redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Kendal Brown
Samuel Gawith
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Luty 12, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Rozstania i powroty...

Kiedy piszę te słowa, mija mniej więcej rok odkąd zacząłem swoją przygodę z tabaką. Z tej okazji postanowiłem zmierzyć się z aromatem niebanalnym, do którego mój gust musiał dorosnąć, aby go docenić i zrozumieć. Powiem Wam szczerze, że pierwsze zażycie nie należało do najprzyjemniejszych. Odłożyłem tabakę na półkę i zapomniałem o niej na kilka tygodni. Przez ten czas przez moje nozdrza przewinęło się kilkanaście gatunków tabak, mniej i bardziej wymagających. Tak to już jest, że jednych walory odkrywamy bez większych problemów, inne z kolei wymagają od nas dłuższego romansu, wysiłku w drodze do interpretacji. Tabaka Kendal Brown, bo o niej mowa, stała się dla mnie tajemnicą, którą zamierzałem odkryć za wszelką cenę. Niezrażony pierwszym, nie do końca udanym podejściem, zacząłem zażywać ją dość często. Nawet kiedy piszę te słowa, postanowiłem uraczyć zmysły tabaką, która sprawiła mi nie lada problem w interpretacji jej głębi...

Barwa i zmielenie zaskakują, bowiem mamy do czynienia z ciemnobrązowym proszkiem o nierównej konsystencji - zdarzają się grudki i jasne włókna tytoniu. Wilgotność średnia, nie jest to suchy proszek, do jakiego przyzwyczaiły nas produkty SG, ani tłusta, oleista wilgotność znana ze schmalzlerów - tutaj obcujemy z czymś pomiędzy. Tak że już na samym początku doznajemy małego zaskoczenia. Już sama barwa i zmielenie dają nam znać poniekąd, z jaką tabaką będziemy mieli styczność - z tabaką niełatwą w odbiorze, surową aż do bólu.

Tabakierka - tradycyjna dla tej firmy, praktyczna i szczelna, z możliwością regulacji dozowania za pomocą suwaka (proste acz sprytne rozwiązanie). Choć sam suwak chodzi ciężko, tabakiera w ogólnym rozrachunku wypada pozytywnie. Taka klasyczna prostota.

Jak już pisałem słowem wstępu, Kendal Brown nie przywitał mnie zbyt łaskawie. To nie była z pewnością miłość od pierwszego zażycia. Dziś znam ją o wiele lepiej i z pełną świadomością mogę przyznać, że jej wartość jest ogromna. Niebanalny aromat, nakazujący wytężyć zmysły świadczy o niej w stu procentach. Kamfora, do której musiałem się przekonać, dziś niezwykle przyjemnie rozgrzewa, przynosząc zarazem ciekawe doznania aromatyczne. Razem z tytoniem dobrej jakości tworzą mieszankę dla smakoszy, wykwintną, a zarazem surową niczym dyscyplina z rzemieni. Cytrusowy posmak, o którym piszą twórcy, wyczuwam rzadko i to w dodatku częściej wąchając tabakę z otworu tabakierki, niż po zażyciu - dziwne, ale tak to wygląda. I na koniec magia aromatu większości produktów Samuela Gawitha, czyli tajemniczy posmak kurzu, drewna... przeszłości. Stanowi to o indywidualności tych produktów, których nie można pomylić z żadnymi innymi. Klimat tych tabak albo się kocha, albo omija go z daleka. Produkty SG kojarzą mi się z odwiedzinami w rodzinnym domu, kiedy wchodząc na strych, przeglądam stare, zakurzone szpargały, skrywające wspomnienia i będące dowodem jestestwa pokoleń. W Kendal Brown każdy odnajdzie własne indywidualne odczucia i wyobrażenia. Ta tabaka jest chyba do tego stworzona. Dajcie jej szansę, a przekonacie się o czym mówię. Może potrzebujecie, podobnie jak ja, czasu na zrozumienie tego specyfiku, ale gwarantuję, że to, co się skrywa w jego sproszkowanej formie, odwdzięczy się Wam z nawiązką. Jestem świadom tego, że opisywana przeze mnie tabaka nie była tworzona z myślą o szerokim odbiorcy. To nie jest produkt dla mas. Tą tabaką nie zdobędziecie uznania, sypiąc znajomym w pracy czy klubie. Kendal Brown najlepiej smakuje w samotności, w towarzystwie zielonej herbaty bądź dobrego koniaku podkreślających jej szorstki charakter. Ten produkt trzeba zrozumieć, zaakceptować i wczuć się w niego. Kendal Brown posiada specyficzny klimat, którego na próżno szukać w innych tabakach. Nawet spłynięcie do gardła, jeśli już się zdarzy, wydaje się być ciekawym, mocnym doznaniem - istne katharsis. Jeśli nie poznałeś, zmierz się z wyzwaniem i spróbuj ją docenić. Zdecydowanie tabaka z górnej półki!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Bezkompromisowa!
- Wymagająca
- Nie pozostawia obojętnym
- Dobry tytoń
- Elitarność
Minusy Tabaki
- Podrażnia śluzówkę
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or