redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Fichtennadel-Tabak
Bernard Tabak
by Filek     Maj 13, 2010    
(Updated: Czerwiec 16, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.5
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Aromat lasu ukryty w tabace

Nie wiem jak Wy, ale ja w dzieciństwie często spędzałam czas wśród łąk i lasów. Rankiem szalało się z siostrą i kuzynką po polanach i nad potokiem, by potem w południe skryć się w lesie. I wtedy natychmiast uderzała w nas fala chłodu, świeżości, rześkości i intensywna woń szyszek, kory oraz żywicy. Podobne odczucie miałam, kiedy po raz pierwszy spróbowałam owej tabaki. Ale zacznijmy od początku:

Do krakowskiej Tabakiery trafiłam po drodze, by kupić sobie coś nowego. Początkowo celowałam w smaki owocowe lub kwiatowe, jednak moją uwagę przykuło opakowanie inne od pozostałych - czarne pudełeczko z naklejką w odcieniach zieleni i żółci, przedstawiającą choinkę. I wówczas, pomimo wszelkich innych otaczających mnie tabaczanych pokus to po nią sięgnęłam, gdy przyszło dokonać wyboru. A zaraz potem musiałam sprawdzić, co kryje w sobie to, co kupiłam. Po otwarciu i zaciągnięciu się jej wonią natychmiast myślami znalazłam się w owych lasach, w których spędzałam tyle czasu będąc dzieciakiem. Niezwykle osobliwe, rześkie odczucie odmieniło moje nastawienie do tabak, które dotychczas kojarzyłam niemal wyłącznie z tym, co spotyka się na co dzień. Nawet próby krytyki ze strony towarzyszących mi osób, wg których była to woń zmielonych kulek na mole z babcinej szafy (ignoranci) nie sprawiły, bym odsunęła od siebie ten wyrób. Bo, prawdę mówiąc, natychmiast trafiła w moje gusta.

Jakiś czas później pierwsza próba - pierwsze wciągnięcie. I pierwsze wrażenia: tabaka ciemnobrązowa, grubomielona i wilgotna, co niekoniecznie trafia w moje gusta, jednak intensywna woń, która rozchodzi się natychmiast po uchyleniu dozownika niweluje pozostałe niedoskonałości. Wystarczyło jedno wciągnięcie niewielkiej dawki a chłód i łagodny spokój ogarnął moją osobę. Dopiero po chwili dotarła intensywna tytoniowa nuta oraz posmak żywicy. Las. Iglasty, świerkowy las. Niemal można poczuć powiew wiatru i aromat startych w rękach igieł. Tabaka okazała się nie tylko przenosić myśli człowieka do bezkresnych borów, ale również doskonale oczyszczać i orzeźwiać, zwłaszcza po wcześniejszym nadmiernym furaniu.

Jestem zadowolona z tego zakupu i, na przekór wszelkim ignorantom dodam, że owa tabaka zajmuje wysokie miejsce w moim rankingu. Z przyjemnością będę oddawać się pokusie korzystania z tego, co może mi zaoferować i to wielokrotnie w ciągu dnia.
Muszę jednak dodać, że owa tabaka jest dość intensywna. Nie radzę jej mieszać z innymi intensywnymi wyrobami ani wciągać jej dużymi ilościami. Fichtenadel-TABAK to wyrób do delektowania się i odświeżania, a nie do sypania metrowych ścieżek, celem doznań, jakie przenosić mogą do dziejów prastarych Indian.

Podsumowując krótko: absolutnie polecam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
* Opakowanie poręczne, szczelne, mocne
* Tabaka o wyraźnym smaku i zapachu, który można wyczuć wyraźnie zaraz po otwarciu dozownika
* Bardzo ładna oprawa graficzna
* Nie da się jej wciągać w dużych ilościach = starcza na dłużej
* Odświeża i orzeźwia
Minusy Tabaki
* Jej wilgotność czasami bywa drażniąca
* Bardzo intensywna - niewiele brakuje, aby przesadzić
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or