redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Klostermischung
Bernard Tabak
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Marzec 19, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.4
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Niegrzeczny mniszek.

Tak to już jest, że człowiek najbardziej docenia rzeczy nie praktyczne i w zasadzie jest to dość zrozumiałe. Przecież nikt nie zaprzeczy temu iż, dajmy na to, Fiatowska Panda* jest ekonomiczniejsza, ładowniejsza, opłacalniejsza, i pod tuzinem innych względów lepszym wyborem niż Ferrari Enzo*, to właśnie ten samochód doceniamy i kochamy. Wiem, wiem... takie porównanie właściwie nie ma sensu, między tymi samochodami jest gigantyczna przepaść cenowa, zostały zaprojektowane do innych celów i właśnie w ramach innych celów są nabywane, więc ktoś mnie za to skrytykuje (i po części będzie miał w tym swoją rację), ale daje nam to pewien obraz na, wspomniane wcześniej, umiłowanie człowieka do rzeczy niepraktycznych i niepozbawionych wad. Dla ogromnej części ludzkości ów Ferrari jest niezaprzeczalnie pięknym dziełem człowieczej ręki, ale piękno to jest okupione morzem wad, które choć są często niebywale frustrujące, zostają przyjmowane jako cena tego majestatu i to właśnie one sprawiają, że samochód jest tak wyjątkowy i pożądany.

Tutaj pojawia się nasz mniszek- ciężki i trudny w odbiorze schmalzler o lekkim zmieleniu i dużej wilgotności.
Za co go tak lubię ? Jeśliby się poważniej zastanowić jest wiele bardzo fajnie "smakujących" tabak, które zażywa się zwyczajnie przyjemnie, bardzo je lubię i "korzystam z ich usług" codziennie, to nieszczęsny wyrób braci Bernard'ów plasuje się w osobistym rankingu dużo wyżej. Paradoksalnie to właśnie wady czynią tę tabaczkę wyjątkową- dający się we znaki ciężar tytoniu, piekący spływ i podrażniony nos sprawiają, że nie sięgam po nią codziennie, jest więc dla mnie pewnego rodzaju rarytasem używanym tylko w razie specjalnej ochoty, a tym sposobem największy atut Klostermischung'a, jego smak, jest najlepiej wykorzystywany- ciężko się nim "przejeść", nie zrobi się nudny nawet po długim okresie użytkowania. A jaki jest ten smak ? Typowa dla tych wyrobów wędzonka, świetna wędzonka, grająca tutaj pierwsze skrzypce, z całą pewnością wyłania się też rum(połączenie dość mdławe, ale przyjemne), co dalej? Dalej, to już hulaj dusza- co jakiś czas czuję co innego. Często zdaje się, że pojawia się również lekka goryczka, co jeszcze bardziej podbija wcześniej poznaną słodycz. Ostatnio lekka woń przy wydmuchiwaniu skojarzyła mi się z Underberg'iem, choć było to nieco przelotne, a że dawno się nim nie raczyłem, może okazać się skojarzeniem bardzo mylnym. Zdecydowanie dla lubujących się w słodkich tabakach.

Co do opakowania- zwykłe pospolite pudełko(typowe dla Bernard'sów), rewelacji nie ma ale też nie ma do czego się przyczepić, dawkuję się łatwo, wygląda przyzwoicie,a i kieszeń czysta :)
O ile pudełeczko raczej bez jakichś ekscesów to etykietka bardzo na plus. Estetyczna, klasyczna, ale i z bardzo fajnym akcentem niegrzecznego mniszka.

Pojawiają się sugestie, że nie jest to tabaka dla początkujących, ale według mnie jest wprost przeciwnie. To prawda, że nie jest ona codzienna/praktyczna, ale ma to swój urok. Nie ma co przyzwyczajać się do łagodnych tabak, trzeba próbować wszystkiego na początku, by nie wyrobić sobie sztucznych upodobań- wiele tabaczarzy skreśla na przedbiegach schmalzlery tylko dlatego, że przez długi czas brali tylko łagodniejsze tabaki.

Polecam spróbować z Grado Caffe, bardzo ciekawe i smaczne połączenie.

Tabaka kusi, mam tylko nadzieję, że to nie przez wizerunek mnicha, bo to by znaczyło, że coś jest ze mną nie tak(:D), w każdym razie, to na pewno on namówił mnie do kupna.

*Modele i marki zostały podane jako przykłady, wybrane zostały losowo, nie jestem fanem żadnej z tych marek, nie reklamuje i nie zachęcam do kupna.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or