redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Edel Frucht
Poschl Tabak GmbH & Co. KG
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Marzec 21, 2014)
Ocena ogólna 
 
3.6
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Apricot again

Po kilku recenzjach angielskich blendów postanowiłem pobyć trochę dłużej z jakąś niemiecką tabaką, tak dla odmiany i równowagi. Wybór padł na owocową mieszankę od Pöschla - Edel Frucht.

Saszetka w czerwonej tonacji cieszy oko. Niby nic specjalnego, ale ma pewien magnetyzm. W górnej części znajduje się nazwa producenta i tabaki, na środku napis "MENTHOL-SNUFF" - i wszystko jasne. Ale chwila, u dołu widzimy rysunek ananasa i jabłek porozrzucanych dookoła. A więc mentolowa tabaka owocowa. Tak jest. Saszetka mieści 10 gramów dość wilgotnego, średnio mielonego tytoniu. Gdzieniegdzie spostrzec możemy jasne żyłki.

Pora na wrażenia po zażyciu. Wita nas mentol rodem z Geisenhausen, choć w nieco lżejszym wydaniu. Nie wywraca nam oczu, nie pompuje łez, nie odrzuca i nie maskuje aromatu - to należy zaliczyć na plus. Przyjemny chłód w nozdrzach ma za zadanie podkreślić nutę owocową i robi to w niemal optymalny sposób. A cóż składa się na ową nutę owocową? Nikt tak naprawdę nie wie. Wielu wyczuwa różne aromaty, każdy czuje coś innego. Możemy to uznać za zaletę, taki kalejdoskop aromatyczny. Jednak we wszystkich opiniach przewija się... Gawith Apricot. Tak, mogę to potwierdzić, że niejako aromatem nadrzędnym tego produktu jest morela znana z "Gawcia" czy też FC Bayern. Blenderzy postanowili wybrać ten akcent jako sprawdzony i uwielbiany przez wielu. Obok moreli doszukiwać się możemy innych aromatów, które łamią bazowy ton. Ale tu pojawia się problem, bowiem zaserwowano nam zlepek aromatyczny praktycznie nie do rozszyfrowania. Ja raz wyczuwam jabłko, innym razem malinę. Taki owocowy miszmasz z przewagą moreli (a właściwie tym, co miało ją przypominać). Tytoń czuć, dość toporny, ciężki, znany z wielu tabak Pöschla. Wyłania się po jakimś czasie, gdy owocowa kanonada ucichnie. Całość w miarę spójnie się komponuje.

Edel Frucht miał być z założenia tabaką "rozrywkową", orzeźwiającą "owocówką" dla mas. Nie jest to produkt wymagający, nie trzeba mieć doświadczenia w tym światku. Ta tabaka ma bawić i bawi. Ale jak to zazwyczaj bywa z tego rodzaju kompozycją - z czasem zaczyna nużyć, jest zbyt męcząca w swej słodyczy i ciężkości. Według mnie to nie jest pozycja do codziennego zażywania (choć zapewne znajdą się tabaczarze, którzy wrzucą ją do swego codziennego menu). Ja po kilku dniach obcowania z nią mam wielka ochotę zażyć jakiegoś schmalzlera lub poczciwą SP. Na dłuższą metę nie dla mnie takie słodkości. Druga sprawa - ile razy możemy wałkować aromat Gawitha Apricota?

Reasumując, Edel Frucht to dobry kandydat na krótki, intensywny i słodki romans. Jest całkiem smacznie, przyjemnie i orzeźwiająco, ale po czasie czujemy się przesłodzeni i przytłumieni. Odstawiamy w kąt, by zapomnieć... lub powracać co jakiś czas z równie dziecięcą euforią co na początku, choć na chwilę, tę jedną słodką chwilę. To wada i zaleta zarazem. Myślę, że każdy z Was powinien po nią sięgnąć i odnieść się do moich spostrzeżeń. To by było na tyle. Pozdrawiam owocowo.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Uczciwie mówiąc, całkiem "smaczna" mieszanka aromatyczna
- Mentol
- Przyjazna konsystencja
- Saszetka
- Są gorsze Pöschle
Minusy Tabaki
- Apricot po raz kolejny
- Nie na co dzień
- Są lepsze Pöschle
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or