redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
H&L
H&L Hot
STOK
by Pastor     Kwiecień 15, 2011    
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

tęsknota za dzieciństwem

Kiedy byłam mała uwielbiałam jeździć na wieś, do domu, w którym kiedyś mieszkał mój dziadek.
Za domem była obora, drewniany wychodek, trochę trawy, jakieś warzywa, kilka drzewek owocowych i płot. A za płotem… Raj! Snoza niczym z bajki. Ścieżka wiodła spod płotu, przez gęstwinę aż do małej dolinki, w której płynęła rzeczka. Uwielbiałam łapać tam żaby, podglądać pijące sarenki siedząc na ogromnym orzechu i godzinami siedzieć z patykiem w wodzie licząc, że jakaś ryba lubi patyki i że w końcu coś złowię. Latem było pięknie, ale dopiero zimą zaczynała się zabawa. Jak tylko spadło wystarczająco dużo śniegu, by przykryć zmrożoną trawę, wszystkie dzieciaki brały worki z sianem (kto by tam myślał o zimnych i niewygodnych sankach!) i zjeżdżały na snozę. Po kilku godzinach takiej zabawy wracałam przemoczona i szczęśliwa do domu, gdzie babcia załamując ręce dodawała drewna do kominka, żeby zagotować wodę na herbatę. W herbacie obowiązkowo był miód i cytryna. Te trzy smaki połączone ze sobą tworzą coś, co zawsze będzie nam się kojarzyć z ciepłem domowego ogniska, z zimą, ze szczęściem, radością i sielskim spokojem… Po latach dziadek sprzedał dom, a ja zapomniałam herbacie przy kominku i snozie, aż pewnego dnia do drzwi zapukał listonosz i dał mi mały pakunek. Były w nim 3 nietuzinkowe tabaki, które zapewniły mi niesamowite wrażenia.
Jedną z nich był Stok miodowo cytrynowy. Nie został jednak otwarty od razu. Jakiś czas spędził w szafce, zagłuszając przez kolejne dni wszystkie inne aromaty znajdujących się tam tabak. Zapach był oszałamiający! Wystarczyło jedynie otworzyć szafkę i już wiadomo było, że jest tam Stok. Spodziewałam się, że po zażyciu poczuję coś… „to coś”, przecież zapach był tak intensywny i realistyczny… i nie zawiodłam się! Kiedy tylko wsypałam ciemny, grubo zmielony, lekko tłusty proszek do anatomicznej tabakierki, ciepły aromat miodu i cytryny rozniósł się po całym pokoju. Po zażyciu czuję w nosie wojnę dwóch kontrastowych smaków, bardzo przyjemną wojnę. Następnie ogarnia mnie spokój, ukojenie i nostalgia… Podobno jest w Stoku mentol, ale ja go nie czuję. A może nie chcę czuć? Nie można wymyślić lepszego połączenia niż miód i cytryna! Nie wiem jak producent to zrobił, ale oba aromaty są tak naturalne, że aż kusiło mnie, żeby tabakę wsypać sobie do buzi (wiem, wiem… szampon truskawkowy wcale tak dobrze nie smakuje). Są harmonijne, budzą pozytywne emocje i mimo iż jest to połączenie słodkiego miodu i kwaśnej cytryny, nie wyobrażam sobie, że coś mogłoby tutaj nie współgrać. Miód w SG Honey ma się nijak do miodu w Stoku. SG dodatkowo jest sztuczny, suchy, bezpłciowy, bez duszy, którą ma Stok, nie ma tego gorącego serca, które Stok posiada. Tabakierka jest identyczna jak te od Gotarda. Na naklejce jest jeleń, nazwa firmy i smak, w tym wypadku wszystko żółte na czarnym tle. Zaskakująco urocze, mimo iż tak proste i nieskomplikowane. Sama naklejka już mówi, że czeka nas czarna herbata z miodem i cytrynką. Aby nasypać tabaki należy przesunąć suwaczek, który znajdziemy z boku pudełeczka, tak samo jak w Gotardach. Rozwiązanie bardzo dobre, acz początkujący może mieć z nim trochę frasunku. Tabaka kosztowała 6,50 zł, a w pudełku jest 8 gram tęsknoty za dzieciństwem. To chyba niezbyt wygórowana cena za wehikuł czasu. Inne tabaki owocowe, takie jak Ozony mają sztuczne smaki. Czuć, że to chemia: tic-tac, panadol dla dzieci, landrynki, guma do żucia. Nie muszę tłumaczyć o co mi chodzi. Do tego nafaszerowane są mentolem, którego bardzo w nich nie lubię, ponieważ jest agresywny, nachalny i zabija wszelkie inne smaki. Zażywając Stoka mam wrażenie, że mam pod nosem kubek cieplej herbaty z miodem i cytryną, który przed chwilą zrobiła mi babcia, a sama mam znów pięć lat, siedzę pod kocem, a na kominku suszą się moje przemoczone ubrania. Aromat utrzymuje się nawet długo, a po wydmuchaniu nosa powraca i przez chwilę znów można przenieść się w czasy dzieciństwa.
Polecam tę tabakę każdemu, kto poszukuje odskoczni od Poschlowskiego mentolu oraz każdemu, kto pragnie przeżyć naprawdę niesamowitą i intensywną przygodę.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Smak dzieciństwa
- Polskość
- Smak dzieciństwa
- Cena
- Smak dzieciństwa
- Tabakierka
- Smak dzieciństwa
- Nietuzinkowość
- Smak dzieciństwa
Minusy Tabaki
- Za szybko się kończy
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or