redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Portos Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.0 (11)
13574   0   1   0   0   4

Recenzje użytkowników

4 reviews with 4 stars

11 reviews

 
(4)
 
(4)
 
(1)
 
(2)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.0
 
4.1  (11)
 
3.7  (11)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
4 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 4  
 
Sortowanie 
 
(Updated: Sierpień 04, 2015)
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
0.5

Świetny produkt

Kolejny świetny wyrób od firmy poshl, można wyczuć ostry, a jednocześnie łagodny aromat świeżej mięty i mydła, którym ktoś przed chwilą czyścił dupsko.

Szczególnie odradzam zakupu tego paradoksalnego wyrobu, nigdy nie skuszę się już na zażywanie tabak, a może raczej zmielonego gówna producentów wprowadzających nas w nałóg, którego NIE można przezwyciężyć.

Same opakowanie również kolorystycznie przypomina kształtne, gęstne gówno, tak samo też pachnie.

Gdy pierwszy raz jej zażyłem cała jej zawartość wpadła mi do gardła, powodując krwotok z nosa i wysoki rachunek za operację śluzówki nosa.

Ale polecam, nawet dobra.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+Opakowanie
+grube zmielenie
+Przefantastyczny aromat
Minusy Tabaki
-tabakiera
-Smak
-Cena
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
OstrySznupacz
Ocena ogólna 
 
3.9
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
3.5

Mocarz

Kiedy pierwszy raz zakosztowałem tego wyrobu, przyszła mi myśl, że Portos to mieszanka Packard'sa (aromat) i Białego Słonia (moc). Myślę, że tak.

Oglądając tabakierkę na pierwszy plan rzuca się bardzo dobre dopasowanie kolorów naklejki i samego pudełka. Mechanizm otwierania wiadomo skąd znany chodzi trochę opornie. Szczelność też nie zaskakuje. Do samej najlejki nie mogę znaleźć wad. Jest starannie zaprojektowana i miła dla oka.

Co do smaku, jak już wspomniałem w introdukcji trywializując nieco tabaka smakuje jak połączenie Packard'sa i White Elephant'a 44. Sypka, ale nie pylista. Część zażywanego wyrobu od razu leci nam do gardła co nie działa raczej na plus dla naszago muszkietera. Gdy już znajduje się w nosie, mocno daje nam o sobie znać. Sam aromat przyjemny. Kolejne udane połączenie cytrusów i róż, aczkolwiek mam wrażenie, że czegoś mi tam brakuje.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
*ładna naklejka, pasuje kolorystycznie do tabakiery
*przyjemna woń
Minusy Tabaki
*tabakierka nieszczelna
*suwak ciężko chodzi
*wyrób zbyt śmiało wędruje do gardła
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 12, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.4
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Róże i szpady

Zastanawia mnie jedno, a mianowicie dlaczego seria Trzej Muszkieterowie CiTu jest tak mało popularna w tabaczanym środowisku? Może się mylę, ale coś w tym jest. Może tabaczarze wątpią w jej dobrą jakość, nie biorą pod uwagę przy większym zamówieniu, odstawiają na dalszy plan... Moim zdaniem to produkty solidne, zgoła różne, o wyrazistych charakterach. Ale czy bohaterowie powieści Alexandra Dumasa (ojca) byli równi? Ależ skąd! Dobrze, że producenci stworzyli trzy indywidua. Dla każdego coś dobrego, chciałoby się rzecz. Są różne gusta, każdy lubi inne aromaty, każdy ma swoje ulubione nuty. Jeśli jesteś amatorem tabak kwiatowych, a szczególnie róży, będziesz tą tabaką ukontentowany.

Portos jest drobno zmieloną tabaką, o jasnobrązowej barwie i znikomej wilgotności.Przypomina swą naturą angielskie produkty i to już jest dla mnie wielkim plusem.

Tabakierka znana z produktów braci Bernard czy Samuela Gawitha. Praktyczny dozownik i suwak są wielce pomocne, szczególnie przy tak drobnym zmieleniu (marzę o takim rozwiązaniu w tabakach Gawith Hoggarth). Dzięki temu możemy usypać na dłoni odpowiedni do naszych preferencji kopczyk. Tabakiera w kolorze brązowym z naklejką przedstawiająca Christophera du Vallona, czyli Portosa. Całokształt nie prezentuje się źle, aczkolwiek zbyt ponuro i jednolicie. Jakość nalepienia pozostawia wiele do życzenia.

Przejdźmy do aromatu, jakim Portos się charakteryzuje. Już po odsunięciu suwaka dochodzi do naszych nozdrzy dość ciekawy aromat dzikiej róży - interesujący i całkiem naturalny (choć nie do końca). Jednak to nie koniec. Zażyjmy... moc! Pierwsze jej uderzenie, spowodowane drobnym zmieleniem, potrafi wycisnąć niejedną łzę, a białka oczu zabarwić na czerwono. Moc początkowego cięcia szpady Portosa zagłusza w pierwszej chwili aromat róży, choć i tak moim zdaniem boleśniej tnie Aramis. To tak jakby bezmyślnie zerwać kwiat róży, kalecząc się przy tym, a następnie napawać się kojącym jej aromatem (przy tej okazji przypomniało mi się opowiadanie Johna Eversona pt. "Krwawe róże". Po lekturze tegoż możecie już na stałe zmienić swoje wyobrażenie o tych szlachetnych kwiatach). Gdy moc traci na sile, wtedy dopiero możemy zacząć raczyć się prawidłowym aromatem. Róża jest dość dobrze odwzorowana, choć lekko mydlana, lekko przekoloryzowana. Nie można też zapomnieć o tytoniu, który jest całkiem dobrej jakości. Wprawny nos wyłapie także delikatną nutę cytrusową, która ciekawie komponuje się z głównym, różanym akcentem przewodnim. Jednym słowem, dla amatorów "kwiatówek" to smakowity kąsek i już. Ja do nich należę, więc nie pozostaje mi nic innego, jak wystawić wysoką ocenę. Śmiało może konkurować z takimi produktami jak chociażby English Rose od GH. Portosa warto mieć w swojej kolekcji, oczywiście w towarzystwie Aramisa i Atosa, wszak Trzej Muszkieterowie byli nierozłączni. Tak też jest u mnie, na półce zawsze obok siebie. Tak różni, a zarazem tak podobni. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Polecam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Angielski charakter
- Ciekawa nuta zapachowa
- Tytoń
- Praktyczna tabakiera
Minusy Tabaki
- Dla niektórych moc może okazać się zbyt duża
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 02, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Trzej muszkieterowie? Jak ta historia wspaniale przebiega... Trzej przyjaciele wygrywają ze złem :) Szkoda, że podobno nie odnosi się to teraźniejszości... Ale czy na pewno tak jest? Wyobraźcie sobie trzech nie muszkieterów, ale tabaczników. Cineq, ledsmith i Admiral_puff zebranych w jednym celu - spróbować PORTOSA! Wzięli muszkiety (tabakiery) w dłoń i do boju! Od razu wiadomo było, że tabaka, którą skosztują jest czymś nadzwyczajnym, przecież takie spotkania można by dopisać do Historii Świata... Atos, Aramis i Portos są symbolami przyjaźni, ale też wierności i odwagi. Każdy z nich w jakiś sposób uzupełniał resztę. Atos był potwornie silny, Aramis mądry, a Portos wierny. Czy nie podobnie jest z tabakami? Przecież one też się uzupełniają. Z jednej strony łagodny kwiat, z drugiej mocny mentol i na dokładkę wreszcie soczysty cytrus... Czy to nie przepis na TABAKĘ IDEALNĄ? Skupmy się jednak na ostatnim z muszkieterów- PORTOSIE... Tabaka zwykła, ale nieprzeciętna. Każdy kto kiedyś miał ją w swoich nozdrzach wie, że na pierwszy plan owym specyfiku wysuwa się bardzo mocny aromat cytrusów. Warto również zwrócić uwagę, że mimo średniego zmielenia, Portos to tabaka bardzo podrażniająca śluzówkę i długo pozostająca w nosie. Można by powiedzieć prawdziwy snuff, dla prawdziwych mężczyzn. Zażywnie tej tabaki jest jak walka z potężnymi siłami Richelieu. Długa, ciężka, ale warta poświęcenia... Nie można też zapomnieć o tabakierze. W tym wypadku mamy do czynienia ze zgrabnym opakowaniem, z ciekawym dozownikiem, ale kiepską graficznie naklejką. Jak to mawiali muszkieterowie: „Zazwyczaj prosi się o rady, by ich nie posłuchać”. A więc nie radzę, ale zachęcam do kupna tej tabaki, która okazała się być kilku-godzinnym ukojeniem dla Trzech Wielkich Tabaczników...

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
4 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 4