redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Strawberry
STOK
by Administrator     Styczeń 19, 2011    
(Updated: Listopad 06, 2012)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Ciasteczko do kawy

Naprawa, wioska przed Jordanowem. Samochód skręca w lewo, jedzie kawałek asfaltem, po czym droga przeradza się w zwykłą polną dróżkę. Po obu stronach pola ziemniaków, a dalej las. Po zaparkowaniu samochodu idę dalej polną dróżką. Słońce przyjemnie okala twarz i nadaje miejscu sielankowego charakteru. Ścieżka skręca w las i zagłebia się weń. W lesie tętni życiem, jakiś dzięcioł drąży dziurę w drzewie, czerwone dorodne mrówki kotłują się przy mrowisku, sarenka z młodym piją wodę ze źródełka. Wychodzę z lasu i... jest! dość spory kawałek ziemi ogrodzony wątłym płotem, wokół którego rosną ogromne sosny i świerki. Pamiętam jak jeszcze niedawno sadziłam z dziadkiem takie malutkie, sięgające kolan drzewka... Wyciągam klucz, otwieram furtkę i moim oczom ukazuje się malutki drewniany domek, kilka drzewek owocowych, trawnik oraz grządki. Już nawet nie otwieram domku, rzucam klucze na stół i porzucając wszelką powagę lecę niczym małe dziecko prosto na największą grządkę pełną truskawek. Ogromne, naturalne, bez chemii, niektóre są wielkości mojej dłoni (bez palców), czerwoniutkie i aromatyczne, ach! Mało tam jest zieleni, każdy krzaczek czerwieni się krasną słodyczą, jakby czuł się zawstydzony moim zachwytem i lubieżną chęcią obnażenia i skosztowania jego krągłości. Czas się zatrzymuje kiedy podnoszę do ust najpiękniejszą truskawkę jaką znalazłam, zapach oszałamia, najchętniej pochłonęłabym ją całą od razu, ale delikatnie zdmuchuję z niej kurz i wkładam do ust sam koniuszek, dotykam jej językiem i czuję jaka jest mięciutka i ten smak... Odgryzam delikatnie kawałeczek i rozpływam się w niesamowitym cudzie, jakim obdarowała mnie natura... Każda truskawka jest dla mnie innym, jeszcze wspanialszym doznaniem niż poprzednia. Kiedy tonę w truskawkowej ekstazie, jak zwykle dobiega mnie głos, przywołujący do rzeczywistości: "Karola! Zostaw nam trochę tych truskawek!". Boom! Znów jestem na działce i z utęsknieniem raz po raz zerkam na krzaczki, które wołają mnie niczym kochanka ukochanego- zalotnie i obiecując cuda, jakich jeszcze nie zaznał. Teraz, kiedy truskawek już nie ma wspominam letni czas wraz ze Stokiem Strawberry. 6,20zł za wakacje zapakowane w ośmiogramowe pudełeczko? Dałabym więcej, ponieważ ten smak jest dla mnie powrotem do czegoś pięknego. W innych recenzjach użytkowników, zdania były podzielone co do naturalności smaku, jednak z ręką na sercu mogę powiedzieć, iż zarówno moje działkowe truskawki jak i przetwory z nich mają właśnie taki zapach. Na forum wspomniałam, że zakochałam się i chcę tę tabakę zjeść. Nie dziwcie mi się, moi drodzy, ponieważ ten aromat jest niesamowity. Pisałam wcześniej o SG Strwaberry, iż jest on kwintesencją owocowych tabak i podtrzymuję tę opinię, ponieważ Stok jest jak ciasteczko do kawy. Kiedy pije się gorzką kawę, przyjemnie jest zjeść sobie do niej coś słodkiego i takim produktem dla mnie jest Stok. Nie poleciłabym go na tabakę codzienną, bo może się znudzić, ale jak najbardziej warto do niego wracać co jakiś czas. Uwielbiam truskawki, poziomki, maliny i wszystkie tabaki, które będą godnie odwzorowywać ich smak będą mi smakować. Samuel Gawith jest tabaką, w której główną rolę odgrywa tytoń, a dopiero potem jest aromat pomocniczy. W Stokach jest odwrotnie- tutaj aromat pomocniczy jest tym głównym i to jest super, bo jest to odskocznia od typowych tabak. Czytałam, że jest w niej mentol, którego znów nie czuję. Może autosugestia, a może jest tak delikatny, że nie psuje aromatu, pozostając niewyczuwalnym? Truskawka w Stoku jest przyjemna, naturalna i daje mi namiastkę lata. Zapach utrzymuje się, jak wspomniał Nitzo, raz dłużej, raz krócej, ale nie sposób nie zatęsknić za tym aromatem. Stoki charakteryzują się grubym zmieleniem i różnego stopnia tłustością. H&L jest tłusty, ale Icy Blak to już lekka przesada, jest ciężki i toporny, wypada z nosa, drażni śluzówkę. Strawberry natomiast jest lekki, przyjemny na dla nosa zażywającego. Ma kolor brązowy, ani jasny, ani ciemny, po prostu brązowy i zamknięty jest w standardowej już dla tego producenta tabakierce, identycznej jak ta od Gotarda. Naklejka jak zwykle skromna- czerwony jelonek, logo producenta, cena i smak. Początkowo te naklejki wydawały mi się zbyt skromne, z czasem jednak pojęłam, że w tej prostocie ukryta jest cała magia, która przyciąga mnie i skłania do zażycia. godna jest polecenia na każdy nos. Myślę, że szczególnie spodoba się młodym i niedoświadczonym tabaczarzom jak i dziewczętom, przez swoją subtelność i nieskomplikowany odbiór. Doświadczony nos również nie pogardzi nutką słodyczy dla odmiany. :)

Ziomziomalu, pozdrawiam i dziękuję, że nie obawiasz się wyrazić swojego zdania. :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Odskocznia od typowych tabak
- Naturalny, cudowny smak
- Zmielenie
- Polski produkt
- Tabakierka
Minusy Tabaki
- Nie na codzień
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or