redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Wow Roasted Nuts Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
3.8 (6)
6578   0   1   0   0   0

Recenzje użytkowników

6 reviews

 
(1)
 
(3)
 
(2)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
3.8
 
3.8  (6)
 
3.8  (6)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
6 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2  
Sortowanie 
 
(Updated: Styczeń 12, 2011)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Długo czekałem, aż zostanę w końcu uraczony tabaką o aromacie orzechowym i już powątpiewałem, że takowa kiedykolwiek powstanie. Na szczęście Dholakia Tobacco zlitowała się nad moją ubolewającą na brak takiego proszku duszą i stworzyła produkt, któremu nadano imię "Wow! Roasted Nuts". Lecz pozostał niepokój - "czy Hindusi czasami nie sknocili niczego", "czy jej aromat na pewno będzie taki jaki sobie wymarzyłem?". Długo pytać siebie nie musiałem, gdy już pudełeczko w swych dłoniach trzymałem. Po tabakierce widać jak bacznie firma przestudiowała marketing, żeby szybko tabaki mogły zabłysnąć na międzynarodowym rynku. Czarne, prawie że poschlowskie opakowania z interesującymi etykietami zdają się przemawiać "weź mnie" i chyba dość ciężko wybrać teraz z ich asortymentu konkretny produkt, bo każda chce krzyczeć jak najgłośniej. Zresztą słyszałem, że dosyć szybko schodzą z półek sklepowych, więc duży plus za działania marketingowe się należy. Wrócę teraz do najważniejszego - orzechów. Nie byle jakich, gdyż na dodatek prażonych. Przepyszny to zapaszek wydobywa się z opakowania, który pobudza zmysły i można się rozpłynąć, delikatnie osuwając się na fotelu, rozłożyć nogi i rozpływać się dalej. Oczywiście zalecane jest branie małych szczyp tabaki, gdyż jak to zwykle bywa u Dholaki, to mistrzowie tworzenia mocno zmielonych pyłów. Należy zatem uważać i niewprawionym osobom przyjmowanie proszku ze spokojem zalecam, żeby się czasem nie zakrztusić. Ode mnie same piątki i zapraszam "Wow! Roasted Nust" do mojego prywatnego Panteonu sław.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.4
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Aromat czekolady Nussbeisser :D

Bardzo ciekawy aromat wyrażnie czuć prażone orzechy , choć powiem że ja wyczuwam też aromat wspaniałej czekolady NUSSBEISSER i dlatego ciesze się z zakupu tej tabaczki gdyż bardzo lubię tą czekolade. Najlepiej wziąść rządek czekolady Nussbeisser i zażyć tej wspaniałej tabczki fajna sprawa :D

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Kolejny świetny Indianer

Do tej pory nie trafiłem jeszcze na tabakę firmy Dholakia, która byłaby niedobra. Wow! Roasted Nuts także się nie wyłamuje. Jest to świetna pozycja zarówno dla bardziej wymagających jak i dla tych, którzy oczekują po prostu dobrego "smaku" tabaki. Według producent Wow! RN ma mieć aromat prażonych orzechów, czy istotnie są prażone jest dla mnie sprawą dyskusyjną, faktem jednak jest ,że są bardzo smaczne. Można wyczuć zarówno mdławe migdały, jak i słodkie orzechy laskowe, najwięcej jest jednak gorzkawych orzechów włoskich. To właśnie one budują aromat tej tabaki w równym stopniu ze ŚWIETNYM tytoniem (nie mogę się tutaj zgodzić z Pastorem, choć akurat w sprawie tytoni jako fajczarz jest większym autorytetem niż ja). To prawda ,że tabaka posiada pewny akcent słodkości, jednak jest on przełamany gorzkością, czy nawet "wytrawnością", myślę ,że to właśnie twórcy chcieli pokazać nazywając tę tabakę Roasted. Nie chcę się tu zagłębiać w tytoniową specyfikę, bo jestem w tej dziedzinie raczej laikiem, ale uważam ,że wszelkie niedoskonałości ew. mieszanki tytoniów są w tym przypadku raczej trudne do wychwycenia, dla przeciętnej osoby. Mam za to inne uwagi do tejże tabaki, mianowicie ma bardzo krótkotrwały aromat, cóż z tego ,że orzechy są świetnie odwzorowane, gdy co rusz dosłownie co chwila musimy zażywać kolejną szczyptę, by się nimi cieszyć. Tu właśnie dochodzimy do sedna, zażywam- chwilka z pięknym tytoniem (bądz kompozycją tytoni), jak już mówiłem abstrahując od ich jakośc- smacznych (albo umiejętnie przykrytych aromatem orzechów), następnie ciekawe aromat orzechów- i co? I nic. Wszystko nagle się urywa, po chwili nie czujemy ani tytoniu, ani orzechów. Zażywam więc następną szczyptę i następuje powtórka z rozrywki.

Tabaka jest dość mocno zmielona (jednak grubsza od innych Wowów), sucha i dość mocno wonieje tytoniem- "mocnym" i "gorzkim".

Tabakierka typowa dla tych "Indianerów", ostrzeżenie w 3 językach i pewna dziwność w świecie tabak, za to standard, dla Dholakii zdjęcie odzwierciedlające "smak tabaki". W tym przypadku mieszankę orzechów.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Tytoń
-Dobre odzwierciedlenie aromatu orzechów
-Tabakierka
Minusy Tabaki
-4 gramowa to może być próbka, a nie tabakiera będąca w sprzedaży
-Krótkotrwały aromat
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Orzech włoski zjełczał w Indiach...

Mam z nią ten sam problem co z Medykiem Dholakii - w obydwu tabakach na pierwszy plan wychodzi mi coś zjełczałego. Ot, ciekawostka. Pod spodem wyczuwam orzechy i tytoń, który jest w sam raz, troszkę kręci, ale nie za ostro. Gdyby nie ten "zapaszek" byłaby to bardzo przyjemna mieszanka i zazdroszczę tym, którzy owego zjełczałego dodatku nie czują. Niemniej, tak jak w przypadku wspomnianego Medyka, nie jest to dla mnie całkowicie nieprzyjemny zapach, ma swój urok od czasu do czasu. Tak jak "śmierdzące" sery.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Aromat, będący zarazem plusem i minusem.
Konsystencja.
Fajne, małe pudełko.
Minusy Tabaki
Aromat, j.w.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 24, 2011)
Ocena ogólna 
 
2.8
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
2.0

Dyskretny urok Bollywoodu

Każdy, kto widział choć jedną produkcję filmową made in Bollywood, wie jak tandetne i przerysowane to dzieła; brakiem dobrego smaku śmiało konkurować mogą z wenezuelskimi telenowelami i amerykańskim kinem akcji klasy "C". A jednak, "ciemny lud to kupi" - jak powiedział nasz rodzimy spec od marketingu politycznego, Jacek "Bulterier" K.
Tak, tak - przedstawiciele najliczniejszej demokracji świata, Hindusi, doskonale radzą sobie z kopiowaniem ultra-komercyjnych strategii sprzedażowych, rodem z USA: ma być miło, bezpretensjonalnie, przyjemnie, tanio i najlepiej na masową skalę. Taka w zamyśle jest linia tabak "Wow!" - ciasteczko, kawka... Czekam na "Wowa!" o smaku popcornu, Big Maca i (specjalnie na rynek polski) papieskich kremówek.
Co zatem ratuje ten smak? Otóż, moim zdaniem, fakt że tabaka nie jest przesłodzona (akurat prażone orzechy włoskie są i słone, i słodkie zarazem; i akurat tę ambiwalencję udało się Dholakii doskonale uchwycić). Kłóciłbym się, że to czysta Va. Virginia solo zawiera około 20-25% cukru, a te hinduskie, oscylują zazwyczaj wokół górnej wartości widełek (np. Virginia Mysore ma 25%). O używanie luizjańskiego Perique raczej bym twórców "Wowa!" nie posądzał, nie te koszta, nie ta liga - co zatem "zgorzknia" nam tę beczkę orzechowego miodu? Ano, zapewne tani, amerykański Kentucky. I tu wracamy do początku niniejszej recenzji...
PS, Tabaka jak na mój anglofilski gust zbyt grubo zmielona, po kilku solidnych "fuknięciach", nos nabiera czerwonego koloru.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- chwała Śiwie, że przynajmniej nie przesłodzili,
Minusy Tabaki
- banalna masówka,
- 4 g tabakiera, to pomyłka,
- zbyt grubo zmielona,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
6 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2