redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Vanilla
Vanilla Hot
Samuel Gawith
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Luty 13, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Vanilla Sky

Pierwsze moje zetknięcie z tabaką o takim aromacie i od razu taka miła niespodzianka. SG Vanilla to produkt, który zakupiłem w trafice trochę od niechcenia. Nabyłem już chyba każdą tabakę Samuela Gawitha, która była w trafice dostępna, a wanilia była ostatnią. Przyznam, że nie podszedłem do niej zbyt entuzjastycznie. Dzisiaj, kiedy piszę te słowa, dziwi mnie tamto sceptyczne podejście. Już pierwsze zażycie dało mi w twarz za naganne zachowanie w stosunku do tej tabaki. A właściwie był to słodki, niezwykle subtelny pocałunek. Jednak początki tej znajomości nie były usłane różami...

Czarne, 10-gramowe pudełeczko okazało się ciężkim orzechem do zgryzienia. Suwak odpuścił po kilku próbach paznokciem. Do dzisiaj chodzi niezwykle ciężko, ale to już norma w tabakierkach Samuela Gawitha. Opuszkiem kciuka raczej nic nie zdziałacie. W pudełeczkach Bernardów "przesuwajka" chodzi płynnie i lekko, natomiast tutaj musimy się troszkę nagimnastykować. Sforsowałem więc tabakierkę, dwa kopczyki miały za chwilę zmienić miejsce zamieszkania. Przechyliłem lekko, popukałem w pudełeczko i... nic. Procedurę powtórzyłem kilka razy - bezskutecznie. Wyleciały jedynie śladowe ilości tabaki. W końcu zmuszony byłem otworzyć całą tabakierkę. Moim oczom ukazały się dwie gigantyczne grudki ubitej tabaki. A to psikus. Wysypałem je na gazetę i niezbędnikiem fajkowym zacząłem kruszyć w barbarzyńskim odruchu. Już wtedy do nozdrzy zaczął dobijać się słodkawy aromat wanilii. Po kilku chwilach konsystencja była odpowiednia, czyli drobno mielona i dość sucha. Tabaka mogła spokojnie wrócić do opakowania. Potrząsnąłem przez chwilę i już mogłem aplikować na dłoń. Wyleciało kilka drobnych grudek, które uciekły na podłogę. Ale nie zrażony tym faktem, przystąpiłem do zażycia.

Drobne zmielenie na samym początku spowodowało lekkie uszczypnięcie w nozdrza. Ale najlepsze miało mnie czekać już za chwilę. W jednym momencie przestałem się już zastanawiać, czy ten produkt będzie dobry. Już to wiedziałem... Niezwykle przyjemny aromat daje o sobie znać w jednej chwili i nie opuszcza nas przez dość długi czas. Nie atakuje nas w sposób nachalny i agresywny. Tutaj nie uświadczymy ni krzty mentolu i tym podobnych fajerwerków, i bardzo dobrze. Ten dodatek mógłby zburzyć tę delikatność, która wanilii akurat pasuje, delikatność, która jej przystoi. Ale największym atutem opisywanego aromatu jest jego naturalność! Raczymy się tabaką, nie wyczuwając chemicznego posmaku. Czasem mam jedynie wrażenie, że w Vanilli zawarto lekko śmietankowo-czekoladowy akcent. Nie psuje to jednak odbioru, a wręcz przeciwnie - zwiększa doznania. Należy również podkreślić, że aromat, mimo że słodki, to nie jest przesłodzony. Tytoniowa baza nie jest zbyt wyraźnie wyczuwalna.

Kupując SG Vanilla, nie wiedziałem, że w domu czekają na mnie takie wrażenia. Lubię być zaskakiwany, a ta tabaka zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Zażywając specyfik angielskich blenderów, czujemy się jak bohaterowie genialnego filmu "Vanilla Sky", stojący w finałowej scenie na dachu wieżowca, otoczeni panoramą nieba w kolorze wanilii. Właśnie takie mamy wrażenie, wanilia jest dookoła, otacza nas zewsząd, muska delikatnie, nie atakuje. Do dzieła Camerona Crowe wracam co jakiś czas, podobnie jak do produktu Samuela Gawitha. Nie jest to może kandydat na tabakę codzienną, ale tak to już jest ze słodkościami. Sięgam po nią czasami, ale to "czasami" sprawia mi niemałą przyjemność. W kategorii tabak słodkich i co najważniejsze - naturalnych, Vanilla należy do czołówki. Polecam.

edit: Z uwagi na wprowadzenie nowych etykiet, pozwoliłem sobie na małą modyfikację oceny tabakierki. Zwiększam ją o cały punkt, za różnorodność.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Naturalna prostota
- Jakość
- Szczelna tabakierka z nową etykietą
Minusy Tabaki
- Konsystencja na początku okazała się małym zgrzytem
- To słodycz nie na co dzień
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or