nie tłustość) z gdzieniegdzie grubszymi ziarnami. Dzięki takiej konsystencji tabaka jest aksamitna w dotyku i łagodnie obchodzi się ze śluzówką nosa. Kupka tabaki wonieje słodko - podobnie do piernika.

Po zażyciu można doznać zaskoczenia, bowiem "Zwiefacher" orzeźwia ! Jest to takie delikatne muśnięcie, za którym stoi wprawdzie mentol, jednak na tyle subtelny, iż można by go wcale nie wyczuć. Ma on jeszcze jedną, ogromną zaletę - nie przesłania właściwego aromatu. Ów właściwy aromat stanowią suszone owoce - takie jak na kompot Bożonarodzeniowy. Do nozdrzy wkrada się jednak jeszcze inny zapach - słodycz o piernikowo - mlecznym zabarwieniu. Co ciekawe, słodycz ta miewa różne odcienie : zazwyczaj przeważa piernik (szczęśliwie, bowiem mleczna nuta bywa nieco mdła). Piękne to aromaty, jednak ktoś może zapytać skąd słowo "Schmalzler" na etykiecie ? Ano stąd, że podstawą tabaki jest charakterystyczny dla tego gatunku, brazylijski tytoń. Nie określiłbym go co prawda jako wędzonki, jednak czuć wyraźnie z czym ma się do czynienia. Tytoniowe tło czuć przez cały czas zażywania, jednak nabiera ono wyrazistości po pewnym czasie, gdy pierwsza fala słodkości przeminie.
Tak więc "Zwiefachera" określiłbym jako wariację na temat schmalzlera - wariację jak najbardziej udaną, jednak nie uważam by pomógł on w przygotowaniu do spotkania z "pełnymi" schmalzlerami, do których mam już porównanie podczas pisania recenzji. Choć możliwe, że zachęci niektórych do tego typu wyrobów.

Jedyne co zgrzyta to tabakierka. Na typowym dla Bernarda pudełeczku (konstrukcji samej w sobie zasługującej na mocne "4") umieszczono dość nietrafioną etykietę. Może nie jest ona tandetna, lecz z pewnością nie odpowiada ona charakterowi produktu, który, bądź co bądź, nosi znamiona tradycji.

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić tę tabakę każdemu. Uważam bowiem, że jej aromat, choć niebanalny, jest lekki i łatwy w odbiorze, przez co powinien trafić w większość gustów. Dla tych, którzy rozsmakowali się już w schmalzlerach, może stanowić miłą odskocznię od ciężkich aromatów. Innych, jak już wspomniałem, może do nich zachęcić.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Konsystencja
Lekkość aromatu
Świetne, tytoniowe tło
Słodycz nie jest mdła (no, może poza tą mleczną wonią, która jednak pojawia się dosyć rzadko)
Minusy Tabaki
Etykieta na tabakierce
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or