redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Poschl Tabak GmbH & Co. KG
by Pablo     Wrzesień 26, 2012    
(Updated: Luty 15, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Kochanka z testosteronem

Na początku grudnia postanowiłam zrobić większe tabaczane zakupy i dzięki temu już spora rodzinka tabak powiększyła się o kilka wyjątkowych tabakierek. Agrestowa limitka od Gotarda dumnie spogląda na przybyłe tego samego dnia Magic Moments, Frohes Festa, Sudfruchta, ale nie jest na tyle odważna, by zmierzyć się wzrokiem z malutką czarnulką, która skromnie przycupnęła wśród poschlowskich specjałów.

Gdyby ta mała czarnulka była kobietą, byłaby piękną, filigranową brunetką, z długimi nogami, kobiecymi kształtami, idealną figurą… Miałaby wielkie, okrągłe brązowe oczy, idealnie równe i białe zęby, cudowne usta. Elokwencja i inteligencja onieśmieliłyby każdego. Uwielbiałaby piwo, sport, filmy dla dorosłych i gry na konsoli. Nosiłaby eleganckie ciuchy i buty na wysokim obcasie. Byłaby magnesem na mężczyzn. Każdy marzyłby o choćby jednym uśmiechu skierowanym do niego. Miałaby tylko jedną drażniącą wadę. Spory, gęsty wąs okraszałby jej cudowną twarzyczkę. Mimo tego, każdy nadal marzyłby o niej.

Wiecie już o czym mowa?

Tak, to cudeńko ze stajni pana Alojzego byłoby genialne, ale jego ludzie zorientowali się, że będzie zbyt dobre i dorobili naszej bogini szkaradnego wąsa w postaci mentolu. Kiedy ściągałam tasiemkę z 4 gramowej tabakierki, cały pokój wypełnił się zapachem świeżej, palonej kawy, tak cudownym i realistycznym, że Poschl urósł w moich oczach. Tak szybko jak urósł, tak szybko z powrotem został zdegradowany, ponieważ zamiast spodziewanej kawy i czekolady, mój nos zmroził mentol. Kiedy trzyma się w rękach elegancką plastikowo-metalową puszeczkę, otwieraną tak jak Ozony, nie sposób wyczuć sprytnie zakamuflowanego mentolu. Proszek jest ciemnobrązowy, średnio zmielony i średnio wilgotny. Jak już zadomowi się w nosie i mentol wywietrzeje (co na szczęście dzieje się szybko), niemożliwym jest nie popaść w zachwyt. Cudowny aromat uspokaja zmysły, relaksuje, sprawia, że człowiek wciąż chce się zatracać z czarnowłosą pięknością mimo jej pokaźnego zarostu, bo gdy tylko zaakceptuje się ją, wąsy znikają i do następnego zażycia nie ma po nich śladu. Bardzo lubię kawę i piłam wiele różnych z różnych zakątków świata, ten aromat najbardziej przypomina mi zapach, który czułam zanurzając dłonie w drewnianej baryłce pełnej grubych, czarnych ziaren jamajskiej kawy. Daleko w tle można też wyczuć nutkę czekolady, jest ona jednak tak subtelna, że po pierwszym zażyciu nie czułam jej. Dopiero po dłuższym romansie Grado otworzyła się przede mną i wyjawiła mi swoje sekrety. Czy ma jeszcze jakieś wady? Nie spływa, nie drażni nosa… Ma jedną- za szybko się kończy, a nie ma jej w każdej tabakierce. Kupiłam ją za 7,80zł i moim zdaniem nie tyle przepłaciłam, co dostałam za mało tabaki w odpowiedniej cenie. :)

Polecam ją gorąco wszystkim, bo jest wyjątkowa, naprawdę wyjątkowa i każdy, kto miał z nią romans mi to przyzna.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Cudowny aromat kawy
- sprytnie ukryta czekolada
- Naprawdę dobra!
Minusy Tabaki
- Mmmentol!
- Za szybko się kończy
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

3 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 3  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Pablo Napisane przez Pablo
Luty 15, 2013
Penélope Cruz z wąsiskiem... nie przeżyłbym tego;) Ale wąsik można zgolić, więc może z czasem mentol spuści z tonu (gdy tabaka trochę przeleży), a wtedy będzie już prima sort. Jak sprawa wygląda z tytoniem w Grado Caffè?
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Bonczi Napisane przez Bonczi
Luty 16, 2013
Jest nawet dobry jak na Poschla ale szalu nie ma .
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

kajtek Napisane przez kajtek
Sierpień 27, 2013
Wczoraj przyszedł do mnie kumpel, którego nie widziałem jakiś czas. Gadaliśmy jak to się mówi o starych polakach. W pewnym momencie zapytałm :chcesz tabaki?Ja też mam tabakę odpowiedział i wyciągnoł tytułową Grado Coffee.


Już sam pierwszy kontakt z małą tabakierką był niezwykłym doświadczeniem. Mała,estetyczna a do tego nawet działa.No właśnie do tej pory kupując tabakę w puszce musiałem włożyć trochę wysiłku żeby ją otworzyć. Tutaj :przekręcam lekko, bez wysiłku i mogę się cieszyć jej zawartością.


A zawartość naprawdę bardzo miało mnie zaskoczyła. W moim przypadku pierwsze co poczułem to była mięta, potem kawa ale nie taka czarna mielona tylko zbożowa Inka. Kto pamięta? Potem znowu mięta, kawa tym razem late, mięta.Gdzieś tam mignęła jak zjawa czekolada, mięta ...

A ja stałem jak dziecko wpatrzone w świąteczną wytsawę, czekają co będzie następne ...
3 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 3