redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Bishamber Das Charan Jeet Lal
by Filek     Kwiecień 26, 2010    
(Updated: Lipiec 20, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Moc

Już trzeci, czy może nawet czwarty raz zabieram się do opisania tego produktu. Nie miałem z nim wiele styczności, ale to nic – jest prosty jak konstrukcja cepa, a nawet bardziej. Mimo zadziwiającego nieskomplikowania jest produktem… wyjątkowym, ciekawym, specyficznym i stanowi nie lada gratkę dla miłośników mocy, a także dla kolekcjonerów. Tabaka, podobnie jak słonie, występuje „gęściej” w Azji i Afryce – w Polsce można poszukać w zoo.
Ostatnio pojawiła się możliwość jej zakupienia w mniej zawrotnej cenie, niż dotychczas, bo za cenę bliską 30zł. W sumie patrząc na jej niesamowitą wydajność to jest niewielka cena.
A jak się słoń prezentuje? A no dość skromnie, ale budzi zaciekawienie – są różne opinie, które można poddawać w wątpliwość… I to niesłusznie! Mimo, że umieszczony w prostym opakowaniu – pomarańczowej puszeczce z białym słoniem i niewielką ilością napisów zawiera w sobie specyfik co najmniej niecodzienny.
Biały słoń kojarzy mi się, podobnie jak białe myszki, z pewną wyjątkowością… I nie wynika ona ze smaku – choć też ciężko o tabakę, która smakuje jak gips, tynk, mąką, czy coś jeszcze im podobnego, czego nosem się nie zażywa (nie pytajcie, skąd wiem, że akurat tak! ;) ). Wszystko, czym ta tabaka zasłynęła to jej ogromna moc – bije nawet takiego mocarza jak L.260. Potrafi zakręcić w nosie i wywołać spazmatyczny atak kaszlu przy minimalnej ilości. Uwaga! Grozi krwotokiem!
Wystarczy "zamoczyć" palec i... Uważać. Zdecydowanie nie polecam przyzwyczajania się do nawet małych kopczyków, bo dobrze się to nie skończy.
Cóż - taka jest jego moc. A wracając do smaku... Jest w sumie obojętny, bo to, jak organizm reaguje na moc wcale nie sprawia, że o smaku chce się myśleć. Można dopatrywać się czegokolwiek, ale będzie to tylko jakieś złudzenie.
Suchy, jasnobrązowy i drobnozmielony proszek to w zasadzie nośnik mocy i nic poza tym. Zastanawiające jest jak producent stworzył takie mocne dziadostwo i po co je sprzedaje?
Mimo wszystko warta zakupu - dla miłośników mocy, kolekcjonerów, poszukiwaczy nowych wrażeń i innych wariatów. ;)

Podziękowania dla Byka.

P.S. Ocena jest tak wysoka, ponieważ, jak przypuszczam, zamierzeniem producenta była tylko rekordowa moc, a nie inne aspekty.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- nieokiełznana MOC
- wydajność
- konsystencja, brak mentolu
- unikat
- można używać do mieszanek
Minusy Tabaki
- moc?
- brak smaku
- można dostać krwotoku
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Filek Napisane przez Filek
Lipiec 20, 2012
Można by mieć wątpliwości do Twojego PS, Antagonisto. Żaden producent z Indii w ogóle nie myśli o tym by ich produkty trafiły do nosów konsumentów. Jako miłośnik tabak amerykańskich (również pyliste zmielenie) powinieneś sobie z tego zdawać sprawę :)
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Antagonista Napisane przez Antagonista
Lipiec 20, 2012
Ostatnia akutalizacja:
Lipiec 20, 2012
Aj, masz rację. Chyba sobie chapnę łyżeczkę Himalayi.
Swoją drogą miłośnikiem amerykańskich nie jestem - przesada. :D
I będzie trzeba spróbować słonia oralnie - w sumie wtedy może opiszę jakie wrażenia. ;)
W sumie to nie próbowałem też niczego poza Himalaya zażywać w TEN sposób. Oo
Dzieki za sprostowanie.
2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2