redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Co na początek

Dyskusja rozpoczęta przez El Tabakierro, niedziela, 08, styczeń 2012 18:36

Witam

Kupiłem ostatnio tabake Zwifacher Bernarda, jak wiadomo jest to połączenie shmalzler - snuff ale w porównaniu ze czystymi snuffami dało mi to juz jakieś pojęcie czego mogę oczekiwać idąc dalej w shmalzlery. Z recenzją tej tabaki poczekam az spróbuje czegos konkretnego by mieć porówanie. Co polecacie? Zastanawiam się w tej chwili pomiędzy Aechtem i Brasilem. Nie chce juz żadnych półśrodków, delikatnego stopniowania. W Zwifacher strasznie podoba mi sie ta wędzonka i śliwka, domyślam się że to powinienem spotkac w tych obu które wymieniłem.

porthole
porthole
Ja bym Klostermischunga na start odradzał. Jest on tłusty, ale zarazem strasznie suchy(choć może mam mylne wrażenie po wersji z tekturowego pudełka jak do kart). Prędzej poleciłbym Ci albo rzucenie się na Aechta, który jest bardzo surowy w odbiorze, jednak iście w starym stylu. Solidne połączenie tytoniu, takiego przypalanego aromatu i pewnej słodkości, jednak lekko przytłumionej w porównaniu z np BDF(którego bym chyba Ci polecił obok Brasil Feinsta, jeżeli nie właśnie Aechta). Co do rad, przeczytaj recenzje, zobacz te dobre i złe i wybierz to, co sam zechcesz. Ale ja bym polecał Ci BDF właśnie
wtorek, 10, styczeń 2012 16:33
zurmo
zurmo
Kloster, to schmalzler w typowo Bernardowskim stylu. Grube zmielenie, czarna barwa i sącząca się z tabaki wilgoć. Czyli tak jak w Brasilu albo Aechcie. Klostermischung wyróżnia się tym, że został wzbogacony rumem. Genialne połączenie. Rum pozbawiony spirytusu daje fajny słodki aromat.
Tabaka jedyna w swoim rodzaju. Trzeba spróbować.
wtorek, 10, styczeń 2012 14:39
El Tabakierro
El Tabakierro
A jak między wymienionymi tabakami widzicie Klostermischung? Cieszy się dobrymi opiniami i też mnie kusi.
wtorek, 10, styczeń 2012 14:19
Piotrek82
Piotrek82
Zwifacher działa jeszcze dosyć łagodnie. Ale masz w pełni rację Aecht robi to w niewątpliwie najlepszy sposób. Sięgałem po niego zawsze jak miałem zatkany nos.
poniedziałek, 09, styczeń 2012 21:11
El Tabakierro
El Tabakierro
Zwifachera kupiłem w przedświątecznym pakiecie wraz z innymi. Zachęciła mnie czyjaś recenzja porównująca jego zapach do kompotu z suszonych owoców. Przyznam że trafienie w 10. Na święta miałem taki kompot i mogłem porównać na bieżąco. Jest to zupełnie inna bajka niż snuffy poshla i ciekaw jestem co poczuje odcinając ten snuffowy dodatek który mamy w Zwifacher. Ta tabaka najbardziej spośród wszystkich jakie mam (poshle i dholakia) pobudza nos do wydzielania śluzu, aż strach pomyśleć co zrobi Aecht
poniedziałek, 09, styczeń 2012 20:39
Piotrek82
Piotrek82
Powiem tak, znam sporo tabak tego producenta i niewątpliwie każda jak dla mnie ma swoją dusze i jest wyjątkowa. Jeśli chodzi o Zweifachera, to jedna z najbardziej łagodnych tabak tego producenta. Aecht i cała rodzina Brasil są dosyć znacząco podobne do siebie. Ustawił bym je w takiej kolejności od najmocniejszej: Aecht, Brasil, Brasil Feinst, Brasil Fresco. Dodam że Zweifacher nie jest czystym schmalzlerem, nutka śliwki jest w niej nieco słodka. Aecht i rodzina Brasil są bardziej wytrawne że tak je nazwę. Czuć mocną wędzonkę i wyraźną nutę suszonych śliwek, najbardziej wyraziste jest to w tej właśnie pierwszej. Aecht jest bardzo mocna i mimo braku mentholu ostro kręci i trudno ją utrzymać długo w nosie. to jedna z najmocniejszych tabak jakie miałem. Zaczynałem przygodę z tą firmą właśnie od Aecht i nie żałuję. Wg mnie jest najbardziej oryginalna i jeśli kogoś nie odpycha moc polecam. Jeśli łagodniejszą, to Brasil, choć niewątpliwie też jest bardzo mocna.
poniedziałek, 09, styczeń 2012 20:16
visnia
visnia
Ja w sumie jestem właśnie w tej sytuacji, że przeskoczyłem Brasila ale mam zamiar się do niego cofnąć nie wiem kiedy to nastąpi, myślę, że gdzieś między fresco a Klostermischungiem. Aecht też nie jest łatwy w odbiorze moim zdaniem ale jestem dopiero początkującym tabacznikiem.
poniedziałek, 09, styczeń 2012 19:28
Golero
Golero
Dołączam się do pytania El Tabakierro. Zamierzam kupić pierwszego schmalzlera "pełną gębą" i waham się : Aecht czy Brasil ? Nie wiem, czy słusznie, ale czytając recenzje, wydaje mi się, że Brasil jest bardziej surowy i trudniejszy w odbiorze, z kolei wiele osób twierdzi, że po Aechcie inne schmalzlery będą wydawać się słabsze.
poniedziałek, 09, styczeń 2012 18:55
calculator
calculator
Ja planuję nabycie zweifachera oraz wies'n preisa w tym tygodniu może bede miał

Ja polecałbym kolejność brasil -> aecht, ale to takie stopniowanie, bo jak kupisz aechta to on bedzie na pierwszym miejscu a o reszcie od czasu do czasu sobie przypomnisz
poniedziałek, 09, styczeń 2012 17:59
visnia
visnia
Tak się składa, że mam Zweifachera i Aechta niestety nie mam Doppelfermenta. Jeśli nie chcesz półśrodków i delikatnego stopniowania to Aecht jest wyjściem, dużo bardziej czuć w nim wędzonkę i znakomity tytoń. Zweifacher jest dużo, dużo słabszy, słodki, bardzo śliwkowy. Brasil to podobno trochę słabszy brat Aechta. Najlepiej czytaj recenzje i sam zdecyduj. Aecht ma wiele mocy, zakręcił mi w głowie po zbyt dużej dawce(nie, nie monstrualnych kreskach tylko wysypanym przy maksymalnym otwarciu dziurki dozownika).
poniedziałek, 09, styczeń 2012 17:45

Powiązana dyskusja

Powered by JomSocial