redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Napoleon Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.3 (4)
9850   0   1   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
Bernard Tabak

Parametry tabaki

Smak tabaki
Kamfora
Waga tabaki
10 g.
Opakowanie
plastikowe
Bernard Tabak

Recenzje użytkowników

4 reviews

Ocena ogólna 
 
4.3
Ocena smaku 
 
4.1  (4)
Ocena opakowania 
 
4.8  (4)
To write a review please register or
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Napoleon

Jeśli zapytać tabaczarz, która postać historyczna najbardziej kojarzy się mu z tabaką, to najpewniej odpowiedziałby - Napoleon Bonaparte. Nic w tym dziwnego, bo w końcu każdy zna legendę o sporych ilościach, które cesarz Francuzów zażywał. Pewnie ile szczyp zażył Napoleon, tyle i anegdot o nim postało. Dlatego też nie mogło być inaczej i również Napoleon nie tylko zapisał się na kartach historii tabacznej, ale także jak kilku innych tabaczarzy, zyskał sobie szacunek firm wytwarzającej tabakę. Jego postać stała się inspiracją dla firmy Bernad Tabak, która stworzyła 'Napoleona - la prise exquise'.

Dzięki tej tabace, legenda o Napoleonie Bonaparte miała być wiecznie żywa wśród środowisk tabacznych. Stało się jednak, że proszek ten, w pięknej złotej tabakierce, dzierżącej wizerunek cesarza, roku (bodaj) 2008, musiał pożegnać się ze wszystkimi. Jakiż wprowadziło to zamęt - legendarna tabaka Bernarda, z którą firma była przede wszystkim przez polskiego tabaczarza kojarzona, znikła z rynku?

Jednak legenda zażywającego tabakę Napoleona czy miłość jaką darzono proszek na jego cześć, są tylko ładną historia, która ma swoje odzwierciedlenie w tym co się widzi. Cesarz nie zażywał przeogromnych ilości tabaki, bo w końcu większość z tego spadała na podłogę, a bernardowskie czasy napoleońskie wytworzyły sobie mit cudnego pyłu wewnątrz pięknego pudełka.

Choć sam fakt, że opakowanie Napoleona złotym kolorem błyszczało, napawało już w przeogromnie miły nastrój i dawało wiele nadziei na skonsumowanie czegoś równie magicznego. Szczypta po szczypcie, chciało się przenieść w czasie, do Francji, do tych czasów, gdzie z napoleońskiej tabakiery raczyć się było można. Zawieść się zapewne mogli Ci, którzy w tej tabace chcieli odkryć dawno zapomniane aromaty, bądź chcieli spróbować tabaki paryskiej. Nic dziwnego, w końcu w tabakierce z wizerunkiem cesarza i francuskimi napisami, sam chciałbym takie cuda znaleźć.

Bernard jednak postanowił z Napoleona zrobić, nie tabakę zieloną (Kownoer) czy paryską (Pariser) - postanowił zrobić halb-schmalzlera. Czyżby to hołd od Bawarczyków w stronę cesarza - w końcu Królestwo Bawarii miało swój udział w wojnach napoleońskich?

Pamiętam jak kiedyś głoszono tezy, że Napoleon to tabaka dla mężczyzny. Bzdury. Ten wyrób na pewno mógłby być zaliczony do męskich, gdyby przez główny wątek aromatyczny, którym jest przywędzany tytoń, nie przeplatała się słodka kamfora. Uznać można by, że Bernard poprzez taką mechanikę chciał dać domorosłym tabaczarzom szansę, na przejście z "cukierkowatych tabak" na wyższy poziom.

Pomysł wg mnie iście ciekawy, bo sam nie jestem miłośnikiem tabak przypalanych (z to tytonie do palenia bardzo sobie cenię w takiej formie) - nie licząc toastów, jednak tutaj dostałem możliwość przyzwyczajenia się do nich w dość przystępnej formie. Zdecydowanie zachęcający początek do poznawania innych, bardziej klasycznych rodzajów tabak. I chwała za to Bernardowi.

Viva la prise exquise - niech żyje wykwintna szczypta

*Jeśli Bernard nie odtworzy tej tabaki, to myślę, że choć namiastkę aromatu miłośnicy innych używek tytoniowych mogą znaleźć chociażby w tytoniu papierosowym Red Bull Zware Shag.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- przystępny "przypalaniec"
- złota tabakierka
Minusy Tabaki
- nieprodukowana
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 08, 2011)
Ocena ogólna 
 
3.2
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Tabakierka
Na pewno jedna z ładniejszych jakie widziałem. Z bardzo praktyczną zasuwką. Mimo, że plastykowa to solidna i nie trąci jarmarczną tandetą. Pudełeczko bije w oczy prostotą...bogatą prostotą. Znać zatem szlacheckiego ducha. Wymagać od tej tabakiery jakichś modernistycznych wzorów czy papuziej wielobarwności, byłoby równie głupie jak ubrać napoleońskich żołdaków w stroje Dody Elektrody - "to nie licuje", jak powiedziałby Stanisław Anioł...

Forma
Jako, że Napoleon do "Zielonych" nie należał, a i sam - podobno - używał pistoletu tabacznego, pozwolę sobie użyć na określenie formy tej tabaki słowa "śrutówka": średnio mielona, lubiąca się zbijać w grudki. Jest dosyć wilgotna, tłusta, jednak nie aż tak jak schmalzlery (np. "Dopellaroma"). No i kolor - poezja: piękny prawdziwy ziemisty brąz. Warto nim nacieszyć oczy, chwilę przed zażyciem.

Treść

Czego szukam i będę szukał w tabakach? Szczerości, tradycji, prostoty i charakteru. To właśnie oferuje mi tabaka ze stajni Bernarda. Wspaniały aromat czystego tytoniu bez żadnych zbędnych dodatków. Wbrew niektórym opisom, żadnego mentolu w tej tabace nie ma i nie powinno być. Aromat ma jeszcze jedną właściwość - przenosi w czasie. Jeśli ktoś chce przenieść się w epokę Empire, nie musi już szukać - jak brat Napoleona (sic!) Dynamite - na Allegro wehikułu czasu. Wystarczy lektura Łysiaka, "Uwertura" 1812" i właśnie szczypta "Napoleona". Kilka lat upłynęło od napisania tej recenzji i samego zażywania "Napoleona", ciągle jednak ciepło wspominam tę tabakę. Teraz wiem, że jednak trochę jej brakuje jej np. "Gekachalter" czy "Feinster Kownoer". Pomimo tego uważam ją za pomost, do przejścia z czegoś takiego jak "Loeweny" czy "Gawithy" na wspomniane wyżej tabaki.

Łysiak napisał, że francuscy chłopi zamawiając wino, prosili o dodatkową szklankę z tym trunkiem dla Napoleona. Amatorzy tabaki powinni chyba zacząć robić ponownie - dziękując, w naszym przypadku, tabace "Napoleon".

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Dla początkujących to zachęta do podróży w świat prawdziwych tabak
Minusy Tabaki
- Dla starych tabaczników może być to tylko tabaką solidną, codzienną
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 08, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Będzie krótko. Tabaka godna spróbowania. Jest to typowy "oleisty" Bernard, smak tytoni, i takiej "wędzonki", kiełbasy. Tabaka dosyć ciężka, dla amatorów niczym nie wzbogacanych wyrobów. Tabakiera cieszy oko, bardzo ładna, pasuje do aromatu tej tabaki. Według mnie Bernard mógł dodać tutaj jeszcze jakiś ciekawy aromat, ale i tak nie jest źle z tym wyrobem, jeden z lepszych Bernardów, porządne 4/5 ;)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 08, 2011)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Napoleon. Jeden z najbardziej znanych i cenionych strategów w historii świata. Ale także jeden z najsławniejszych tabaczników. Historia głosi, iż zażywał około 3 kilogramy tego specyfiku miesięcznie. Nie wiem, czy jest to prawdą, jestem jednak pewien, iż musiał mieć naprawdę finezyjny gust. Firma Bernard Tabak, tworząc tę tabakę, dokonała rzeczy niezwykłej. Korzystając ze swoich doświadczeń w dziedzinie tworzenia kompozycji aromatycznych wyprodukowała specyfik, obok którego nie można przejść obojętnie. Jest to tabaka, którą się albo kocha albo nienawidzi. Moje osobiste uczucia wobec niej są dość mieszane, ale o tym na koniec. Jak przystało na Bernarda, jest to tabaka bardzo grubo zmielona, o ciemnobrązowej barwie. Aromat jest zgoła niecodzienny. Ja wyczuwam w niej głównie woń smalcu. Lecz przy każdym zażyciu odnoszę wrażenie, iż ciągle się zmienia. Czasem w tle pojawia się smak czystego tytoniu, czasem wędzonego lub grillowanego boczku. Jest to kompozycja niezwykle wyrafinowana, nie sądzę, aby spodobała się komuś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z tabaką, chyba, że ma wyjątkowo wyszukany gust. Jest to także tabaka dość tłusta. Aromat jest intensywny i długo się utrzymuje. Na koniec zostawiłem, może niesłusznie, tabakierkę. A ta prezentuje się naprawdę wykwintnie. Jest to prostokątne, plastikowe pudełeczko o ściętym lewym górnym rogu. Jej przód jest koloru złotego, bardzo dobrze wypolerowany i lśniący. Został on opatrzony brązowym napisem "Napoleon", przy czym pierwsze 'o' jest wizerunkiem osoby, której nazwiskiem sygnowany jest ten wyrób. Pod spodem widnieje mniejszy napis "La prise exquise", co po francusku znaczy "Wykwintna szczypta". Zgodnie z prawdą. Tył tabakierki jest brązowy. Zastosowano typowe dla Bernardów otwarcie - przesuwaną płytkę, która po odsunięciu do tyłu ujawnia dziurkę służącą do wysypywania tego wykwintnie magicznego pyłu. Osobiście mam mieszane uczucia odnośnie tej tabaki. Aby mi smakowała, muszę być w naprawdę dobrym humorze. I tak jest dziś. Bez wątpienia, mimo jej momentami naprawdę kontrowersyjnego i niecodziennego aromatu, uważam, że zasługuje na naprawdę mocne 5.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner