redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Apricot Hot
McChrystal's
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Sierpień 24, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

O tym, do czego potrzebny mi drugi chromosom X

Producenci tabak mają często problem z odwzorowaniem naturalnego aromatu owoców. W rezultacie otrzymujemy landrynkowo – chemiczne, z reguły niesmaczne lub ledwo znośne dziwadła, często faszerowane mentolem, dla zabicia paskudnego smaku. Nie ukrywam, że lubię słodkie, owocowe lub kwiatowe tabaki (w końcu do czegoś musi być ten drugi chromosom X) równie bardzo jak mocno nikotynowych mocarzy, dlatego jestem strasznie wybredna.

Jak Nitzo wspomniał, jest to jedna z naturalniejszych tabak, jednak znajdziemy w niej odrobinę chemii. Nie ma sensu polemizować, bo to sama prawda, ale szczęściem, nie jest tak chemiczna jak inne znane nam przypadki. Kiedy zaczynałam przygodę z tabaką, mieszkałam w małym mieście, gdzie dostępna w sklepach była tylko podstawka Poschla, więc każdy domyśli się czym raczyłam swoje biedne nozdrza. Wtedy Gawith Apricot wydawał mi się całkiem dobry, ba, lubiłam go. Potem spróbowałam McChristal’s Apricot i przestałam lubić Gawitha, a kiedy spróbowałam Golden Shota, pokochałam McChristal’sa.

Te małe, 4,4 gramowe cudeńka w metalowych puszeczkach są rozkoszne. Przypominają miniaturowe WoSy, mają skromną, ale schludną oprawę graficzną, ale najlepsze znajdziemy w środku. W tym przypadku jest to aromatyczny, zmielony na pył, puszysty tytoń o kolorze soczystego brązu. Już przy otwieraniu tabakierki czuć intensywny, przyjemny zapach moreli, który w nosie robi się jeszcze przyjemniejszy. Ta tabaka przypomina mi reklamę jakiegoś papieru toaletowego, który to miał być miękki jak aksamit. Ten apricot właśnie taki jest. Kojarzy mi się z upadaniem na ogromną stertę rozbebeszonego aksamitu, zanurzaniu się w nim i muskaniu zmysłów subtelnością i nieskomplikowaną przyjemnością. Nieskomplikowaną, bo ciężko doszukiwać się aromatów pomocniczych w tej tabace. Jest prosta i w tej prostocie tkwi jej piękno. Nie jest supernaturalna, ale w porównaniu z wyżej wspomnianymi… nie ma porównania :).

Generalnie TEN apricot nie jest zły, ale jak mówi stare przysłowie pszczół: „szału ni ma, d..uszy nie urywa” ;) taki lepszy szaraczek. Nie wykosztowałam się specjalnie, bo zapłaciłam całe 3,50zł i początkowo byłam sceptyczna. Okazało się jednak, że cena ma się nijak do jakości i smaku, co mnie bardzo cieszy. Dzięki temu, że jest taka delikatna i słodziutka, zasmakowała moim koleżankom i zyskała opinię „o niebo lepszej od Gawitha”. Na co dzień nie mogłabym jej sznupać, bo w końcu zmuli, ale od czasu do czasu jest okej.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Tania
- Prawie całkiem naturalna
- Przyjemna
- Niewyczuwalny spływ
Minusy Tabaki
- Leci w gardło przy czystym nosie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Kleks Napisane przez Kleks
Sierpień 24, 2013
Ostatnia akutalizacja:
Sierpień 24, 2013
Jeśli mówimy, o tych miniaturowych puszeczkach (często spotykam się ze Sturco w tej wersji) to zawierają one 3,5g.
Te nieco większe to 4,4g.
Zdaje się że jedynymi kryształkami sprzedawanymi w wariancie 4,5g są Jip i S'Nuff.



W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Raginis Napisane przez Raginis
Sierpień 24, 2013
Poprawione :)
Zaokrągliłam do 4 i pół, bo na puszeczce nie było napisane, a jest wielkości między WoSem a Sturco. :) Nooo i zasugerowałam się opinią mojego tabaczanego "Wiem lepiej", czyt. Boncziego ;)
2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2