redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Peppermint Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.7 (3)
2406   0   1   0   0   1
 

Informacje o tabace

Producent
Wilsons & Co (Sharrow) Ltd

Parametry tabaki

Smak tabaki
Mięta pieprzowa
Waga tabaki
10 g.
Opakowanie
metalowe

Wilsons & Co (Sharrow) Ltd

Recenzje użytkowników

3 reviews

Ocena ogólna 
 
4.7
Ocena smaku 
 
4.8  (3)
Ocena opakowania 
 
4.3  (3)
To write a review please register or
Ocena ogólna 
 
4.7
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
3.5

Chrzanowa tabaka??

Wstyd się przyznać, ale miętę pieprzową znam jedynie z gumy do żucia. Nie mam pojęcia jak pachnie ona w swojej naturalnej, nieprzetworzonej formie. A raczej nie miałem pojęcia, aż do czasu kiedy nabyłem WoS Peppermint. Wcześniej miałem oczywiście jakieś wyobrażenie dotyczące tego aromatu. Wydawało mi się, że różnica pomiędzy miętą "zwykłą", a tą pieprzową jest tak niewielka, że prawie nie do wyczucia. Myliłem się jednak srogo. WoS Peppermint sprawił, że teraz na dźwięk słowa "mięta pieprzowa" w głowie automatycznie wyświetla mi się WoS'owska tabakierka.

A jaka ona właściwie jest? Pierwsze co przyszło mi na myśl po zażyciu tego specyfiku to świeży, dopiero co wykopany chrzan. Stosunkowo ostry, korzenny aromat, wywołujący łzy w oczach i solidnie kręcący w nosie. Z miętą jaką znałem, nie miało to zbyt wiele wspólnego. Przez długi czas nie mogłem się uwolnić od tego skądinąd głupiego skojarzenia z chrzanem. Po dłuższym obcowaniu zacząłem jednak wyczuwać te wszystkie ziołowe smaczki w tle. Warto podkreślić, że tabaka ta doskonale odświeża, ochładza, uspokaja i pozwala się zrelaksować. Brakuje natomiast tej słodyczy, która charakteryzuje dobrze nam wszystkim znaną pospolitą miętę. I wychodzi to tej tabace jak najbardziej na dobre. Nabiera przez to bardziej dostojnego charakteru.

Proszek prezentuje się bardzo ładnie. Jest drobniutko zmielony i jasnobrązowy, a na dodatek suchy jak pieprz. Tabakierka ma ten sam mankament co wszystkie produkty od WoS: łatwo ścieralna etykietka. Nie jest to jednak jakiś wielki problem. Ogólnie rzecz ujmując puszeczka jest zgrabna i wytrzymała.

Peppermint to jedna z tych tabak, której zakupu nie żałowałem nawet przez ułamek sekundy. Każda chwila spędzona razem z nią należała do niezwykle relaksujących i upojnych. Ludziom z Wilson of Sharrow należą się za ten produkt(i nie tylko za ten) duże brawa. Nie bez kozery, tak jak pisałem na wstępie, ta tabaka jest dla mnie wyznacznikiem tego jak powinna pachnieć mięta pieprzowa, choć podkreślę ponownie, że ze świeżą nie miałem nigdy styczności. Tym, którzy jeszcze nie mieli okazji skosztować, z całego serca polecam!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- doskonale odświeża i odpręża
- ziołowy aromat
- cena
- niebrzydka tabakierka
Minusy Tabaki
- ścierająca się etykietka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 12, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.5
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Mięta naturalnie idealna

Wilsons of Sharrow - jeden z moich ulubionych producentów tabak. Kunszt blenderski nie do podrobienia, produkty jedyne w swoim rodzaju... i ten wachlarz gatunkowy, wartość sama w sobie. Uwielbiam ich konsystencję, istny kalejdoskop aromatów, nawet puszeczki, które dla mnie są odzwierciedleniem angielskiej surowości i klimatu. Ale do rzeczy. Peppermint właśnie zagościł w moich nozdrzach, przynosząc ze sobą nieduży ładunek natchnienia. Nie traćmy więc czasu...

Konsystencja nie różni się niczym szczególnym od większości specyfików tej firmy - drobne zmielenie, wilgotność praktycznie znikoma. Cóż rzec, do takiej formy trzeba się po prostu przyzwyczaić i nauczyć obcowania z nią. Albo przyjmiemy ją z serdecznością, albo będziemy się męczyć za każdym razem.
Jednak to aromat jest kartą przetargową uwielbianej przez nas używki, tabakiera czy konsystencja to kwestie drugoplanowe. Peppermint raczy nas aromatem, który już od momentu uchylenia wieczka puszki pozwala nam zapomnieć o bożym świecie, i mówię to z pełną świadomością i odpowiedzialnością. W tym przypadku zapominamy nawet, czy przed chwilą zażyliśmy pył czy grudki tytoniu, nie ma znaczenia, czy wydobyliśmy szczyptę z puszeczki, plastikowej tabakierki czy worka strunowego. Pozwalamy sobie na chwilę zapomnienia, w odmętach wyobraźni muskając dłonią liście mięty pieprzowej. Uwielbiam wszelkie porównania i imaginacje po zażyciu tabaki. Produkty WoS za każdym razem gwarantują mi ich wręcz nieskończone pokłady. Peppermint nie odstaje w tej materii. Piękny, a co najważniejsze - naturalny aromat mięty pieści swoją szlachetnością i surowością zarazem. Dodatkowo aromat ten lekko posłodzono, tworząc przepiękną kompozycję, wykonującą harmonijne tango wraz z dobrym tytoniem. Tego aromatu nie da się nie lubić. Peppermint jest tabaką odpowiednią na każdą porę roku. Kiedyś kolega Filek pisał o takiej uniwersalności w tabace Supermint od McChrystal's. Z miętą od WoS jest podobnie. Latem przyniesie nam upragnione orzeźwienie niczym mrożone mojito, zimą natomiast otuli ciepłym płaszczykiem swej ziołowej natury i tytoniu, najlepiej w akompaniamencie nalewki miętowej. Wielosezonowa, uniwersalna, smaczna.
O puszeczkach rozpisywać się nie będę, bowiem większość je zna - metalowe maleństwa albo się akceptuje, albo odrzuca ze względu na brak różnorodności i małą praktyczność. Ja osobiście bardzo je sobie cenię i nie dostrzegam większych wad, a wręcz przeciwnie. Powiem tak, na chwilę obecną nie wyobrażam sobie produktów Wilsons of Sharrow w innych tabakierkach. No może... gdyby były gwintowane, byłoby idealnie.

Słowem zakończenia - Peppermint urzekła mnie już przy pierwszym zażyciu. Dla takich tabak jak ta warto zostać tabaczarzem. Za każdym razem odczuwam tę samą, niemal dziecięcą radość, gdy nozdrza oplata naturalnie miętowa, tytoniowa otoczka. Za kunszt blenderski należą się słowa pochwały. Produkt ten polecam każdemu bez wyjątku. A teraz pozwólcie, że zażyję jeszcze po szczypcie, Wasze zdrowie.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Kojący i naturalny aromat mięty
- Wyważona moc
- Konsystencja
- Puszeczka
Minusy Tabaki
- Z czasem może się znudzić
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Old, good, fashioned peppermint

Jeżeli jesteście ciekawi, jak smakuje prawdziwa, czysta mięta pieprzowa (peppermint), to ten WoS jest jej najlepszym desygnatem. Można powiedzieć, że ten snuff jest jak wzorzec peppermintowości, a puszeczka tego specjału powinna leżakować w jakimś tabacznym Sèvres. Mięta pieprzowa jest mniej słodka niż choćby spearmint, o wyraźnym odcieniu ziołowym, ostra, lecz nie aż tak bardzo, jak mentol „medyka”. Szukając porównań ze sfery kulinariów, peppermint ma się do spearminta tak, jak spaghetti bolońskie do neapolitańskiego (mam nadzieję, że znawcy kuchni wybaczą mi to barbarzyńskie uproszczenie). Jest to snuff suchy, drobniutko mielony, koloru jasnobrązowego, wyrazisty i zapadający w pamięć, swoją prostotą, bezkompromisowością i anglosaskim charakterem. Gdybym ocenił tę tabakę inaczej niż na 5, przypuszczam że fani marki zaminusowaliby tę recenzję na amen. Nie jest to jednak ocena sprzeczna z moim sumieniem, ja również należę do licznego grona zagorzałych entuzjastów Pepperminta – tabaki rodem z Sharrow, dzielnicy miasta Sheffield. Mieć przy sobie tę małą, charakterystyczną puszeczkę jest po prostu bardzo przyjemnie.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- pyszna mięta,
- wysoka jakość,
- smak bardzo tradycyjny - bez niepotrzebnych wydziwianek,
Minusy Tabaki
- brak,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner