redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Vanilla Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.7 (9)
9366   0   1   0   0   3
 

Informacje o tabace

Producent
Samuel Gawith

Parametry tabaki

Smak tabaki
Wanilia
Waga tabaki
10 g.
Opakowanie
plastikowe

Samuel Gawith

Recenzje użytkowników

9 reviews

 
(7)
 
(2)
3 stars
 
(0)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.7
 
4.6  (9)
 
5.0  (9)
To write a review please register or
View all reviews View most helpful
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Samuel Gawith Vanilla

Moje pierwsze dwie tabaki były o aromacie mięty. Pamiętam, że zawsze marzyłem by w końcu spróbować jakiegoś innego aromatu. Truskawki, wiśni, a w szczególności wanilii. W końcu udało mi się nabyć tą trzecią tabakę.
Gdy ją kupiłem byłem trochę przejęty tym, co zastam. Tak jak aromat czuć już często przez tabakierę, tak w tym przypadku czuć było jedynie tytoń. Nasypałem trochę na rękę. Tabaka była sucha, dobrze zmielona. Warto ją wstrząsnąć przed wysypaniem, gdyż lubią się z niej wydobywać grudki. Zażyłem. Muszę przyznać, że jest ona dość mocna. Zakręciło mnie od nosa aż po oczy. Po chwili dojścia do siebie poczułem słodki oraz przyjemny aromat wanilii. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Duża liczba tabaczarzy mówi, że oprawa graficzna tabakiery jest brzydka. Coż, starsza wersja była ładniejsza. Ta jednak nowsza może dziełem artystycznym nie jest, ale z góry i daleka pokazuje czego mamy się spodziewać. Nie mam do niej większych zastrzeżen.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Słodki przyjemny aromat
- Dobrze zmielona tabaka
- Tytoń
Minusy Tabaki
Nie ma
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

VANILLA

Co tu się dużo rozpisywać? Od razu przejdźmy do konkretów. Samuel Gawith to angielska firma kierująca się tradycją od bardzo dawna. Myślałem, że nie są mnie już wstanie niczym zaskoczyć a tu proszę! Tabaka o smaku waniliowym „hmmm… Czemu nie?”- pomyślałem, stojąc w tabakierce obok teatru Bagateli. W końcu 7 złotych za 10gramowe opakowanie, to nie jest tak wiele. Pomyślałem, że zostawię ją na potem, ale oczywiście pokusa była silniejsza i otworzyłem ją już u kuzyna parę minut później. Otwieram tabakierkę, oczywiście dokładnie się jej przyglądając: standardowo ładna, czarna, solidna, z zasuweczką z boku, a na przedzie biała nalepka z żółta ramką, logo producenta i rysunkiem kwiatu wanilii. Szczypta błyskawicznie ląduje na mojej dłoni. Chwilę celebruję konsystencję drobno zmieloną, suchą, o ciemnym odcieniu brązu. Snuff! Czuję delikatne szczypanie w nozdrzach, mocny aromat tytoniu i szok! Zapach wanilii zaczął pomału rozchodzić się w powietrzu. Wanilia zawarta w tej tabace jest tak słodziutka, delikatna i idealnie dopasowana do tytoniu, że przepięknie z nim współgra. Jest to jak na razie moja ulubiona tabaka waniliowa. Aromat naprawdę długo zostaje w nosku i tak jak w przypadku niektórych Samueli, nie trzeba jej często zażywać aby aromat pomocniczy był coraz bardziej wyczuwalny. Polecam tę tabakę wszystkim tym, co zaczynają tabaczaną przygodę, jak i tym, co są już bardziej zawansowani. Ode mnie to będzie na tyle, dziękuję i pozdrawiam. Wasze zdrowie z SG Vanilla .Snuff!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Bardzo dobrze odwzorowany aromat wanilii
- Słodycz sama w sobie
- Tytoń
- Tabakierka
- Cena
Minusy Tabaki
- Brak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Tytoniowa wanilia

Mniej więcej 10 lat temu był w Lublinie sklep "Fajka" gdzie nabyłem swoją pierwszą tabakę. Wchodząc po schodach kamiennicy na lubelskiej starówce, do wspomnianej trafiki było czuć przepiękny zapach tytoniu. Różne wymieszane aromaty już przed drzwiami zapowiadały to, co miało czekać na nas w środku. Gdy po długiej przerwie wróciłem do tabaczenia wybór padł na tabakę Samuel Gawith Vanilla. Jak miłym zaskoczeniem był dla mnie jej aromat, przypominający mi dokładnie ten sam zapach, jaki zapadł mi w pamięć z wizyt w nieistniejącej już trafice.

Ale po kolei. Czarna bernardowska tabakierka, z żółtą etykietą, na której (poza nazwą produktu i producenta) przedstawiony jest kwiat wanilii. Poza estetyką opakowanie cechuje praktyczność w użyciu, gdyż regulując wielkość otworu możemy zapobiec wysypaniu nadmiernej ilości proszku, co nie jest trudne ponieważ jest to tabaka dość sypka. SG Vanilla jest dość drobno zmielona o wilgotności gdzieś na granicy suchej i średniej. Jest bardziej wilgotna od SG Kendal Brown. Zmielenie jest równe ale tabaka zbija się w mniejsze i większe gródki. Vanilla ma piękny brązowy kolor, niezbyt ciemny.

Od razu po otwarciu tabakiery do nozdrzy dociera słodki aromat wanilii ściśle spleciony z wysokogatunkowym tytoniem. Właśnie taki zapach tytoniu zapadł mi w pamięci z początków mojej tabacznej przygody. Z kolei zapach wanilii nie przypomina sztucznej etylowaniliny z ciastek czy odświeżaczy powietrza, bliżej mu do aromatu prawdziwej wanilii w lasce.
Zażywam i czuję dokładnie ten sam aromat słodkiej przyprawy ale tytoń usuną się na drugi plan i pozostaje słabo wyczuwalny choć ciągle obecny. W takim stanie obydwie warstwy zapachowe utrzymują się bardzo długo, nie tracąc przy tym na wyrazistości. Czasami gdy zażywam ją w pracy, potrafię przez kilka godzin cieszyć się jej pięknym bukietem i nie czyścić nosa - to wielka zaleta bo mam zajęte i brudne ręce i nie mogę sobie na to pozwolić. Swoją drogą tabaka ta najlepiej smakuje gdy śluzówka jest lekko nawilżona albo oddychamy wilgotnym powietrzem.
Koniecznie muszę zaznaczyć, że SG Vanilla jest delikatna - smak ma intensywny ale nie agresywny, a jeśli spłynie do gardła nie jest drażniąca.

Polecam tą tabakę wszystkim a w szczególności tym, którzy jeszcze się nie przekonali do aromatu tytoniu w tabace i znają tylko mentol, anyż lub owoce. Moim zdaniem SG Vanilla świetnie nadaje się na przewodniczkę początkujących tabaczarzy w świat prawdziwych tabak tytoniowych. Przynajmniej dla mnie tym właśnie się stała.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ Intensywny i naturalny aromat wanilii
+ Dobry tytoń
+ Łagodna
+ Długotrwały i wyrównany smak
+ Polecam zwłaszcza początkującym
Minusy Tabaki
brak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 13, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Vanilla Sky

Pierwsze moje zetknięcie z tabaką o takim aromacie i od razu taka miła niespodzianka. SG Vanilla to produkt, który zakupiłem w trafice trochę od niechcenia. Nabyłem już chyba każdą tabakę Samuela Gawitha, która była w trafice dostępna, a wanilia była ostatnią. Przyznam, że nie podszedłem do niej zbyt entuzjastycznie. Dzisiaj, kiedy piszę te słowa, dziwi mnie tamto sceptyczne podejście. Już pierwsze zażycie dało mi w twarz za naganne zachowanie w stosunku do tej tabaki. A właściwie był to słodki, niezwykle subtelny pocałunek. Jednak początki tej znajomości nie były usłane różami...

Czarne, 10-gramowe pudełeczko okazało się ciężkim orzechem do zgryzienia. Suwak odpuścił po kilku próbach paznokciem. Do dzisiaj chodzi niezwykle ciężko, ale to już norma w tabakierkach Samuela Gawitha. Opuszkiem kciuka raczej nic nie zdziałacie. W pudełeczkach Bernardów "przesuwajka" chodzi płynnie i lekko, natomiast tutaj musimy się troszkę nagimnastykować. Sforsowałem więc tabakierkę, dwa kopczyki miały za chwilę zmienić miejsce zamieszkania. Przechyliłem lekko, popukałem w pudełeczko i... nic. Procedurę powtórzyłem kilka razy - bezskutecznie. Wyleciały jedynie śladowe ilości tabaki. W końcu zmuszony byłem otworzyć całą tabakierkę. Moim oczom ukazały się dwie gigantyczne grudki ubitej tabaki. A to psikus. Wysypałem je na gazetę i niezbędnikiem fajkowym zacząłem kruszyć w barbarzyńskim odruchu. Już wtedy do nozdrzy zaczął dobijać się słodkawy aromat wanilii. Po kilku chwilach konsystencja była odpowiednia, czyli drobno mielona i dość sucha. Tabaka mogła spokojnie wrócić do opakowania. Potrząsnąłem przez chwilę i już mogłem aplikować na dłoń. Wyleciało kilka drobnych grudek, które uciekły na podłogę. Ale nie zrażony tym faktem, przystąpiłem do zażycia.

Drobne zmielenie na samym początku spowodowało lekkie uszczypnięcie w nozdrza. Ale najlepsze miało mnie czekać już za chwilę. W jednym momencie przestałem się już zastanawiać, czy ten produkt będzie dobry. Już to wiedziałem... Niezwykle przyjemny aromat daje o sobie znać w jednej chwili i nie opuszcza nas przez dość długi czas. Nie atakuje nas w sposób nachalny i agresywny. Tutaj nie uświadczymy ni krzty mentolu i tym podobnych fajerwerków, i bardzo dobrze. Ten dodatek mógłby zburzyć tę delikatność, która wanilii akurat pasuje, delikatność, która jej przystoi. Ale największym atutem opisywanego aromatu jest jego naturalność! Raczymy się tabaką, nie wyczuwając chemicznego posmaku. Czasem mam jedynie wrażenie, że w Vanilli zawarto lekko śmietankowo-czekoladowy akcent. Nie psuje to jednak odbioru, a wręcz przeciwnie - zwiększa doznania. Należy również podkreślić, że aromat, mimo że słodki, to nie jest przesłodzony. Tytoniowa baza nie jest zbyt wyraźnie wyczuwalna.

Kupując SG Vanilla, nie wiedziałem, że w domu czekają na mnie takie wrażenia. Lubię być zaskakiwany, a ta tabaka zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Zażywając specyfik angielskich blenderów, czujemy się jak bohaterowie genialnego filmu "Vanilla Sky", stojący w finałowej scenie na dachu wieżowca, otoczeni panoramą nieba w kolorze wanilii. Właśnie takie mamy wrażenie, wanilia jest dookoła, otacza nas zewsząd, muska delikatnie, nie atakuje. Do dzieła Camerona Crowe wracam co jakiś czas, podobnie jak do produktu Samuela Gawitha. Nie jest to może kandydat na tabakę codzienną, ale tak to już jest ze słodkościami. Sięgam po nią czasami, ale to "czasami" sprawia mi niemałą przyjemność. W kategorii tabak słodkich i co najważniejsze - naturalnych, Vanilla należy do czołówki. Polecam.

edit: Z uwagi na wprowadzenie nowych etykiet, pozwoliłem sobie na małą modyfikację oceny tabakierki. Zwiększam ją o cały punkt, za różnorodność.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Naturalna prostota
- Jakość
- Szczelna tabakierka z nową etykietą
Minusy Tabaki
- Konsystencja na początku okazała się małym zgrzytem
- To słodycz nie na co dzień
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Vanilla

Samuel Gawith, jedna z najbardziej szanowanych firm tytoniowych. Pokaźny asortyment Sir Samuela, bogaty jest w tabaki ciężkie, tradycyjne i często trudne w odbiorze. Lecz dobrze szukając można znaleźć także produkty, które zaskakują swoją łagodnością i słodyczą.
Taką tabaką jest Vanilla.

Vanilla została zapakowana, w zapożyczoną od bernarda, czarną tabakierkę. Trudno o lepszy wybór. Opakowanie, te słynie ze swej szczelności i praktyczności. Etykieta z wizerunkiem Samuela Gawitha również prezentuje się nienagannie.

Zmielenie tej tabaki jest typowo angielskie, czyli bardzo drobne. Wilgotność jest niewielka. Mimo to, tabaka jest usiana małymi grudkami.

Jak nietrudno się domyślić, kwintesencją tej tabaki jest aromat wanilii.
Tabaka, w sposób bezbłędny odwzorowuje zapach tej przyprawy. Jest więc bardzo słodko. Słodycz ta jest niczym nie zachwiana. Żadną chemią, ani mentolem. Mimo iż zmielenie jest drobne, to tabaka nie leci do gardła, ani nie wywołuje przeczyszczenia. Dzięki temu można się cieszyć długo i bezstresowo. Vanilla jest także bardzo łagodna dla śluzówki. Tabaka ta, to istna kraina łagodności. Zażycie jej wprowadza w tabaczany błogostan. Warto też wspomnieć, że gdzieś tam w tle wyczuwalna jest tytoniowa nuta, która nadaje dodatkowej głębi i zwiększa doznania. Szczególnie na rześkim, wiosennym powietrzu zażycie to czysta ekstaza.


Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Zobacz wszystkie recenzje użytkowników
e-max.it: your social media marketing partner