redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Strawberry Hot

AdministratorAdministrator   Styczeń 19, 2011  
 
0.0
 
4.2 (8)
4993   0   1   0   0   0

Recenzje użytkowników

3 reviews with 5 stars

8 reviews

 
(3)
 
(4)
 
(1)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.2
 
4.4  (8)
 
3.0  (8)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
3 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 3  
 
Sortowanie 
 
(Updated: Listopad 06, 2012)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Ciasteczko do kawy

Naprawa, wioska przed Jordanowem. Samochód skręca w lewo, jedzie kawałek asfaltem, po czym droga przeradza się w zwykłą polną dróżkę. Po obu stronach pola ziemniaków, a dalej las. Po zaparkowaniu samochodu idę dalej polną dróżką. Słońce przyjemnie okala twarz i nadaje miejscu sielankowego charakteru. Ścieżka skręca w las i zagłebia się weń. W lesie tętni życiem, jakiś dzięcioł drąży dziurę w drzewie, czerwone dorodne mrówki kotłują się przy mrowisku, sarenka z młodym piją wodę ze źródełka. Wychodzę z lasu i... jest! dość spory kawałek ziemi ogrodzony wątłym płotem, wokół którego rosną ogromne sosny i świerki. Pamiętam jak jeszcze niedawno sadziłam z dziadkiem takie malutkie, sięgające kolan drzewka... Wyciągam klucz, otwieram furtkę i moim oczom ukazuje się malutki drewniany domek, kilka drzewek owocowych, trawnik oraz grządki. Już nawet nie otwieram domku, rzucam klucze na stół i porzucając wszelką powagę lecę niczym małe dziecko prosto na największą grządkę pełną truskawek. Ogromne, naturalne, bez chemii, niektóre są wielkości mojej dłoni (bez palców), czerwoniutkie i aromatyczne, ach! Mało tam jest zieleni, każdy krzaczek czerwieni się krasną słodyczą, jakby czuł się zawstydzony moim zachwytem i lubieżną chęcią obnażenia i skosztowania jego krągłości. Czas się zatrzymuje kiedy podnoszę do ust najpiękniejszą truskawkę jaką znalazłam, zapach oszałamia, najchętniej pochłonęłabym ją całą od razu, ale delikatnie zdmuchuję z niej kurz i wkładam do ust sam koniuszek, dotykam jej językiem i czuję jaka jest mięciutka i ten smak... Odgryzam delikatnie kawałeczek i rozpływam się w niesamowitym cudzie, jakim obdarowała mnie natura... Każda truskawka jest dla mnie innym, jeszcze wspanialszym doznaniem niż poprzednia. Kiedy tonę w truskawkowej ekstazie, jak zwykle dobiega mnie głos, przywołujący do rzeczywistości: "Karola! Zostaw nam trochę tych truskawek!". Boom! Znów jestem na działce i z utęsknieniem raz po raz zerkam na krzaczki, które wołają mnie niczym kochanka ukochanego- zalotnie i obiecując cuda, jakich jeszcze nie zaznał. Teraz, kiedy truskawek już nie ma wspominam letni czas wraz ze Stokiem Strawberry. 6,20zł za wakacje zapakowane w ośmiogramowe pudełeczko? Dałabym więcej, ponieważ ten smak jest dla mnie powrotem do czegoś pięknego. W innych recenzjach użytkowników, zdania były podzielone co do naturalności smaku, jednak z ręką na sercu mogę powiedzieć, iż zarówno moje działkowe truskawki jak i przetwory z nich mają właśnie taki zapach. Na forum wspomniałam, że zakochałam się i chcę tę tabakę zjeść. Nie dziwcie mi się, moi drodzy, ponieważ ten aromat jest niesamowity. Pisałam wcześniej o SG Strwaberry, iż jest on kwintesencją owocowych tabak i podtrzymuję tę opinię, ponieważ Stok jest jak ciasteczko do kawy. Kiedy pije się gorzką kawę, przyjemnie jest zjeść sobie do niej coś słodkiego i takim produktem dla mnie jest Stok. Nie poleciłabym go na tabakę codzienną, bo może się znudzić, ale jak najbardziej warto do niego wracać co jakiś czas. Uwielbiam truskawki, poziomki, maliny i wszystkie tabaki, które będą godnie odwzorowywać ich smak będą mi smakować. Samuel Gawith jest tabaką, w której główną rolę odgrywa tytoń, a dopiero potem jest aromat pomocniczy. W Stokach jest odwrotnie- tutaj aromat pomocniczy jest tym głównym i to jest super, bo jest to odskocznia od typowych tabak. Czytałam, że jest w niej mentol, którego znów nie czuję. Może autosugestia, a może jest tak delikatny, że nie psuje aromatu, pozostając niewyczuwalnym? Truskawka w Stoku jest przyjemna, naturalna i daje mi namiastkę lata. Zapach utrzymuje się, jak wspomniał Nitzo, raz dłużej, raz krócej, ale nie sposób nie zatęsknić za tym aromatem. Stoki charakteryzują się grubym zmieleniem i różnego stopnia tłustością. H&L jest tłusty, ale Icy Blak to już lekka przesada, jest ciężki i toporny, wypada z nosa, drażni śluzówkę. Strawberry natomiast jest lekki, przyjemny na dla nosa zażywającego. Ma kolor brązowy, ani jasny, ani ciemny, po prostu brązowy i zamknięty jest w standardowej już dla tego producenta tabakierce, identycznej jak ta od Gotarda. Naklejka jak zwykle skromna- czerwony jelonek, logo producenta, cena i smak. Początkowo te naklejki wydawały mi się zbyt skromne, z czasem jednak pojęłam, że w tej prostocie ukryta jest cała magia, która przyciąga mnie i skłania do zażycia. godna jest polecenia na każdy nos. Myślę, że szczególnie spodoba się młodym i niedoświadczonym tabaczarzom jak i dziewczętom, przez swoją subtelność i nieskomplikowany odbiór. Doświadczony nos również nie pogardzi nutką słodyczy dla odmiany. :)

Ziomziomalu, pozdrawiam i dziękuję, że nie obawiasz się wyrazić swojego zdania. :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Odskocznia od typowych tabak
- Naturalny, cudowny smak
- Zmielenie
- Polski produkt
- Tabakierka
Minusy Tabaki
- Nie na codzień
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.7
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
3.5

pełnowartościowa owocówka

Żeby się zbytnio nie rozpisywać to na wstępie powiem, że jest to moja pierwsza tabaka STOKa
Jest na tyle dobra, iż dzięki niej postanowiłem wypróbować również inne smaki..

Na pierwszy rzut wyczuwam delikatny mentol który po chwili miesza się z intensywną truskawką (choć czasem zdaje mi się, że jest to poziomka)
Obydwa zapachy mieszając się ze sobą, znakomicie się uzupełniają tworząc bardzo przyjemną tabakę zarówno dla nowicjuszy jak i doświadczonych, szukających czasem odmiany.
Tabaka nie gryzie i nie spływa (tak przynajmniej jest w moim przypadku)

Jest to jedna z moich ulubionych owocówek. Między innymi dlatego iż nie wyczuwam tutaj chemii a wręcz mogę sobie wmówić, że jadłem przed chwilą świeże truskawki ;)

Po dłuższym stosowaniu może się troszkę znudzić, dlatego zalecam wciągać ją raz na jakiś czas....a na pewno zawszę będzie chciało się do niej wracać

Odnośnie pudełka i wyglądu to może nie jest jakoś graficznie zaawansowane ale patrząc pod kontem innych smaków STOKa to wszystko fajnie się ze sobą łączy, co sprawia, iż jest to bardzo charakterystyczna i rozpoznawalna tabaka
Jak dla mnie jedynym minusem w nowym plastikowym opakowaniu jest to, że czasem ciężko tabakę otworzyć (przesuwane wieczko musi się wyrobić by było ok)

Ostatecznie uważam, że jest to pełnowartościowa owocówka, która w 100% spełnia nasze wcześniejsze wyobrażenia i oczekiwania

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- aromat truskawki
- cena
- długo czuć w nosie
- jest taka jaką by się chciało by była..
Minusy Tabaki
- dla niektórych może okazać się zbyt słodka
- nowsze plastikowe pudełka trudno czasem otworzyć
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 16, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Truskawkowy Jägermeister

Na naszym, ubogim bądź co bądź, tabaczanym rynku tabaki Stoka mogą wywołać prawdziwe tsunami! Męskie, grubo mielone, wilgotne i oleiste - na pierwszy rzut oka, ta brutalna, brudna struktura przypomina Chapmana Virginia. Ale wystarczy spróbować, żeby poddać się niesamowicie intensywnemu, pięknemu, pełnemu aromatowi, w dodatku bardzo długo utrzymującemu się w nosie. Tabaki z reniferem są po prostu przepyszne, po otwarciu puszki miałem ochotę zjeść jej zawartość. Jedyny, drobny mankament to niedbale zrobiona puszka, której brzegi mogłyby być podwinięte (tak jak np. w puszkach Toque), ułatwiałoby to otwieranie, zapobiegając wysypywaniu się tabaki. Tak czy inaczej, produkt wyśmienity! Puszki w dłoń! Do ataku!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- kuszący aromat,
Minusy Tabaki
- niedbale wykonana puszka,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
3 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 3