redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Ozona Anis Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.1 (12)
8339   0   4   0   0   2
 

Informacje o tabace

Producent
Pöschl Tabak GmbH & Co. KG

Parametry tabaki

Smak tabaki
Anyż
Waga tabaki
5 g.
Opakowanie
plastikowe

Pöschl Tabak GmbH & Co. KG

Photos

Recenzje użytkowników

12 reviews

 
(6)
 
(3)
 
(2)
 
(1)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.1
 
4.1  (12)
 
4.4  (12)
To write a review please register or
View all reviews View most helpful
(Updated: Sierpień 11, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

OZONA ANIS

Oj, już od ponad pół roku nie mogłem się zebrać do napisania tej recenzji, nie dlatego, że tabaka jest jakaś skomplikowana, tylko dlatego, że jakoś mi umknęła, zniknęła w gąszczu innych wyrobów w szafce.

Dzisiaj nastała ta chwila, jakoś przykuła mój wzrok. Maleńka 5gramowa tabakierka o kolorystyce istnie zielonego lakieru samochodowego, wzorowana na Presidencie (czy na odwrót )po długiej przerwie wpadła ponownie w moje tabaczarskie łapska.
Zanim ją zażyłem, pomyślałem: „ Anyż? W sumie jest dzisiaj dość ciepło, na słodkie produkty nie mam ochoty, więc czemu nie?”.

Pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu ta tabaka była tak nieuchwytna, jakbyśmy próbowali złapać wiatr do ręki. Na szczęście dzisiaj zdarza się, że spotykamy ją w lepszych trafikach, lub zakupimy ją w Internecie. Mój egzemplarz został zakupiony przez WWW a mianowicie u Taganzy. Moja tabaka najpewniej pochodzi z Włoch.

Skąd to wiem? Na tabakierze widnieje napis ,,Questo prodotto del tabacco può nuocere alla tua salute e provoca dipendenza’’ co oznacza ,,Ten wyrób tytoniowy może szkodzić twojemu zdrowiu i powoduje uzależnień’’, przynajmniej tak twierdzi tłumacz Google.
Dobra nie będę więcej lał wody , przejdźmy do konkretów.

Tak jak mówiłem, tabakierka jest identyczna jak w Ozonie President z tą różnicą, że jest użyta inna kolorystyka a mianowicie metaliczna zieleń ( w tabakierce możemy się przejrzeć ), zawartość to 5g.
Konsystencja jest standardowa jak przystało na Pana Alojzego, jasny brąz, średnio mielona, wilgotna.

Zatem jak wspominałem, kiedy wyciągałem tabakierkę wyszedłem na balkon, zażywanie tabaki na świeżym powietrzu to czysta przyjemność. Sypiemy proszek do anatomicznej tabakierki i ... Snuff. W moich nozdrzach ze względu na pogodę otwierają się wrota raju. Przyjemny chłodek zaczyna stopniowo mrozić mi nos. Piękny zapach anyżu zaczyna mnie delikatnie relaksować a wszystko to jest podkreślone ( o dziwo jak na tego producenta ) przyjemnym mentolem, który w tym wypadku naprawdę dodaje tabace charakteru.

I tyle wystarczy do opisania tego aromatu, intensywny anyż zakropiony delikatną mentolową nutą, która absolutnie w tym wypadku nie głuszy absolutnie aromatu anyżu a wspaniale i subtelnie go podkreśla. W przeciwieństwie do Löwena, Ozonka ta nie posiada żadnego aromatu ukrytego, żadnej dodatkowej nuty słodkości.
Produkt na pewno musi się znaleźć u każdego kolekcjonera, chociażby ze względu na swoja unikalność. Bez wątpienia jest to jedna z lepszych tabak z serii Ozona. Jedynym wielki minusem tego produktu jest cena, bo dałem za nią około 10 zł plus przesyłka.

W sumie chociaż dzisiaj większość tabak w jakimś stopniu ma łatwiejszą dostępność to Ozona Anis pozostaje nadal niezbyt uchwytną dla polskich tabaczników.
Dla mnie obcowanie z tym produktem jest wielka przyjemnością, doskonale orzeźwia i relaksuje.

Jeśli ktoś nie cierpi anyżu nie ma po co tej tabaki kupować (chyba że kolekcjonersko ).

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Orzeźwia
- Idealna na upały
- Rzadko spotykana
- Idealnie zbalansowana
- Tabakiera
Minusy Tabaki
- Dostępność
- Cena
- Lakier z tabakierki łatwo się ściera
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
2.4
Ocena smaku 
 
2.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Tabletki na gardło.

Pierwsze co mnie urzekło w tej tabace, to tabakierka, president w wersji kolorowej :)
Lecz niestety zawartość mnie rozczarowała... zapychająca nos tabaka anyżowa, w której świecie nie ma nic prócz anyżu i rozczarowania. Ból, który musiałem znosić, wynagradza tylko to, że mojemu przyjacielowi ona bardzo smakuje, ale ten przyjaciel lubi także Gawitha Colę, więc nie ma co się dziwić. Anis, który pokazał mi smak anyżu w tabakach zabił moją miłość do Lowen Prise'a przez co jestem zły, gdyby nie to, że kosztowała mnie tyle, że smakuje mojemu przyjacielowi i na koniec, że tabakierka jest po prostu przecudna pozbyłbym się jej bez skrupułów.
Może ja czegoś nie wyczuwam, lecz anis przypomina mi tylko te momenty kiedy zamiast wyjść gdzieś z przyjaciółmi leżałem w łóżku chory... dlatego ta tabaka nie znajdzie już na pewno miejsca w moim nosie.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Tabakierka.
-Smak anyżu ( w końcu takie jest założenie tej tabaki)
Minusy Tabaki
-Smak anyżu (moje odczucia)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.2
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Anyżowy RedBull?

Trafiłem na nią przez przypadek i tak mi się spodobało opakowanie, że nabyłem bez zastanowienia. Bardzo droga jak na 5g zawartości. Pudełeczko jest jak dla mnie genialne, tzn jest to standard Poschla, identyczne opakowanie jak Presidenta, ale ten żarówiasty zielony rzuca na kolana i krzyczy z daleka. Co do funkcjonalności nie mam nic do zarzucenia, może troszkę za małe, no ale jak umieścić te chore 5g w większym pudle?
Co do samego koloru i zmielenia to standard Poschla. Nic mnie nie zaskoczyło. Za to zapach daje znać od samego otwarcia pudełeczka. Jest bardzo, bardzo intensywny, po nasypaniu na rękę w mig wypełnia praktycznie całe pomieszczenie. Trochę mnie to zraziło, mam odczucie wielkiej sztuczności.
Aromat hmmm... i tutaj mam wielki problem i to nie dlatego, że aromat jest jakoś bardzo skomplikowany. To tylko i wyłącznie anyż, intensywność zapachu jest tak wielka, że zabija wszystko. Próby znalezienia czegoś innego są od razu skazane na niepowodzenie. Pora na "niuch" i jest, jest coś innego, a jakże, standardowo u Poschla jest menthol, ale jest go tak mało, albo inaczej, w tej samej chwili gdy poczujesz menthol i płynące z niego orzeźwienie dostajesz kopa od anyżu! Strasznego kopa! Nie powiem, że to coś złego, przecież po to kupujesz i wąchasz "smakową" tabakę, żeby czuć ten smak a nie jakieś inne pierdoły. Ach... anyż, wszędzie anyż, anyż , anyż...
Byłem zaskoczony długotrwałością aromatu, jeszcze po dobrych 15 minutach w nosie unosił się słodziutki smaczek.
Pora przejść do podsumowania i mam mieszane, wręcz skrajne uczucia. Z jednej strony, otrzymałem to co chciałem - anyż w najczystszej słodkiej postaci niezmieszany niczym innym, co prawda menthol jest, ale jest idealnie zgrany i w tle, a z drugiej czemu on jest tak cholernie intensywny? Czy nie mógł być taki jak w Lowenie, delikatny, piękny, ujmujący. W tytule napisałem Anyżowy Red Bull i mam wrażenie, że to najtrafniejsze określenie. To po prostu anyżowy prostak, bez zbędnych ceregieli atakujący Twój nos. I niech to będzie podsumowanie. Dla fanów smaków godne sprawdzenia, dla tych szukających czegoś więcej - omijajcie. I jeszcze ta absurdalna cena...

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Pudełko
Anyż
Minusy Tabaki
"Tylko" anyż
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.5
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Ozona Anis

Wreszcie schwytałem nieuchwytnego, białego kruka tabaki - Ozonę Anis. Co najlepsze, po prostu wszedłem do trafiki i ją kupiłem. Pewnie jeszcze niedawno, coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W dobrych czasach przyszło mi tabaczyć. Jeśli chcę jakąś tabakę, to idę do trafiki i ją kupuję albo zamawiam przez internet.

Egzemplarz, który mi przypadł został sprowadzony z Włoch. Niestety Włosi nie docenili dzieła sztuki jakim jest tabakierka i w imię naszego zdrowia oszpecili ją ostrzeżeniami.
Oklejajcie sobie swoje Lamborghini i ferrari ostrzeżeniami, one też zagrażają zdrowiu i powodują uzależnienie ;)
Dokładniej o tabakierze można powiedzieć, że jest identyczna jak w Ozonie President. Z tą tylko różnicą, że anis został polakierowany na zielony metalik. Efekt jest jeszcze wspanialszy niż we wspomnianym prezydencie.

Przechodząc do zawartości, to nawet ślepiec zorientuje się, że mamy do czynienia z produktem Poschla. Jak nietrudno się domyśleć, barwa tabaki jest brunatna, zmielenie jest średnie, a wilgotność spora.

Smak tabaki to oczywiście tytułowy anyż. Zapach tej rośliny jest bardzo specyficzny, dlatego ciężko go opisać. Ci natomiast, którzy od lat znają aromat anyżu, nie potrzebują opisu. Jedyna znana mi tabaka porównawcza to Lowen Prise. Moim zdaniem Ozona, jest od tej tabaki znacznie ciekawsza i mniej nużąca.
Żadnym zaskoczeniem nie powinna być obecność mentolu. Akurat w tym przypadku, mentol świetnie skomponował się z anyżem. Oba składniki nie wchodzą sobie w paradę. Nie ma wątpliwości, że anyż gra tu pierwsze skrzypce, a mentol jest jego orzeźwiającym dopełnieniem.
Trzeba przyznać, że Anis jest warta swojej ceny, a smak całkowicie maskuje gorycz jaka powstała przy wydawaniu przeze mnie 16 złotych na zakup tej tabaki.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Grudzień 08, 2011)
Ocena ogólna 
 
3.0
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
3.0

A nuż polubisz anyż?


Lubię anyż. Zawsze lubiłem - w młodości żarłem nałogowo anyżowe landrynki i dropsy, a za kapitalizmu Werther's Originals. Lubiłem też tę przyprawę, a nawet - co ponoć doprowadziło do mdłości samego Beara Gryllsa - potrafiłem spożywać anyżówkę. :) Dlatego też połakomiłem się na tę tabakę.

Sama tabakierka budzi moje mieszane uczucia - ten zielonkawo-metaliczny kolorek jakoś kojarzył mi się z odwłokami różnych zwykle niesympatycznych owadów, a napis o szkodliwości tabaki, po włosku zresztą, zajmujący połowę przodu (!) nie dodaje jej uroku. Zdecydowanie już wolę tę tabakierkę w srebrnej wersji Presidenta.

Lecz nic to. Wącham tabakierkę (mam taki nawyk) i czuję lubiany zapach. Sypię stosik - toż samo, tylko silniej. Zażywam.

No cóż, to było bardzo paskudne doświadczenie. Jakiś ostry, gryzący zapach, kojarzący się raczej z terpentyną, boleśnie walnął mnie w narządy smakowe. Potem dużo mentolu. Gdzie ten anyż?! No dobra, po paru solidnych chwilach się pojawił. A zaraz potem intensywnie pociekło mi z nosa. Shit. No ale może to tak tylko pierwszym razem?

Niestety, to samo miałem za każdym razem. :/

Zniechęcony, wrzuciłem ją do szuflady i odpuściłem sobie. Ale coś nie dawało mi spokoju. Po paru dniach wyjąłem tabakierkę i znów sobie nasypałem - ale tknięty przeczuciem zredukowałem porcję tak o połowę. (Dodam, że nigdy nie sypię wielkich kopców, zażywam tabakę w sensownych porcjach). I co? Tak! I teraz poczułem anyżkowego bluesa! "Terpentyna" zniknęła, a pojawił się ów oczekiwany aromat, mocno słodkawy i nawet nieprzesadnie chemiczny, potem duuuużo mentolu, a potem znów anyż, ale już w bardzo delikatny sposób. A z nosa nie pociekło w ogóle.

I tak Anis wróciła do łask i mam o niej całkiem dobre mniemanie. Mogę ją polecić fanom "anyżkowych klimatów" - ale z zastrzeżeniem, żeby uważnie ją dawkowali. Nie wiem czemu mój nos tak zaregował na standardową porcję. Jeśli więc na początku cię wykrzywi i odrzuci, nie skreślaj jej od razu - a tylko zażyj w dużo mniejszej dawce. I będzie dobrze.

PS. Konstystencja, zmielenie itd. jak w standardowych Poschlach, więc nie ma sensu się rozpisywać.


Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki

Anyżek - to lubię!
Minusy Tabaki


Tabakierka budzi mieszane uczucia
W "standardowej" dawce wali terpentyną czy czymś...
Ciut za dużo mentolu jak dla mnie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Zobacz wszystkie recenzje użytkowników
e-max.it: your social media marketing partner