redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Apricot Hot
Silver Dollar
by Filek     Luty 25, 2012    
(Updated: Luty 13, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Portfel cały wypchany morelami

Pewnego dnia przyszła do mnie paczka od Piotrka (Nitzo). Oprócz ciekawych próbek tabak z koperty wyłowiłem istny rarytas: Silver Dollar - Apricot. Takie chwile powodują u tabaczarza wzrost ciśnienia tętniczego. Uśmiech malował mi się na twarzy, mając świadomość, że trzymam w ręce produkt niezwykle rzadki na naszym rynku. A czym właściwie jest seria Silver Dollar? Otóż w 2011 roku firma Toque wypuściła gamę 6 tabak na rynek amerykański pod szyldem Silver Dollar właśnie, a były to: Original, Raspberry, Cherry, Apricot, Spearmint i Natural. Dziś nadszedł dzień, aby opisać jedną z nich. Pozwólcie, że zażyję odrobinę...

Tabakiera prezentuje się naprawdę ciekawie. Podobna do metalowych opakowań Ozon Pöschla. Jednak tutaj obcujemy z ciut większą średnicą i grubością. Górna część wykonana jest z metalu, natomiast dolna z plastiku. System dozowania jest identyczny jak we wspomnianych Ozonach - odkrywamy otwór i już możemy aplikować na rękę. Etykieta prezentuje się nienagannie. Pomarańczowa barwa w tle, u góry nazwa produktu, pod spodem widzimy awers monety srebrnego dolara (tzw. Morgan Dollar wybijany od 1878 do 1904 roku oraz w 1921 roku), który przepasany jest szarfą z nazwą SILVER DOLLAR. U dołu umieszczono to, co najbardziej szpeci całą etykietę, czyli ostrzeżenie o uzależnieniu, bez wzmianki o szkodliwości! (edit: Dzięki Boncziemu stałem się posiadaczem drugiego egzemplarza, tym razem w wersji "full warning"). Poniżej, maleńką czcionką, informacja o wadze tabaki, czyli 5 gramów. W tym miejscu warto wspomnieć o małym szczególe umieszczonym na plastikowym spodzie tabakiery, a który jest całkiem przydatną rzeczą. Na brzegu odznaczono małe wgłębienie, które pokazuje nam, w którym miejscu znajduje się ukryty otwór tabakiery. Miły akcent, za to plus. Tabakiera podoba mi się bardzo. Dałbym jej notę maksymalną, ale odejmę pół punktu. Tabaka notorycznie dostaje się do prowadnicy i szczelin, wskutek czego ciężko jest przesuwać wieczko, a odrobina proszku niemal zawsze marnuje się, wypadając z prowadnicy. To chyba jedyny zgrzyt.

Konsystencja. Apricot to tabaka o ładnym odcieniu brązu, średniodrobnym zmieleniu, nieco wilgotna. Nie mam zastrzeżeń.

Morela, jedna z najchętniej wykorzystywanych nut aromatycznych. Niemal wszyscy producenci mają w swej ofercie tabakę o tym akcencie. Wiadomo, są produkty lepsze i gorsze. Każda firma interpretuje ten owoc na swój sposób. Mamy więc morele o różnym natężeniu, w towarzystwie mentolu lub solo, z wyczuwalną (mniej lub bardziej) nutą tytoniową, w akompaniamencie innych akcentów. Dla każdego coś dobrego. Mamy szeroki wybór, nie ma na co narzekać. A czym wyróżnia się morela spod szyldu Silver Dollar? Ano niczym szczególnym (może poza jedną rzeczą, ale o tym na końcu). Jednak wyróżniać się nie musi, aby być produktem solidnym, trafiającym w gusta, po prostu smacznym. Ta tabaka jest właśnie czymś takim. To dość prosta kompozycja, mająca przynieść tabaczarzowi chwilę przyjemności. Tutaj nie trzeba wysilać się celem zinterpretowania aromatu, wychwycenia wszystkich smaczków. Jest dość przyziemnie, ale czujemy się usatysfakcjonowani. Zastrzyk mentolowego orzeźwienia wita nas na wstępie. Początek jest dość intensywny, to fakt, ale gdy mentol ucichnie, staje się ciekawym podkreśleniem właściwego aromatu. A morela? Jest bardzo smaczna, dość naturalnie odwzorowana. Różni się znacznie od tej najpopularniejszej, czyli w wersji z Geisenhausen. To zupełnie inna jakość. Raczej nie ma sensu ich porównywać, bo moglibyśmy pogubić się, wymieniając różnice. Bardziej interesuje mnie kwestia konfrontacji tabak Toque i Silver Dollar, ale mniejsza o to, wróćmy do meritum. Morela w wydaniu SD jest soczysta, ciut kwaskowata, wyrazista i intensywna. Aromat rozchodzi się po całych nozdrzach, pieszcząc nienachalną słodyczą. Nie ma tutaj silnie wyczuwalnego tytoniu, ale czasem odnosimy wrażenie, jakby próbował przedrzeć się przez powłokę aromatu, chcąc zaznaczyć swoją obecność. Skąd taka refleksja? Czasem morela zostaje złamana przez tajemniczy, gorzkawy ton, nadający jej nieco szorstki charakter. Mimo to główny akcent trwa zwycięsko w swej słodkiej misji. Trwa, trwa, trwa... Właśnie to wyróżnia ten produkt - trwałość aromatu. Naprawdę przez długi czas możemy cieszyć się tym zapachem. To wielka zaleta, tym bardziej że nuta jest niezwykle przyjemna. Tabaczarz chce się nią cieszyć jak najdłużej... i dostaje, czego chce.

Reasumując, Silver Dollar - Apricot to wyrób godny polecenia. Już samo obcowanie z tak rzadkim u nas specyfikiem jest dla mnie wielką przyjemnością. Kiedy pisze te słowa, mamy na rynku już 12 tabak sygnowanych nazwą Silver Dollar. Z chęcią poznałbym pozostałe aromaty, jednak mam świadomość, że zakup jest nie lada wyzwaniem. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Na koniec pozostaje mi polecić Apricot. Prosty, ale niezwykle sympatyczny aromat zaklęty w brązowym proszku o ładnej konsystencji cieszy nozdrza. Oko cieszy natomiast gustowna tabakierka, która stanowi ładną ozdobę kolekcji. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję kupić ten produkt, nie zastanawiajcie się. To jedna z lepszych morelowych tabak na rynku. Rzekłem.

PS: Wielkie podziękowania dla Piotrka za sprezentowanie mi tej tabaki.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Morela o ciekawym charakterze
- Trwałość aromatu!
- Konsystencja
- Tabakierka
Minusy Tabaki
- Nie mamy do czynienia z wyrobem wybitnym
- Dostępność
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or