redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Pariser No. 2 Hot

KonserwatystaKonserwatysta   Styczeń 27, 2010  
 
0.0
 
4.6 (7)
9314   0   1   0   0   2

Recenzje użytkowników

1 reviews with 4 stars

7 reviews

 
(5)
 
(1)
 
(1)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.6
 
4.5  (7)
 
5.0  (7)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1  
 
Sortowanie 
 
(Updated: Styczeń 24, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Tabakierka

Szklana buteleczka z grubego szkła - trwałość. Banalne jest stwierdzenie, że nie można przechowywać czegoś tak cennego w plastyku .Inaczej więc muszę to ubrać w słowa. "Klepsydra" jest w tym przypadku trafniejsza, klepsydra - dodajmy - niedawno przesypana. Bo przecież Bernard zamknął - przynajmniej taka była wersja - swoje drzwi. Być może nie na zamek, bo przecież ktoś te drzwi otworzył, ale przecież będzie to już chyba ciut inny Bernard. Odkręcając zakrętkę (aż miło słyszeć ten charakterystyczny "zgrzyt") czuję się jak żołnierze Napoleona, słyszący słowa ""Songez que du haut de ces monuments quarante siècles vous contemplent".

Forma

Przyszło mi na myśl, że urodę tej tabaki można określić jako okruchy francuskiej bagietki. Wiem - dla niektórych to określenie może być nie do końca trafne. Tabaka ta jest przecież solidnie zmielona. Jednak grube okruchy okruchy tytoniu (łodygi, żyłki) powodują, że nie czuję żadnych wyrzutów sumienia w związku z powyższym porównaniem. Widać, że paskudne zdarzenie z 14 lipca 1789 roku odcisnęło dziwne piętno na tej tabace. O co chodzi? O tolerancję, o tolerancję w barwie. Piękna kompozycja złotawych i brązowych wątków. Nos nurza się w brązowość i jak łódka brodzi - powiedziałby pewnie tabaczny Mickiewicz. Słowa Napoleona, które przytoczyłem, znowu są pomocne. Kolejne skojarzenie jest aż nazbyt oczywiste - piramidy, Egipt, piasek. Żadnych oliw, smalcu ani tym podobnych szwabskich wynalazków. Koścista, suchawa z niezdrową cerą - powiedziałbym gdybym był złośliwy. Na całe szczęście nie jestem, co przecież potwierdzą wszyscy użytkownicy tego forum.

Treść

Aromat wwierca się w nasz nos niczym radziecka wiertarka udarowa w ciepłe masło. Raptownie, nie pozostawiając czasu na pierwsze refleksje. Po krótkich ukłuciach w nosie (ach, to zmielenie) dociera do nas dopiero całe przesłanie tej tabaki. Surowość w formie, przechodzi w surowość aromatu. Tytoń na pierwszym jak i na dalszych planach. Ciekawym składu - myślę, że w dużej mierze jest to wirginia. I gotów jestem postawić skromną kwotę, że tylko virginia. Ostra i zdecydowana woń, jednak nie taka chamska jak np. w "Chapmanie Virginia". I mimo, że nie jestem wielbicielem suchych tabak, ten wyrób jest jednak przyjemny.

Seria butelkowana od Bernarda znowu mnie nie zawiodła. Co prawda nie jest to wyrób na miarę "Kowieńskiej", która można zażywać chochlami, lecz nie przynosi wstydu swojej firmie. Mnie to nie dziwi - receptura z 1850 nie może być zła. Francuzów nie lubię, jednak o "Pariser nr 2" złego słowa nie powiem.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Zakamarki Montmartru.
- Buteleczka.
Minusy Tabaki
- Dla mnie kapkę za sucha.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1