redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Fichtennadel-Tabak
Bernard Tabak
by Filek     Maj 13, 2010    
(Updated: Luty 23, 2013)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Tajemnicza wyprawa Tomka

W podstawówce niewiele brakowało, abym nauczyła się tajemniczego zjawiska osmozy, jako że z zapalczywością nietypową dla siedmioletniego dziecka pochłaniałam książki. Zalewałam się łzami, siedząc z latarką pod kołdrą i czytając o Ani z Zielonego Wzgórza pochłanianej przez czarną otchłań rozpaczy, śmiałam się do rozpuku z pomysłów Tomka Sawyera, dorwałam nawet jeszcze wtedy niezrozumiałe dla mnie „Rozdziobią nas króki* wrony”, ale nic nie wciągnęło mnie tak, jak seria książek Alfreda Sżklarskiego o Tomku Wilmowskim. Z fascynacją poznawałam nowe miejsca, kultury… Mój luby śmieje się czasem, że jest z facetem, jest w tym trochę prawdy, bo wychowałam się na blokowisku zdecydowanie zmaskulinizowanym i pewne nawyki i podejście do niektórych spraw chcąc, nie chcąc przejęłam, jednakże mam jedną słabość- jestem kobietą i do tego cholernie empatyczną. Przez to niesamowicie zżywam się z bohaterami lektur i razem z nimi bardzo przeżywam całą fabułę. Do piątego tomu serii o Tomku Wilmowskim, tzn. „Tajemnicza wyprawa Tomka” mam niesamowity sentyment. Pomijając aspekt polityczny, który zrozumiałam dopiero sięgając do książki lata później, ta książka znaczy dla mnie wiele ze względów rodzinnych. U niektórych domowników mogłaby wywołać przeciwieństwo lokalnego patriotyzmu…
Dla tych, którzy nie czytali, wyjaśniam, iż ten tom dotyczy podróży na Syberię w celu uwolnienia zesłanego na Sybir kuzyna głównego bohatera i przy okazji złapania kilku dużych kotów. Wracając do tematu… Bujne opisy przyrody sprawiały, że dosłownie szłam krok w krok za Tomkiem i widziałam wszystko oczami autora. Czułam każdy zapach… tak, zapach. Zapach leśnej ściółki, świeżego śniegu, żywicy i smrekowych igieł. Teraz, gdy bliższy jest mi atlas i blok milimetrowy, daleka jestem od czytania stricte dla przyjemności i w natłoku codziennych spraw nie pamiętałam o tym, co kiedyś czytałam. Ale historia lubi się powtarzać i kiedy za sprawą mojego lubego skosztowałam tabaki od Bernarda, Fichtennadel, wszystko powróciło i znów jako siedmioletnia dziewczynka stałam w Syberyjskiej tajdze rozglądając się wokół czy nie ma w pobliżu żadnego tygrysa. Ta tabaka wywołała u mnie tyle cudownych uczuć, że nie sposób było się nią nie zachwycić. Jest drobno zmielona i nie drażni nosa, ma przyjemny jasno brązowy kolor i jest bardzo wilgotna. A jej smak… Arcydzieło! Już przy otwarciu prześlicznej tabakierki z bocznym suwaczkiem, dużym świerkiem na pierwszym planie, lasem, górami i miastem w tle, stylizowanej na staroświecką czuć jest ten niesamowity aromat. Zanim jeszcze otworzyłam i namiętnie obwąchiwałam pudełko, to miałam wrażenie, że wącham WcKaczkę, ale kiedy tylko tabaka znalazła się w moim nosie zmieniłam zdanie. Zamknęłam oczy i leżałam na lekko zmrożonej, aromatycznej ściółce, wokół mnie był ogromny iglasty las, który bombardował zapachem świeżego śniegu, żywicy i igieł. Fichtennadel, znaczy świerkowe igły i tu jak nikt Bracia Bernard zamknęli w dziesięciogramowym pudełeczku całą esencję lasu. Nie czuć ni krzty chemii, wszystko idealnie ze sobą współgra i tworzy mozaikę wspomnień, historii, piękna i aromatów. Polecam ją każdemu, bo warto, naprawdę warto. Cóż tu dużo mówić. Bezapelacyjnie należy jej się 5 gwiazdek. Raz jeszcze muszę podziękować Ralfowi za inspirację i namówienie do kupna tej tabaki.


*- pisownia oryginalna

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Syberyjska tajga
- Niesamowitość
- Tabakierka
- Przekaźnik historii i natury
Minusy Tabaki
- Za szybko się kończy
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

15 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 10  
1 2  
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Nitzo Napisane przez Nitzo
Październik 31, 2012
Myślałem, że tylko ja czytałem takie "starocie" będąc dzieckiem :). U mnie była jeszcze "Wyspa Skarbów", cały Verne, przygody Winnetou... itd. :)
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Alaundo Napisane przez Alaundo
Październik 31, 2012
Tomka akurat nie czytałem, ale Winnetou czytałem jeszcze mając 20+ lat. Niektórzy się wtedy ze mnie śmiali. :)
matrix1910 Napisane przez matrix1910
Październik 31, 2012
Bardzo dobrze czyta się twoją recenzję.Po tyle pochlebnych opiniach na temat tej tabaki chyba sie na nia skusze ;)Co do ksiażek to takze czytałem kiedys Tomka a do tego jeszcze wszystkie ksiązki z serii "Pan Samochodzik" nawet teraz czasami lubie wrócic do tych książek zeby przypomniec sobie lata dzieciństwa :)
Pfeifer Napisane przez Pfeifer
Październik 31, 2012
Naprawdę dobry tekst! Widzę, że mamy na forum kolejnego bardzo obiecującego recenzenta :)
porthole Napisane przez porthole
Październik 31, 2012
Oj, a gdzie wyjaśnienie gwiazdki?:P

No i muszę przyznać, że do książek o Tomku mam wielki sentyment, świetnie się je czytało. Ale Ani z Zielonego Wzgórza nie znosiłem i chyba mi to nie minie. Nie zmienia to faktu, że dobra to recenzja :)
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Nekroskop Napisane przez Nekroskop
Październik 31, 2012
A ja myslalem ze czytajac Winnetou bylem odmiencem :-) Fajna recka kpt Raginis!
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Nitzo Napisane przez Nitzo
Październik 31, 2012
No to widać, że nas odmieńców było wielu i każdy myślał, że zachowuje się anachronicznie :).

"Bo ja na złość im - nie należę...

Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!"
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

porthole Napisane przez porthole
Październik 31, 2012
Bo miłość do czytania książek się zaszczepia w młodości już, tyle że jakoś niestety ludzie nie bardzo chcą rozmawiać ze sobą na tematy tego co czytali, bo się zawsze znajdzie ynteligent, który może wyśmiać. Ale trudno, trza czytać dalej, by móc napisać znów jakąś ciekawą recenzję odnoszącą się do literatury czy dla samego siebie :)
ziomoziomal Napisane przez ziomoziomal
Październik 31, 2012
Proszę o uszanowanie mojej decyzji. Nie ma sensu mścić się na mnie, lecz ta recenzja zwyczajnie w świecie mi się nie podoba ;x Każdy ma inny gust, wg. mnie nie ma czym się zachwycać. Pozwolę sobie na złotą myśl znajomego "szału nie ma, dupy nie urywa"
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

ralf-p Napisane przez ralf-p
Październik 31, 2012
No cóż... widocznie na tym forum recka jest wtedy dobra gdy jest hmmm poetycka, nawiązuje do literatury i wspomnień z dzieciństwa :P a prawdziwy tabacznik musi troche być poetą i filozofem żeby w pełni nazywać się tabacznikiem :) Jak dla mnie to recka jest całkiem całkiem choć zdecydowanie wolałbym filmik z koleżanką Raginis na youtube :P
No i cieszę się że kolejna tabaka przeze mnie polecona posmakowała autorce i jej narzeczonemu :P Fichtennadel jest świetny :)
ps. ciekawe ile minusów za to dostanę... :P:P
15 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 10  
1 2