redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Kensington Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
3.9 (7)
11301   0   1   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
Swedish Match

Parametry tabaki

Smak tabaki
Mentol
Waga tabaki
7 g.
Opakowanie
plastikowe
Swedish Match

Recenzje użytkowników

7 reviews

 
(1)
 
(4)
 
(2)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
3.9
 
3.7  (7)
 
4.7  (7)
To write a review please register or
View all reviews View most helpful
(Updated: Luty 13, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Mentol w luksusowej otoczce

Pamiętam doskonale dzień, w którym dowiedziałem się, że Swedish Match zamierza wprowadzić pewne zmiany odnośnie dwóch swoich produktów. Chodziło o tabaki: Kensington i Rumney's Export. Zmiany polegać miały na zastąpieniu obecnych tabakier nowymi. Indywidualizm kształtów zamierzano zastąpić "śmietniczkami" znanymi z tabaki Edel Prise. Musiałem czym prędzej nadrobić zaległości, bowiem właśnie tych dwóch tabak w klasycznej wersji brakowało w mojej kolekcji. Po jakimś czasie zabrałem się za poszukiwania. Traciłem już nadzieję, gdyż każdy ze sprzedawców internetowych dysponował już nowymi wersjami. Kiedy dosięgała mnie rezygnacja, trafiłem na osobę, która oferowała jeszcze stare egzemplarze. Nie zastanawiałem się ani przez chwilę. Po kilku dniach w mojej kolekcji zagościły dwie ciekawie prezentujące się tabakierki. Dziś zamierzam opisać jedną z nich... i jej zawartość oczywiście:)

Kensington, bo o tej tabace będę prawił, mieści się w niezwykle atrakcyjnej plastikowej tabakierce. Pudełeczko jest podłużne, o długości 7,5 cm. Barwa - wiśniowa. Nasze oczy cieszy nie tylko kształt, ale i same napisy. Nazwa tabaki pisana dużą czcionką, poniżej, mniejszą - "Luxury English Snuff". U góry widzimy, co ciekawe, herb firmy J&H Wilson, o czym wspominał już kolega Filek. Całość przedstawiona jest złotą czcionką, co faktycznie może przywodzić na myśl skojarzenia z luksusem. Na lewym boku umieszczono zatyczkę skrywającą prostokątny otworek. Ciekawym pomysłem jest kotwiczenie, ale nie takie znane chociażby z tabakier Pöschla. W tym przypadku zatyczkę mocujemy na wystającym "progu". Sprawdza się to całkiem przyzwoicie. Byłbym zapomniał, opakowanie zawiera 7 gramów sproszkowanego tytoniu. Jeśli chodzi o minusy, to jedynym zgrzytem jest nieszczelność pudełka. Ogólnie tabakierka prezentuje się pięknie, bez dwóch zdań. A czy zawartość godna jest opakowania?

Kensington to dość drobno zmielony tytoń, suchy, o jasnobrązowej barwie, gdzieniegdzie trafiają się jasne drobinki tytoniu.

Mam w zwyczaju zażywanie danej tabaki podczas jej opisywania. Pozwólcie więc, że usypię sobie ździebko tego specyfiku... Tak, to bez wątpienia tabaka kipiąca mentolem. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Pierwszy moment możemy przeżyć ze łzami w oczach, jeśli przesadzimy z ilością. Po kilku chwilach jest już łagodniej. Możemy się skupić na tym, co zawarli w niej blenderzy. Myślę, że śmiało mogę dołączyć do frakcji Euronymousa, bowiem ja również dość wyraźnie wyczuwam nutę cytrusów. Wyczuwalna jest zarówno z samej tabakierki, jak i po zażyciu. Aromatu róży nie mogę się doszukać, natomiast gdzieś w oddali drzemie uśpiony eukaliptus - to potwierdzam. Tytoń jest całkiem smaczny, jeśli mogę użyć takiego sformułowania. Całość prezentuje się nader przyzwoicie, serwując nam słodko-kwaskowate doznania. Wielu konfrontowało Kensingtona z Medicated No.99. Ja chyba odpuszczę sobie takie porównania, bo "medyk" od J&H Wilson jest bezsprzecznie lepszy, a specyfik od Swedish Match bardzo sobie cenię. Jak to kiedyś napisałem na forum: polubiłem Kensingtona i już:)

Reasumując, tabaka zawarta w wiśniowym "jamniczku" to solidna blenderska robota. Świetnie orzeźwia, częstuje nas ciekawymi akcentami, zawiera dobry tytoń. Tabaka to niby prosta, ale satysfakcjonująca w zupełności. Przyznaję, są lepsze mentolówki, ale Kensington w mojej opinii spisuje się na medal. Wielu zarzuca jej prostotę, wręcz prostactwo, ale czy grzechem jest czerpać przyjemność z rzeczy prostych?
Na początku wystawiłem jej ocenę 4,5. Ale myślę, że mocna 4 jest bardziej odpowiednia, bowiem czwóreczka z plusem zarezerwowana jest w większości dla produktów ocierających się o majstersztyk, a w tym przypadku chyba tak tego nazwać nie mogę...

Na sam koniec jeszcze słówko o tabakierce. Postanowiłem ocenić wersję pierwotną, gdyż uważam, że zmiana nie wyszła na plus. "Śmietniczki" z oszczędnymi etykietami są ładne, ale przegrywają z "jamnikiem" i "drewienkiem". Wystawiam więc 5 za podłużną, wiśniową tabakierkę ze złotymi akcentami, która powoli staje się coraz rzadszym kąskiem dla kolekcjonerów. Pozdrawiam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Moc
- Przyjemny akcent cytrusów
- Tytoń
- Tabakierka (klasyczna)
- Konsystencja
Minusy Tabaki
- Niezbyt złożona
- Są lepsze tabaki z tego gatunku
- Rezygnacja ze ślicznych tabakier
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 09, 2012)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Zwykły mentol? Wcale nie!

Czytając wasze recenzje spodziewałem się po Kensingtonie zwykłej mentolówki zamkniętej w eleganckiej tabakierze. Zdecydowałem się na kupno tej tabaki mimo ceny 11zł, w zamian których dostajemy tylko 7g tego pysznego specyfiku.

Tabakiera jest bardzo ładna - podłużna, z logiem i dużym napisem Kensington, pod którym małymi literkami jest napisane "LUXURY ENGLISH SNUFF". Wszystkie napisy są pozłacane i świetnie komponują się z ciemno-czerwonym kolorem tabakiery. Niestety opakowanie jest wypełnione tylko do ~3/4.
Tabaka jest mocno zmielona i sucha, jednak jeszcze ani razu nie wpadła mi do gardła. Na mój nos idealna konsystencja.
Po zażyciu dość mocno szczypie w śluzówkę. Jest mocna i dobrze przeczyszcza nos, iestety nie zgodzę się z poprzednikami co do kwestii aromatu. W tabace wyraźnie czuć cytrus (bądź trawę cytrynową) i przyjemny mentol. W tle cytrusa jest wyczuwalny kwiat bądź kwiaty, niestety nie wiem jakie, ale ich lekki aromat świetnie współgra z głównym aromatem. Natomiast sam mentol nie jest taką siekierą jaką oferuje nam Poeshl. Jest delikany i odświeżający, a co najlepsze - robi za tło do aromatu cytrusa. Ogólnie rzecz biorąc jest to najsmaczniejszy mentol jaki miałem okazję do tej pory spróbować.

Dziwną sprawą jest taka rozbieżność aromatów wyczuwana przez tabaczarzy. Dla mnie Kensington jest świetną tabaką, z którą na pewno nie rozstanę się po jednym opakowaniu. Szkoda tylko, że jest jej mało za taką cenę.


P.S. przetestowałem ją na znajomych, czuli to samo co ja, więc nie ma mowy o "wkręceniu" sobie aromatu.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ smaczny mentol
+ cytrusy, może jakiś kwiat
+ konsystencja
+ przeczyszcza
+ moc
+ tabakiera
Minusy Tabaki
- cena
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.3
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Kensington Luxury English Snuff

Swedish Match - firma, która swój dorobek tabaczny powiązała z wykupem firm wyrabiających znany nam dobrze produkt. W końcu to oni zdobyli dla siebie Magnety i Taxy od Leonarda Dinglera, Edel Prise od Snuff TObacco Konstanz, a Kensingtona... chyba to oczywiste.

Kensington Luxury English Snuff jest iście królewskim produktem od Swedish Match - przynajmniej jeśli chodzi o opakowanie. 7 gramowa podłużna tabakierka, wciąż nawiązująca do przeszłości, kiedy należała do zupełnie innej firmy, prezentuje się bardzo dobrze. Milusi kolor ciemnej wiśni z ładnym złotym napisem "Kensington Luxury English Snuff". Mamy też tutaj dobrze niektórym osobom znany herb. Znany może przede wszystkim osobom, ktore miały w swoich rękach 25 g opakowania od J&H Wilson. Owszem to ich herb, taki mały hołd od Swedish Match dla twórcy oryginału. strasznie mi się to podoba ta koncepcja firmy - często na tabakach z RPA widnieje jeszcze Leonard Dingler, a na Edel Prise raciborski Doms.

Trafne jest napisanie na tabakierce słowa "English". Kensington bowiem prezentuje gatunek wręcz sztampowy dla Brytyjczyków, a mianowicie medicated - może nawet mówiąc dokładniej light medicated. Choć już po otworzeniu wydobywa się aromacik znany tabaczarzom ze sławetnego Medicated No99, to po zażywciu wyłaniają nam się spore różnice. Chyba przede wszystkim fakt, że Kensingotn jest bogatszy w "smaku". Dodatkowa słodycz i lekka, przyjemna woń cytrusowa dodają temu produktowi nieco więcej smaczku - Medicated zawsze kojarzył się być zbyt "ziołowy". Drugą rzeczą jest słabość wdzierania się w nasze dziurki nosowe - stąd stwierdzenie, że jest to light medicated, gdzie sławetny No99 należy do strong medicated.

Dobra już mi się nie chce rozpisywać o tej tabace. Kensington jest nudnym produktem, średnim reprezentantem rodziny medicated. Przeciętny mentol z cytruskiem, niezła woń tytoniowa, ale brak zgrania tytoń-mentol...cóż "ziew". Ciekawostka do spróbowania i nic więcej.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- miły cytrusek
Minusy Tabaki
- przeciętniak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Piękna tabakiera, a w tej tabakierze... przyczajony Indianin siedzi!

To dopiero czwarta tabaka Swedish Match jaka gości w moich nozdrzach. Były to tabaki przypominające formą Poeshle, ale jednocześnie od nich o wiele lepsze. A jaki jest Kensington? Pozornie angielski, drobno mielony, suchy i bardzo jasny. Ale czy mogę powiedzieć ,że to produkt stricte angielski? Z jednej strony przepis na tę tabakę pochodzi od J&H Willson-legendy tabaczanego świata, jednak aromatycznie zdecydowanie bliżej mu do niemieckich mentolówek. Jest to produkt zawieszony pomiędzy J&H Willson Medicated No. 99 a Red Bullem, inspiracje są na mój nos szalenie wyraźne. W małych dawkach istotnie omawiana tabaka do złudzenia przypomina Medyka, ten smakowty tytoń, ta słodkość, ten cytrusek, czasem łezka poleci- jednak ten idylliczny aromat zostaje zakłócony jakąś taką sztucznością, która wkrada się do wnętrza naszego nosa i rozsiewa ziarno niepewności. To chyba ten cytrusek, taki hmm detergentowy się robi...no, ale nic-idźmy dalej.

Napomknąłem o małych dawkach, co się dzieje gdy zażyjemy większą kupkę? W nasze nozdrza wdziera sie aromat mocnego, prostego mentholu. Skąd ja to znam? A tak! Indiański wojownik Czerwony Byk! Ta sama nieposkromiona moc, ta sama biedota aromatu, tylko tam była jeszcze jakaś taka słodkość, jakiś aromacik- tu nie ma. Niestety.

Kensington jest tabaką typu medicated, więc zawiera w sobie także aromat eukaliptusa, aromat ten jest dość słaby i trzeba się mocniej zaciągnąć, aby go poczuć. Czyli trochę taki aromatyczny chaos, raz ogromna moc i brak jakichkolwiek wrażeń estetycznych, innym razem świetny aromat angielskiej tabaki typu Medicated. Nie mogę jednak traktować Kensingtona jako dobrą tabakę angielską, nie zachowano tu proporcji, menthol dominuje, tytoń sobie jest, cytrusek czasem się pojawi, a biednego eukaliptusa trzeba niestety szukać.

Na koniec tabakiera. Bardzo mi się spodobała- podłużna, plastikowa w kolorze ciemnej wiśni, wypisano na niej złotymi literami: "Kensington Luxuary English Snuff". Na przedzie jest też jakiś herb jednak trudny do odczytania, ta złota farbka nie sprzyja oglądaniu i opisywaniu ikonografii (jeśli jednak mnie wzrok nie myli... to poniżej klejnotu są rogi baranie/litery JJ lub trąby słonia, a jeszcze niżej... głowa koziołka?! Pojęcia nie mam). Na uwagę zasługuje zamknięcie, podobnie jak w Poeshlach/Dholakiach da się je zaczepić, żeby nie przeszkadzało przy nasypywaniu, jednak tutaj nie zastosowanego bolca, na który zaczepiamy "zamykajkę", zamknięcie ma wypustkę, którą zaczepiamy o wypustkę ,która znajduje się w miejscu, gdzie zwykle jest bolec. Z tyłu ostrzeżenie o szkodliwości i podana ilość gram- 7. Moja tabakierka nie była wypełniona w 100%, zapewne zmieściłoby się 9 albo i 10 gram proszku, no ale cóż dobre i 7 g. W każdym razie tabakiera jest tym, co mi się w tej tabace najbardziej podoba. Nie dość ,ze jest całkiem zgrabna to jeszcze nie wstyd ją wyciągnąć w towarzystwie, ma taki swój urok, dystyngowanie, tabakiera godna modnego dżentelmena we fraku, z cylindrem na głowie i laseczką w dłoni, ot taka staroświecka w wyglądzie, nowoczesna w wykonaniu.

No i bądź tu mądry i pisz wiersze... Myślę ,że ocena 3,5/5 za aromat nie skrzywdzi tej tabaki, polecam ją fanom tabak medicated i kolekcjonerom tabakierek (za opakowanie zasłużona piątka!). Więcej za aromat nie dam, bo nie lubię jak ktoś robi takie małe przekłamania, jeśli Kensington jest niby angielski to dlaczego Red Bull niby nie? Bo odrobinę grubiej mielony?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-W małych dawkach angielskość
-W dużych dawkach gruntowne przeczyszczenie nosa
-Świetna tabakierka
Minusy Tabaki
-Taka nijaka, momentami sztucznawa
-Tak to jest, gdy Szwedzi robią coś co tylko przypomina "Anglika" i wmawiają ,że to rodowity Angol, ba prosto z Kensington.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 14, 2012)
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Kensington

Ajaj, cholera. Co tu pisać? W sumie jest to zwyczajna mentolówka w "dość" angielskim stylu. Na początku mocne ukłucie, a potem odświeżający, dobrej jakości mentol. Czuć, że tabaka "przechodzi" przez nos jak pociąg przez tunel. Mam też wrażenie, że jest tu cień jakiegoś słodkiego aromatu...
W zasadzie to mogłaby być cała recenzja, bo tabaka jest boleśnie średnia. Boleśnie, bo 7g kosztowało mnie równą dychę!
Jeżeli ktoś szuka nowych wrażeń to zdecydowanie nie polecam, bo drogo i nie zaskakuje.
Mentol mógłby być intensywniejszy, a jakaś nuta wyraźniejsza cytrusów, czy kwiatów byłaby tu dobrym dodatkiem.

Można ją oczywiście nabyć z pobudek kolekcjonerskich: tabakiera jest wąska i długa, choć "otwarcie" nie wygląda stabilnie. Dostaje jednak piątkę... Trochę naciąganą, ale co mi tam. :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- dobrej jakości mentol
- ładna tabakierka
- zmielenie
- nie powoduje śluzotoku
Minusy Tabaki
- mentol mógłby być bardziej mroźny
- nic szczególnego
- cena
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Zobacz wszystkie recenzje użytkowników
e-max.it: your social media marketing partner