redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Sea Breeze
Gawith Hoggarth TT Ltd
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Luty 13, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Bryza w luźnej interpretacji

Ostatnio nabyłem kilka nowych dla mnie aromatów ze stajni GH. Jednak zanim zacząłem zabierać się za nie niczym pies policyjny tudzież myśliwski, uświadomiłem sobie, że kilka z tych, które posiadam od dłuższego czasu, nie zostało jeszcze opisanych. Zerknąłem na zbiór tabak GH i ujrzałem jedną z moich pierwszych tego producenta. W tabakierce zostało może 3 gramy proszku. Pomyślałem, że nadszedł czas, żeby przypomnieć sobie ten aromat i napisać o nim parę słów. Kilka ostatnich dni spędziłem więc z Sea Breezes.

Tabakierka o znanym wszystkim kształcie mieści 10 gramów specyfiku. Te pudełeczka niezmiennie cieszą moje oczy, ale mam coraz większą ochotę zamówić kilka puszeczek mieszczących 25 gramów tabaki. Jestem pewien, że produkty w nich zamknięte są świeższe i dłużej utrzymują swoje walory. Pożyjemy, zobaczymy.

Sea Breezes to specyfik o ładnym odcieniu brązu, dość suchy i drobno zmielony. Należy zachować ostrożność przy wysypywaniu na dłoń, bo tabaka śmiało leci z otworu jak... powstrzymam się dziś od wszelkich porównań:)

A teraz rzecz najprzyjemniejsza. Nacieszyłem oczy, nacieszę więc i nozdrza. Zdrowie... Oj potrafi SB wycisnąć łzę z oczodołu. To taka chwila orzeźwienia, może to właśnie miało odzwierciedlać tytułową bryzę, kto wie. Kiedy łzy wyschną i ciśnienie wróci do normy, możemy cieszyć się właściwym aromatem. I tutaj taka mała refleksja. Sea Breezes to chyba najbardziej nierówna w ocenach tabaka GH. Zbiera cięgi, ale i pochwały. Wiedziałem o tym jeszcze przed zakupem, ale zupełnie mnie to nie zraziło, bo wiadomo - nos nosowi nierówny. Nie zawiodłem się. Z czystym sumieniem mogę nazwać ten specyfik produktem solidnym i chyba przemyślanym. Wielu zarzuca mu chemiczność, która już na samym wstępie potrafi odrzucić. Ja takowej nie zanotowałem. A cóż tu mamy? Bryza w wydaniu GH pachnie ziołami, pachnie lasem. Można powiedzieć, że to mieszanka relaksacyjna, zaproszenie na odpoczynek, preludium zadumy - tak to odbieram. Początkowe uderzenie nie trwa długo, po nim przychodzi delikatny wiatr podsuwający zewsząd przeróżne nuty skumulowane w jedną, satysfakcjonującą nozdrza i pobudzającą wyobraźnię. To twór z pozoru jednolity; jak wspomniałem, akcenty jakby zlewały się w jeden zapach, ciężko wyłapać poszczególne tony (choć jeden wydaje się wychylać, ale o tym za chwilę). Analiza wymaga niebywałego skupienia, ciężka sprawa. Koledzy z zachodnich serwisów wymieniają multum akcentów składających się na ten produkt. "Badałem" każdy z nich, porównywałem z własnymi spostrzeżeniami, wyciągając niejako "średnią aromatyczną". Bez problemu wyczuć możemy nutę tymianku, to najbardziej zaakcentowany aromat w tej tabace. Wyczuwamy ten specyficzny, ciut pikantny, ostry aromat, który uzyskujemy po roztarciu listków tego zioła. Oprócz tego wyłowić możemy nutę kojącej szałwii. W tle czasem przygrywa akcent kamfory. Uznajmy, że to ona (a właściwie jej cień), choć gdzieś podano, że to roślina zwana golterią jest odpowiedzialna za ten zapach. Wszystko to płynie na spokojnej, delikatnej tytoniowej fali. Co ciekawe, wymienione nuty przygrywają jednostajnie, trochę płasko, a dopiero przy większym wdechu czuć natężenie pewnych akcentów. Wtedy też wyłania się duch lasu iglastego, dość wyraźny, nieco orzeźwiający. Sosna, świerk? Myślę, że któryś z tych akcentów tutaj przygrywa. Z pewnością znajdziecie w tej tabace coś jeszcze...

Myślę, że znajomość z Sea Breezes mogę zaliczyć na plus. Może nie wrzucę jej do jednej szufladki z Western Glory czy Ambassadorem, ale z pewnością polecę jako produkt wart spróbowania, mogący zaskoczyć. Gawith Hoggarth tworzy produkty dość różnorodne i SB wpisuje się w ten schemat z dość dużym sukcesem. Może nie powala intensywnością, trwałością aromatu czy "magią", która przyciąga do tabaki, ale oferowane akcenty zadowolą niejednego tabaczarza.

Reasumując, etykieta na tabakierze obiecuje nam spacer brzegiem morza w akompaniamencie odgłosu mew i szumu fal. Zamiast tego otrzymujemy relaks na polanie, ewentualnie chwilę wytchnienia w lesie. Odpowiada mi to w zupełności. Zabieg trafny, tym bardziej że blenderzy mogli iść na łatwiznę i do pudełka z napisem Sea Breezes wpakować czysto mentolową tabakę, a tego raczej byśmy nie chcieli. Warto spróbować.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Ciekawe akcenty
- Tytoń
- Tabakierka
Minusy Tabaki
- Mimo bogactwa, trochę to płaskie
- Mała intensywność
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Bonczi Napisane przez Bonczi
Marzec 29, 2013
Świetna recenzja :)
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Pablo Napisane przez Pablo
Marzec 29, 2013
Bóg zapłać:)
2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2