redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Charlotte Hot

PastorPastor   Czerwiec 29, 2011  
 
0.0
 
3.8 (4)
4186   0   5   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
STOK

Parametry tabaki

Smak tabaki
szarlotka
Waga tabaki
10g
Opakowanie
plastikowe

STOK Charlotte

STOK Charlotte

Photos

Recenzje użytkowników

4 reviews

Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
3.9  (4)
Ocena opakowania 
 
3.5  (4)
To write a review please register or
(Updated: Marzec 14, 2012)
Ocena ogólna 
 
3.6
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Za dużo ciasta, za mało jabłek..

Tak jak w tytule.....STOK Charlotte to jak szarlotka w której jest za mało jabłek..

Nie będę jej ani chwalił ani krytykował bo sam do końca nie wiem co o niej powiedzieć.

Myślę, że producent mimo iż chciał stworzyć tabakę o smaku jabłka, sam się troszkę rozczarował rezultatem i nazwał ją Charlotte zamiast Apple.
Na pewno na nazwę Apple, tabaka ta by nie zasługiwała.
Trafniejszą nazwą jest faktycznie Charlotte, gdyż gdzieś tam w głębi między mąką i proszkiem do pieczenia ;) można doszukać się posmaku jabłka. (zielone papierówki)

Co do konsystencji to tabaka STOKa jest wilgotna, grubo zmielona ze skłonnością do zbijania się w grudki.

Wysypując ją na dłoń, mikro grudki rozsypują się po całej ręce i trzeba je ostatecznie zebrać w jedną kupę.

Ci którzy chcieli odnaleźć w tej tabace soczyste jabłko z polskiego sadu na pewno się zawiodą.
Tak jak już wspomniałem, delikatnego smaku jabłka można się gdzieś doszukać ale nie jest on ani intensywny ani nie wybija się na pierwszy plan.

Podsumowując;
STOK Charlotte to jak szarlotka robiona masowo do marketów....można zjeść ale szału nie robi.


PS. dałem ją spróbować 5 osobom, nie mówiąc uprzednio o jej 'smaku'
Nikt z testujących nie wspomniał NIC o jabłku ;)


aaaaa i jeszcze zupełnie na koniec to ja osobiście czuje posmak pigwy ;)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- wygodne opakowanie
- przyjemny zapach
- cena
- plus za chęci ;)
Minusy Tabaki
- rozsypuje się po całej ręce
- za mało w tym jabłka
- wciągałem tabakę nosem to czemu czuję ją w zębach(?!)

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
2.4
Ocena smaku 
 
2.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Zaginione ciasto

Szarlotka powiadacie? Uwielbiam. Chyba tylko sernik i piernik jest w stanie ją przebić. Musiałem mieć tą tabakę.

Tabakierka w stylu Paula Gotarda, nic dodać nic ująć. Graficznie średnio interesująca, ale nie bądźmy upierdliwi, robi swoje i to nieźle. Czwórka z małym minusem.

Tytoń grubo zmielony, ciemny, mocno wilgotny, granulkowaty. Pachnie nieźle, zatem siup do nosa! Nie spływa, jest dobrze.

I tu zaczynają się schody. Nos w pełni sprawny a ja nie czuję nic. Ani jabłek, a już na pewno żadnego ciasta, nawet aromat tytoniu jakiś taki hmmm... mierny. Zero przyjemnych doznań, zaraz, zaraz; jest! Jabłko. Ale jakieś takie nie teges, sztuczne. Mięta też niby jest, ale jakaś taka niewyraźna. Trafiło mi się zwietrzałe opakowanie, czy produkt jest taki nikczemny? Miernota, zachowajmy śluzówkę dla czegoś lepszego. Siadaj, dwója!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- niezła tabakierka
Minusy Tabaki
- sztuczny aromat
- mało aromatyczna
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Sierpień 28, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.4
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
2.0

Jeśli szarlotka to tylko ze Stokiem

Słowo wstępu:
Stok Charlotte jest jedną z kilkunastu tabak dystrybuowanych przez Synchro z myślą o polskich tabaczarzach. Seria tabak Stok oprócz rogacza na etykietkach wyróżnia się także dosyć małym zmieleniem i sporą wilgotnością. Tabaczany proszek początkowo sprzedawany był w 10 gramowych puszkach z blachy aluminiowej, obecnie zaś możemy go zakupić w czarnych tabakierkach znanych z wyrobów spod znaku Paula Gotarda lub Radforda. Dużą zaletą całej serii tabak jest ich cena, (około 6 zł za 8 gram) jak i dobrej jakości tytoń.


Tabakierka:
Tabaka STOK Charlotte od początku była pakowana do akrylowych tabakierek typu Radford. Większość tabaczanej braci uważa, że są one lepsze od blaszanych puszek w jakie byli pakowani Stokowi pionierzy, ale moim zdaniem nie znaczy to, że to rozwiązanie pozbawione jest wad. Gdy pierwszy raz trzymałem w dłoni czarną tabakierkę z zielonym jeleniem i napisem Charlotte długo musiałem walczyć, nim wytrząsnąłem z niej pożądaną ilość tabaczanego proszku. Ponadto tabaki Stok zdecydowanie przyjemniej zażywa się biorąc szczypty, niż zażywając z dłoni.


Konsystencja
Pierwsze zdziwienie przyszło gdy nasypałem tabaki na brzeg dłoni. Zamiast swojskiego, przaśnego, niejednolicie zmielonego i wielobarwnego ale za to puszystego proszku, na moją dłoń wysypały się "granulowane" wiórki, barwy burej. Nie wiem, czy jest to cecha wszystkich Stoków w nowych pudełkach, czy tylko tego konkretnego aromatu. Wiem jedno, do tabakierki powinien być dołączany śliniaczek. Z pewną dozą nieskromności powiem ,że dane mi było kosztować wielu tabak, ale zaprawdę powiadam Wam, przy żadnej innej nie miałem takiego problemu- przy każdym zażyciu ja lub moje otoczenie jesteśmy obsypywani sporą ilością owych "granulek". Z prostego względu, są duże i wilgotne. Zdarza się ,że już mam nadzieję na pomyślne zażycie, a tu za przeproszeniem te !#%&@!# wiórki nie dają za wygraną. Co bym nie robił, nawet gdybym wciągał niczym odkurzacz przemysłowy, te małe dranie zawsze wygrają. Oczywiście przy zażywaniu tabaki uronienie małej ilości proszku jest normalne, ale nie byłem przygotowany na taki armagedon.


Aromat
Tu zdecydowanie jest lepiej, jedyne co ratuje tę tabakę to aromat. Stok Charlotte to bowiem nic innego jak jej kolega- Stok Spearmint z dodatkiem aromatu kwaśnych zielonych jabłek, względnie z płynu do mycia naczyń o tym aromacie, lub też gumy do żucia. Tak z grubsza można opisać "smak" tej tabaki, nie przypomina on co prawda tytułowej szarlotki,ale przecież nie każda szarlotka jest taka sama(może twórca aromatu lubi akurat taką :) ). Mnie w aromacie tej tabaki brakuje jedynie czegoś, co ujawniałoby się między jabłkami z miętą a STOKowym tytoniem. Może cynamon byłby dobry? W końcu do prawdziwej szarlotki pasuje. Ale to takie moje marudzenia. Dużym plusem jest to ,że aromat jest intensywny i długo się utrzymuje, nie jest przy tym sztuczny.


Czasem po zażyciu, czułem jakby bazę Charlotte oprócz Stok Spearmint stanowił też Stok Vanilla. Mam nadzieję ,że producenci Stoków nie pójdą tą drogą- drogą łączenia kilku podstawowych tabak Stok, zmieniając jedynie nazwę. Stoka Charlotte mogę polecić wszystkim tym którym spodobał się banan, truskawka czy mięta z tej samej serii. Tabaka ta powinna spodobać się większości fanów owocówek i nie tylko. Szkoda tylko ,że ciekawy w gruncie rzeczy aromat został zawarty w tak dziwacznej formie.
Wiadomo ,że aromat jest w tabace najważniejszy, ale miło jeśli forma i opakowanie też są na poziomie.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Naturalny aromat jabłek
-Dobra kompozycja aromatyczna
-Gotardowska tabakierka jest dużo lepsza od blaszanych puszek
Minusy Tabaki
-Tabakierka
-Zmielenie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Sabałowa bajka

Najlepszą na świecie szarlotkę podają w Tatrach. Tak, tak, w Tatrach; a konkretnie w jadłodajni, w nowym schronisku nad Morskim Okiem („Nowym”, nazywa się to większe, położone bliżej tafli Morskiego Oka). Może to efekt specyficznego, magicznego klimatu naszych gór, może zmęczenie wędrówką malowniczym szlakiem na Rysy lub Przełęcz pod Chłopkiem, a może po prostu kulinarna maestria jakiejś gaździny – fakt to niezaprzeczalny, że wyśmienita szarlotka „z Nowego” jest pozycją równie obowiązkową, jak podawany do niej, takoż słynny i przepyszny, góralski grzaniec. Dotychczas, szarlotki mogłem zaznać jedynie późnym wieczorem, po powrocie z wędrówki, teraz, dzięki magicznemu pudełeczku z sympatycznym, zielonym reniferem, będę mógł zabrać ulubiony smak ze sobą, w drogę. A cóż w tym pudełeczku za diabełek siedzi? Moja małżonka powiedziała, że ta tabaka jest jak „zielone jabłuszko z lodami i miętą”. Dużo prawdy jest w tej opinii, tabaka jest wyraźnie miętowa, mocno orzeźwiająca i chłodna, lecz to co w niej najwspanialsze, to jabłko – kwaśne jak piorun, ale tak ma być, przecież każda gospodyni wie, że papierówki na szarlotkę są najlepsze. Tytoń jest ciemny, brązowy, jednolity, wilgotność średnia, zmielony został grubo. Umówmy się że to zmielenie pozostawia odrobinę niedosytu – mogłoby być drobniejsze – ale w porównaniu z sianowatą zawartością Stoków puszkowych jest ogromna zmiana in plus. To samo tyczy się wymiany okrągłej, rdzewiejącej tabakiery z metalu na wersję plastikową à la Paul Gotard – pomysł jest trafiony, choć uważam że poprzednie etykiety (z padającym cieniem) były ładniejsze. Za to aromat – bajka! Sabałowa! Zawsze miałem słabość do ciast: makowców, mazurków, szarlotek; a Tatry uwielbiam – słowem: jest pięknie, takie małe, tabaczne dwa w jednym. Ps. Stoki mają z górami nieco więcej wspólnego. Ale to już temat na zupełnie inną opowieść. Zagadkę wyjaśnię, zatem, przy kolejnej recenzji tabaki ze stajni pana Pawła Koteckiego.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- dobry i ciekawy smak,
- przystępna cena: 6.20 PLN,
Minusy Tabaki
- trudno dostępna poza internetem,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner