redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Aecht Altbayerischer Schmalzler
Bernard Tabak
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Kwiecień 26, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

To trzeba lubić

Pierwsze podejście:
Ta recenzja z pewnością będzie potępiona przez wielu z was jednakże tabaka ta nie należy już do tych z serii "dla każdego" a raczej do serii "dla smakoszy", ja osobiście należę do tych ludzi którzy od tytoniu bardziej cenią rześkość oddechu i dlatego jestem zmuszony nieco obniżyć dobrą passę Schmalzlera.
Tabaczka ta jest mocna, a nawet bym powiedział zbyt mocna jak na mój nos aczkolwiek bardzo podoba mi się efekt który gości w głowie nawet przy niewielkiej ilości suszu. Można porównać ten efekt do tak zwanej "lekkiej bombki" czyli stanu którego odczujemy po mniej więcej trzech piwach dlatego też nie dziwie się, że jest ona tak bardzo ceniona przez liczne grono. Samo mielenie jest solidne dzięki czemu otrzymujemy bardzo drobne ziarenka jednak całość jest na tyle mokra by wszystko trzymało było jednością a nie latało przy najmniejszym podmuchu. Mokra? Tutaj też można się spierać gdyż mokra wydaje się na dłoni, a w nosie momentalnie czuje się jej suchość. Co do samego smaku ciężko mi jest cokolwiek powiedzieć, gdyż sam tytoń maskuje wszystko. Na pewno na plus zaliczę brak jakiegokolwiek spływania suszu do gardła o ile oczywiście bierzemy w normalnych ilościach, a jak przeholujemy to sam spływ również nie jest (jak to często bywa) drażniący. Bardzo przyjemne jest opakowanie. Możliwość regulowania otworka i wygodne kształty na pewno umilają samo sypanie tabaczki, jednakże i tu spuściłem jeden punkcik gdyż cenie sobie małe tabakierki jakie możemy spotkać np. w Ozonkach.
Myślę, że moja recenzja będzie raczej negatywnie spostrzegana przez wielu (tutaj warto zasugerować się znacznikami lubię/nie lubię jak już inni użytkownicy z nich skorzystają) dlatego też w przypadku jej negatywności polecam w ogóle się nią nie przejmować, gdyż to tylko moje osobiste zdanie na temat tej produkcji i może tylko zmylić doświadczonych tabakarzy, jednakże stanowczo nie polecam tej tabaki początkującym, a zwłaszcza początkującym których odpychają papierosy gdyż mogą się tylko zrazić do tabaczenia.

Wiele prób później…
Po opublikowaniu powyższej treści posypały się tu komentarze które stanowczo nie zgadzały się z moją krytyką z tego też powodu postanowiłem posmakować Aechta jeszcze przez chwilę i po wielu próbach tabaka ta zaczęła mi nawet wchodzić ze smakiem jednakże również pozostałością negatywu z poprzedniej wypowiedzi. Przez ten czas w kieszeni nosiłem tą tabakę wraz ze smakową Ozonką i ku mojemu zaskoczeniu stopniowo przestawałem sięgać po Ozonkę na rzecz Schmalzlera. Tabaka ta z każdym dniem zaczęła pokazywać mi swoje dobre strony przez co sięgam po nią regularnie, a Ozonka jest swego rodzaju dodatkiem używanym średnio dwa razy w tygodniu. Goryczka tytoniu jaką tak potępiłem zaczęła wchodzić mi w nawyk do tego stopnia, że praktycznie przestałem czuć w tabace papierosy które od zawsze mnie odrzucają. Co więcej – postanowiłem zapytać znajomych którzy od lat zażywają mentole co sądzą o tej tabace i każdy kto pierwszy raz miał z Aechtem kontakt skarcił go za zbyt dużą goryczkę, a ci co już prędzej ją zażyli wyrażali się o niej raczej ciepło. Niestety jestem osobą która najlepiej co chwilę sięgałaby po tabakę, a w tym przypadku mam z tym duży problem gdyż nos jakby szybciej się zapychał i odrzuca kolejne dawki Schmalzlera. Fakt faktem brakuje mi tej rześkości którą dają mentole ale mimo wszystko chętniej sięgam po ten smak niż miętówki. Jednakże nie jest to tabaka której szukam. Chętnie sięgnąłbym po coś od czego wręcz nie mógłbym się oderwać, a tego niestety nie daje mi Schmalzler.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ Ciekawy efekt w głowie już po niewielkiej ilości
+ Raczej nie spływa a jak już się zdarzy to nie wygina dzioba na wszystkie strony
+ Przyzwoite opakowanie
Minusy Tabaki
- Smak tytoniu z początku możebyć nie do zniesienia
- Brak rześkości w nosie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

7 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 7  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Alaundo Napisane przez Alaundo
Kwiecień 16, 2013
Pragnę zwrócić koledze uwagę, że tabaka jest wyrobem tytoniowym i narzekanie na tytoń w tabace jest jak narzekanie na alkohol w piwie. Poza tym, z tej recenzji ciężko się dowiedzieć czegokolwiek o tej tabace.
Waszka Napisane przez Waszka
Kwiecień 16, 2013
Nie no, recenzja jak wiadomo - rzecz gustu... Ale ta tabaka to PRAWDZIWA LEGENDA!

"Można porównać ten efekt do tak zwanej "lekkiej bombki" czyli stanu którego odczujemy po mniej więcej trzech piwach dlatego też nie dziwie się, że jest ona tak bardzo ceniona przez liczne grono" - odniosłem wrażenie że to zdanie zalicza tych którzy lubią Ayechta do tzw. "fazowiczów" a przecież nie po to sięga się po schmalzery (no przynajmniej nie ja)!

Tabaka z natury nie ma odświeżać - chemia pakowana przez Ozonę i Poschla do tabaki jest tylko po to żeby zamaskować słaby tytoń.
Szanuję subiektywną opinię recenzenta, ale niestety nie zgodzę się z nią. Niemniej życzę wytrwałości w tabaczeniu i dalszych recenzji (nie zrażaj się moją wypowiedzią - po prostu przykro patrzeć jak ulubiona tabaka spada z pierwszego miejsca...) :(
A jeżeli uraziłem to przepraszam. ;)
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Zeely Napisane przez Zeely
Kwiecień 17, 2013
Rozumem, że Tabaka to tytoń jednakże zabrakło mi tutaj jakiegokolwiek smaku. Jak o tytoń chodzi to tutaj jest dla mnie jego zbyt wiele na tle innych składników.
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Zeely Napisane przez Zeely
Kwiecień 17, 2013
Zastanawiałem się kiedyś czemu wielu tabak nie spotkamy w kioskach a znajdziemy tam tylko beznadziejnego Red Bulla i kilka innych tabak. Schmalzler to pierwsza moja tabaka która jest rzadkością w zwykłych sklepikach osiedlowych i dzięki niej zaczynam rozumieć, że sprzedawane w tych punktach tabaki zasmakują wielu osobą jednak schmalzler będzie lubiany jedynie przez osoby które z tabaką związane są naprawdę długo a najlepiej jak tytoń stosują również do palenia. Taka jest moja opinia i dla mnie jako szaraczka recenzja wygląda w ten sposób jednak nie bez powodu zaznaczam by nie brać tej recenzji do siebie przy sięganiu po tą tabakę.
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Tomaszb Napisane przez Tomaszb
Kwiecień 18, 2013
Wiesz, Zeely, ja zażywam od niedawna, z tabaką jestem związany zaledwie od dwóch miesięcy z kawałkiem, ale nie zgodzę się z tezą, że schmalzlery są dla "zawodowców". Moją pierwszą tabaką był Brasil Doppelt (też Bernarda) i po prostu zachwycił mnie. Teraz wręcz muszę się przekonywać do proszku z mentolem dla odświeżenia, bo wolę naturalny zapach tytoniu. Owszem, Aecht Altbayerischer w porównaniu do Brasili czy Klostermischunga (a zwłaszcza do mentolówek) może wydawać się pozbawiony smaku - ja to jednak nazywam szlachetnością i delikatnością, zwiewnością. W tę tabakę trzeba się wczuć, ale nie zażywając ją raz i wyrzucając do kosza, tylko wsmakowując się w aromaty, które tam drzemią, jednak nie pojawiają się za pierwszym razem, a dopiero kiedy ich poszukasz, nauczysz się ich. Kiedy ci się to uda, zaręczam, że radość twoja będzie wielka ;) Jeżeli nie skreślasz całkowicie schmalzlerów, zachęcam - jako wciąż świeżak w temacie i tabaki, i "smalcu" - do skosztowania któregoś z Bernardów z "Brasil" w nazwie albo chociażby Doppelaromy Poeschla (co prawda zagłuszona aromatyzacją, ale ze wspaniałym schmalzlerem w tle, mniam). Pisząc to mam nadzieję, że pokosztujesz innych produkcji tego typu, zasmakujesz w nich, a za jakiś czas wrócisz do swojej recenzji AA i przesuniesz suwaczki na maksa :)
Alaundo Napisane przez Alaundo
Kwiecień 18, 2013
Tak się zastanawiam, jak długo zażywałeś tą tabakę zanim napisałeś recenzję? Z doświadczenia wiem, że wiele tabak (zwłaszcza czysto tytoniowych) swoje piękno pokazuje po dłuższym czasie. Gdybym pisał recenzję np. SG Wild Duck po pierwszym wrażeniu to dostała by pewnie 1/5 zamiast 5/5.
Poza tym, w recenzja powinna zawierać coś więcej niż tylko "lubię" albo "nie lubię". Nie po to są recenzję aby poznać czyjś gust, ale aby wiedzieć czego się spodziewać po tabace. Dlatego powinna zawierać w miarę obiektywny opis konsystencji, zapachu i smaku po zażyciu.

Jedną z moich pierwszych tabak był schmalzler Brasil Doppelt-Fermentiert, AAsch był tuż po nim. Nie byłem wtedy doświadczonym tabaczarzem, nadal nim nie jestem choć ponad 30 tabak przez nos mój przeszło.
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

ralf-p Napisane przez ralf-p
Kwiecień 18, 2013
Hmmmm czyli to przez recke Zeeliego Aecht spadł z pierwszego miejsca w rankingu... bardzo nieładnie :/ Choć nie powiem, recenzja intrygująca bo wątpię żeby ktoś odważył się tak źle napisać o Aechcie :P A Zeeliemu życzę nabierania doświadczenia w tabaczanym świecie i za jakiś czas bardziej udanego spotkania z Aechtem :)
7 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 7