redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Zwiefacher Schmalzler Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.6 (25)
49950   0   1   0   0   7

Recenzje użytkowników

25 reviews

 
(17)
 
(7)
 
(1)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.6
 
4.6  (25)
 
4.3  (25)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
25 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4 5  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Figlarne tańce

Swoją przygodę z Bernardem zacząłem od Aecht'a, to tak jakby niedoświadczony motocyklista wsiadł na 180 konna Yamahe R1, na szczęście moja pierwsza przejażdżka okazała się udana i nie zraziła mnie do Bernardów a wręcz przeciwnie, gdyż sięgnąłem po kolejną, którą okazał się Zwiefacher. Nie był to taniec z diabłem a raczej z piękna niewiastą o alabastrowej skórze i chłodnym spojrzeniu, które przenika i przygotowuje nas na kolejne ale za to jak przyjemne wrażenia. Pierwsze co odczuwamy to wspaniały chłód i orzeźwienie, które otwiera nasze zmysły na dalsze doznania, taki organoleptyczny striptiz. Złożoność aromatów zaskakuje nas w różnych momentach i stopniowo odsłania kolejne smaki i zapachy. Być może moje wrażenia będą troszkę odbiegały, ale przecież każdy z nas ma inną wrażliwość zmysłów i ja po za aromatem śliwki na wolnym powietrzu wyczułem aromat gotowanego budyniu śmietankowego, słodkiego i jakże apetycznego. Zmielenie i wilgotność jest świetnie dobrana a efekt orzeźwienia natychmiastowy, później zostaje nam wcześniej wspomniana zmysłowa orgia aromatów. Podzielę tu zdanie innych, że ten produkt jest doskonałym wstępem do nieco bardziej zaawansowanych tabak od Bernarda. Nie dane było mi posiadać tabakierki w zielonej szacie, która jest bardzo stylowa, ale ta nowa też nie jest wcale brzydka i także obrazuje zalety tego produktu. Jednoznacznie mogę stwierdzić że na pewno będzie zajmować zacne miejsce w mojej kolekcji.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Świetna kompozycja aromatów.
Łatwa i przyjemna w odbiorze.
Orzeźwiające i nie męczące działanie mentolu.
Ciągle mnie zaskakuje.
Szczelna i sprawnie działająca tabakierka.
Minusy Tabaki
Szkoda że nie jest pakowana w starszej tabakierze.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Zwiefacher - kwintesencja kobiety

Obiecałem sobie, że swoją pierwszą recenzję napiszę dopiero w momencie, kiedy spróbuję odpowiednio dużej liczby rodzajów tabak, tak aby nie zachwycać się nad pierwszym lepszym produktem, który tak naprawdę żadnym arcydziełem nie jest.Taki moment w końcu nadszedł, więc chcąc, nie chcąc obietnicy należy dotrzymać, ale czuję, że będzie to przyjemny moment.
Od czego w takim razie zacząć ? Zacznę od wyboru tabaki do oceny.Ale teraz nasuwa się kolejne pytanie.Jaką tabakę wybrać, która jest na tyle wyjątkowa i zaskakująca by zasługiwała na miano tej historycznej, pierwszej recenzji? Tu akurat nie wahałem się ani chwili i sięgnąłem po tabakę, nad którą od wczoraj wzdycham z zachwytu, której to wygłaszam miłosne poematy, którą jestem silnie zauroczony i której w końcu ślubuję wierność.
Tak moi drodzy. Tabaka ta nosi wdzięczne imię Zwiefacher, tak jak pewien bawarski taniec, który jest jednym z elementów charakterystycznych tamtego regionu. Może ekspertem od tańca nie jestem, ale jest to sztuka kojarząca mi się z delikatnością,zgrabnością i perfekcyjnym wyważeniem.
Taki właśnie jest Zwiefacher.Delikatny w smaku, zgrabny w nosie i podkreślam to słowo : PERFEKCYJNIE wyważony !
Zacznę, analogicznie od opisu tabakiery.Wiele osób narzeka, że nowa odsłona tabakierki Zwiefachera jest brzydka, że to nie ten sam klimat co kiedyś i dużo brakuje jej do pierwotnej odsłony.Wprawdzie nie miałem w rękach poprzedniej odsłony Zwiefachera, ale absolutnie nie zgadzam się z tezą, że ta tabakiera jest brzydka !
W moim odczuciu stanowi ona idealne odniesienie do klimatu samej tabaki.Zarówno żywy taniec jak i stonowane kolory w pełni oddają ducha szlachetnego proszku zawartego wewnątrz.Góry, które wyłaniają się za tańczącymi bawarczykami sygnalizują, że tabaka może orzeźwić swojego użytkownika.
Teraz czas na zmielenie tabaki : Tu miałem pewnego rodzaju problem.Zwiefacher,śladem kobiety niedostępnej, nie oddaje się bez walki pierwszemu,lepszemu tabacznikowi.Lubi zbijać się w dużych rozmiarów twarde grudki, ale bynajmniej to nie ostudza mojego zamiłowania do tego wyrobu.W dotyku bardzo delikatna i aksamitna ( więc jednak pod warstwą niedostępności skrywa się wrażliwy i łagodny wyrób ? ).
Nadeszła jednak pora na to, na co tak długo czekałem.Opis aromatu :
W momencie, gdy opisuję Zwiefachera, nie istnieje słowo takie jak hiperbola.Aromat jest tak cudowny i tak idealnie wyważony, że producentom tej tabaki należą się oklaski i to na stojąco !
W Zwiefacherze wyczułem wiele zapachów, przede wszystkim śliwkę, truskawkę i coś w rodzaju śmietanki, która czyni produkt delikatniejszym.Aromat przypomina mi trochę inny produkt Bernarda, mianowicie Magic Moments (black) , ale jest łagodniejszy, co wcale nie znaczy, że nie potrafi pokazać pazura ! Uwielbiam ją ( jakoś lepiej mi się wyobraża Zwiefachera jako kobietę) za zmienność.Raz spokojna, nieśmiała i delikatna, innym razem pobudzona,drapieżna i wyraźna. Krótko mówiąc - kwintesencja kobiety.
Produkt polecam wszystkim , szczególnie jako wstęp do schmalzlerów Bernarda, ponieważ idealnie wprowadza w świat tabak niemieckiego producenta i chyba nikogo nie potrafi do siebie zrazić.Już teraz pokuszę się o stwierdzenie, że Bernard robi świetne tabaki i jest na samym szczycie tabaczanego Olimpu.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- klimat
- wyważony aromat
- piękna tabakiera
- jak dla mnie, świetne zmielenie
- zmienność w smaku
- delikatność
- Bernard
- wprowadzenie do tabaczanego raju - produktów Bernarda
- kontrowersyjność
- bardzo dobrej jakości tytoń
Minusy Tabaki
- takowych nie widzę
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Lipiec 12, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

"Tańczę, ja tańczę na łące Przecież łąka to słońce!"

Mi się ta nowa tabakierka podoba; para bawarczyków, łąka, góry w tle, taniec...
Wykonanie solidne, twardy, czarny plastik.
Tabakiera to powiew tradycji i niemiecki, znakomity wirtschaft; to samo czuć w samej tabace!
Zmielona średnio, średnio wilgotna... aromatyczna!
Śliwki, aromat wędzonki, słodycz dymu, dobrego tytoniu... wyborne połączenie!
To raczej męska, poważniejsza tabaka.
Trafia do moich ulubionych. Strzał w dziesiątkę, polecam każdemu

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Doskonały aromat, pełny, bogaty, długo utrzymujący się w nosie
-Ładna tabakierka
-Średnie zmielenie i wilgotność
-Nie spływa zbytnio
Minusy Tabaki
?
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 12, 2017)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Zatańczysz ?

Wielu tabaczników poleca "Zwiefachera" tym, którzy pragną wkroczyć w świat bernardowskich produktów. Zasugerowany tymi poradami stałem się szczęśliwym posiadaczem opisywanej tabaki. Podkreślam : szczęśliwym, bo są ku temu powody.

Pierwszym przyczynkiem do zadowolenia jest sama forma proszku - średnie zmielenie, dość duża wilgotność (nie tłustość) z gdzieniegdzie grubszymi ziarnami. Dzięki takiej konsystencji tabaka jest aksamitna w dotyku i łagodnie obchodzi się ze śluzówką nosa. Kupka tabaki wonieje słodko - podobnie do piernika.

Po zażyciu można doznać zaskoczenia, bowiem "Zwiefacher" orzeźwia ! Jest to takie delikatne muśnięcie, za którym stoi wprawdzie mentol, jednak na tyle subtelny, iż można by go wcale nie wyczuć. Ma on jeszcze jedną, ogromną zaletę - nie przesłania właściwego aromatu. Ów właściwy aromat stanowią suszone owoce - takie jak na kompot Bożonarodzeniowy. Do nozdrzy wkrada się jednak jeszcze inny zapach - słodycz o piernikowo - mlecznym zabarwieniu. Co ciekawe, słodycz ta miewa różne odcienie : zazwyczaj przeważa piernik (szczęśliwie, bowiem mleczna nuta bywa nieco mdła). Piękne to aromaty, jednak ktoś może zapytać skąd słowo "Schmalzler" na etykiecie ? Ano stąd, że podstawą tabaki jest charakterystyczny dla tego gatunku, brazylijski tytoń. Nie określiłbym go co prawda jako wędzonki, jednak czuć wyraźnie z czym ma się do czynienia. Tytoniowe tło czuć przez cały czas zażywania, jednak nabiera ono wyrazistości po pewnym czasie, gdy pierwsza fala słodkości przeminie.
Tak więc "Zwiefachera" określiłbym jako wariację na temat schmalzlera - wariację jak najbardziej udaną, jednak nie uważam by pomógł on w przygotowaniu do spotkania z "pełnymi" schmalzlerami, do których mam już porównanie podczas pisania recenzji. Choć możliwe, że zachęci niektórych do tego typu wyrobów.

Jedyne co zgrzyta to tabakierka. Na typowym dla Bernarda pudełeczku (konstrukcji samej w sobie zasługującej na mocne "4") umieszczono dość nietrafioną etykietę. Może nie jest ona tandetna, lecz z pewnością nie odpowiada ona charakterowi produktu, który, bądź co bądź, nosi znamiona tradycji.

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić tę tabakę każdemu. Uważam bowiem, że jej aromat, choć niebanalny, jest lekki i łatwy w odbiorze, przez co powinien trafić w większość gustów. Dla tych, którzy rozsmakowali się już w schmalzlerach, może stanowić miłą odskocznię od ciężkich aromatów. Innych, jak już wspomniałem, może do nich zachęcić.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Konsystencja
Lekkość aromatu
Świetne, tytoniowe tło
Słodycz nie jest mdła (no, może poza tą mleczną wonią, która jednak pojawia się dosyć rzadko)
Minusy Tabaki
Etykieta na tabakierce
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Dzieciństwo, i jego smak w tabace...

Ahh, tabaka Zwiefacher. Mógłbym się nad nią dłuugo rozpisywać. Nie tak poetycznie czy rozwięzle jak niektórzy artyści pióra którzy mają zaszczyt gościć na tej stronie, jednak po swojemu. Ale dobra - koniec tego biadolenia, pora na opis właściwy.
Zwiefacher jest wyborną tabaką. Gdy ją pierwszy raz zobaczyłem, miałem pewność że będzie dobra - bowiem trzeba Wam wiedzieć iż mam tendencję do kupna w ciemno. Ale jak na razie dobrze na tym wychodzę.
Opakowanie jest bardzo ładne. Przedstawia malowniczy pejzaż górski z zieloną łąką oraz tańczącymi na niej, ubranymi w ludowe stroje mieszkańców zacnej krainy jaką jest Bawaria. Ma stonowane kolory, uspokaja człowieka i powoli zmusza do konsternacji i odprężenia ciała.
Smak. Tak. A więc ja najpierw czułem tam niezidentyfikowany smak z dzieciństwa. Gdy w zimowe wieczory przyprowadzało się do domu kolegę, i piło się przy kaloryferze ciepłe mleko i kakao. Ale następnie sprecyzowałem się - to z pewnością musi być słodkie mleko! Jednak po kolejnym zażyciu, odkryłem coś innego... Kakao? Tak! Wyczułem kakao. Lecz chwile później przybyło coś innego... Coś o czym marzyłem. Śliwka. Pyszna, czekolada z suszonymi śliwkami. To były me wyobrażenia. Lecz nadal niepokoju dostarczał mi pewien aromat... Nie mówię tu o tytoniu, czy o lekko mdłym cieple. Mówię o czymś dzięki czemu zmieniłem i ugruntowałem swą opinię. Tak tu otrzymacie werdykt ostateczny drodzy czytelnicy. Nie z nikąd wzięła się nazwa mojego konta. Domyśliliście się? A więc werdykt ostateczny to słodki piernik kakaowy, nadziewany lekko ususzonymi śliwkami, zanurzony w pyszniutkim słodkim mleku. Kontrowesyjne, czyż nie? :)
Tak więc według mnie ta tabaka jest bardzo dobrym shmalzerem dla początkujących. Nie jest nim w zupełności i mocy bezwzględnego tytoniu, a raczej jest ona wymieszana z Poshlowymi klimatami. Jak dla mnie ta tabaka osiągnęła złoty środek pomiędzy tymi firmami, i figuruje w pierwszej trójce mych ulubionych tabak. Polecam każdemu, zwłaszcza na spróbowanie shmalzerów. :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Ohh, smak jak z dzieciństwa...
-Miłe, słodkie mleko, cieplutki piernik kakaowy ze śliwkami,
-Piękne opakowanie ujmujące piękno gór i elemnent ludowy - tańczący w strojach ludowych chłopi,
-Brak minusów to też plus :)
Minusy Tabaki
-Brak minusów,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
25 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4 5