redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Western Glory Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.8 (12)
21477   0   1   0   0   5

Recenzje użytkowników

12 reviews

 
(10)
 
(2)
3 stars
 
(0)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.8
 
4.9  (12)
 
4.6  (12)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
12 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Zachodnia Chwała

Jak smakuje fragment historii? Właściwie...nie wiem, mamy tu tabakę o dwóch różnych obliczach. Z jednej strony jej zapach potrafi odepchnąć wiele osób (tak jak Kowieńska, bardzo są podobne)a z drugiej strony jest to tabaka świetna i wspaniała. O wiekowej tradycji wyrobu oraz bardzo specyficznym, acz dosć prostym aromacie. Na pierwszym planie czujemy tytoń z czymś...kwaśnym. Cytrusy, Geranium i jakieś kwiaty, nie wiem jakie...mi się kojarzą z bratkami, albo taką chryzantemą. Podsumowując wspaniała tabaka, piękna tabakierka i ogólnie rzecz warta polecenia każdemu wielbicielowi tabak angielskich

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
WSZYSTKO
Minusy Tabaki
BRAK!
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Glory Snuff

Jakże ciężko oceniać klasykę! No bo co tu napisać - że doskonała? - oczywiście, że doskonała! Znakomity wytwór magików z Kendal, jeden z tych ponadczasowych smaków, które nigdy nie znikną z rynku. Nas już dawno nie będzie, a ludzie nadal będą zachwycać się Western Glory, tak jak zachwycał się Sir Winston Churchill (ponoć, była to jego ulubiona tabaka). A zatem, krótko: grubo, bardzo nierównomiernie mielony, suchy tytoń, o mocnym, rasowym, lawendowym smaku. Dosyć nieskomplikowany, wytrawny i siermiężny snuff. I tyle! To jedna z tych tabak, których trzeba koniecznie spróbować, zanim się zejdzie z tego świata :) A zatem, zapraszam do degustacji!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- klasyka,
Minusy Tabaki
- brak,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Pomnik

Wiktoriańska Anglia. Świat za którym ogarnia mnie nostalgia niewysłowiona. Kulturowy tygiel we wspaniały sposób łączący kolonialną egzotykę z europejską tradycją. Z królewską tradycją. Świat dżentelmenów i ich sztywnych zasad, a wreszcie świat tego, z czym stereotypowa Anglia nam się kojarzy. Potęga zachodniego świata, jego ekspansja i asymilowanie obcych kultur. Tak patrzę na Western Glory - jak na pomnik. Wśród tabak jest kilka takich pomników, a każdy nie mniej wyjątkowy.

Szkoccy żołnierze idą linią, cienką i czerwoną, grają kobzy, dudni bębęn dobosza. Pierwszy szereg klęka, mierzy i wypala z muszkietów. Zapach prochu. W zupełnie innym miejscu świata kilkupokładowe liniowce suną przez ocean - wiatr, zatęchłe drewno okrętu. Są jeszcze więźniowie na australijskich pustkowiach, śnieżna Kanada, tropikalne Indochiny, piaszczysty Egipt. Potęga, chwała i cudowność. Tym wszystkim jest Western Glory. Tabaka nietuzinkowa i złożona. Wehikuł czasu przenoszący nas w wiele miejsc historii na raz. Jesteśmy świadkami narodzin, rozwkitu i upadku. Western Glory to dzieło geniuszu, iskry bożej i pracy pokoleń, które ją dopieszczały. Nie na darmo rozmiłował się w niej Winston Churchil - to tabaka szlachetna, w żadnym wypadku dla początkujących, którzy mogli by jej nie zrozumieć. Należy jej oddać należyty szacunek.

Poliaromatyczna, lecz daleko jej do przesady. Każda nuta zapachowa, każdy smak ma swoje własne, niepowtarzalne miejsce. Niezmienne i niezbędne. To doskonałe wyważenie świadczy o jej jakości. A jakie ma w sobie aromaty? O swoich skojarzeniach już napisałem. Bardzo drobno zmielony tytoń okraszony cytrusami, ale nie nachalnymi, a stanowiącymi jedynie trudno wyczuwalny dodatek. Drewniany, ziemisty aromat kojarzący mi się z wilgotnym drewnem, odrobina dymnu. Da się też wyczuć wyraźną sandałową nutę i kwiaty - ale kwiaty nieokreślone - o bardzo złożonym aromacie, przypominającym Sandalwood od WoSa albo GH.

Jak i w innych GH wątpliwości budzi we mnie tylko tabakierka. Plastykowa, zamykana przy pomocy gumowej zaślepki, złota z papierową etykietką, niestety taką samą dla wszystkich produktów firmy. Tabakiera składa się z dwóch połówek połączonych zatrzaskiem, przez co lubi się rozchodzić i gubić pewne ilości tabaki. Posiada też zbyt duży moim zdaniem otwór, dozowanie odpowiednich ilości drobnej tabaki może więc sprawić problem.

Western Glory niewątpliwie jest dziełem wybitnym i wielkim, wymagającym od tabaczarza dużo doświadczenia i cierpliwości. Cierpliwość popłaca. Warto się z tą tabaką zapoznać, uważam to nawet za obowiązek. Przy kazdym zażyciu aromaty trwają i trwają, a my możemy robić to, co lubimy najbardziej - rozdzielać poszczególne nuty aromatyczne i upajać się nimi w nieskończoność. A najlepsze jest to, że precezyjnie nie da się ich rozdzielić. Tabaka do celebrowania, nigdy do zażywania w pędzie. Tabaka cierpliwa i wyjątkowa. Ideał.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ perfekcyjnie skomponowany aromat
+ nigdy się nie nudzi
Minusy Tabaki
- nie sposób zażywać jej na co dzień
- tabakierka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 29, 2012)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Faworyt Lwa Albionu.

Western Glory- ulubiona tabaka Winstona Churchila, nie wypada nie znać, więc skuszony świetnymi opiniami niezwłocznie zakupiłem, miałem nadzieję ,że niniejsza tabak zrekompensuje niedosyt jaki pozostawiły po sobie GH Strawberry i GH Cinammon. Nie spodziewałem się ,że okaże się tak dobra, ba, że wpisze się na stałe do pierwszej 10 mojej tabaczanej listy wszechczasów. Z całą pewnością jest to produkt wybitny, nawet nie jedna z najlepszych tabak GH (próbowałem tylko około 10), ale jedna z najlepszych tabak angielskich (próbowałem kilkudziesięciu). Niewątpliwie może budzić skojarzenia z glorią zachodniego świata, z podobojami Wielkiej Brytanii, z jej dominium, z jej koloniami, z samym Lwem Albionu wreszcie (Winston Churchil). Western Glory jest niczym manifest dawno minionych dziejów, których nie da się zapomnieć, które na stałe wpisały się do historii europejskiej cywilizacji. Jednak pomimo tych skojarzeń z angielskością, czy też brytyjskością jest prawie zaprzeczeniem stereotypowej tabaki angielskiej. A i owszem jest sucha, jest drobno zmielona, jednak jest ciemna, niejednorodna i ma bardzo długotrwały aromat. Proszek jest ciemnobrązowej barwy, z jaśniejszymi, wręcz szarawi akcentami. Konsystencja powoduje odruch kichania, nawet u osób, które mają dość długi tabaczany staż... APSIK!

Aromat wprost cudowny, urzekający, dla jednego będzie to aromat rustykalny, obraz angielskiej wsi, skojarzenia innego tabaczarza powędrują w stronę posiadłości Windsorów. Jednego absolutnie nie można powiedzieć o tejże tabace- mianowicie ,że jest płaska i monoaromatyczna, Co to, to nie! Byłem zaskoczony dla jak wielu aromatów, dla jak wielu wspomnień czy skojarzeń wektorem jest ten ciemny tytoń. Przy czym muszę wspomnieć ,że owa bogata baza aromatyczna zmienia się z dnia na dzień. Zawsze jest odczuwalna wysokiej jakości baza aromatyczna, jednak inne zapachy na zmianę obejmują prym, by za kila dni spaść z piedestału i ustąpić miejsca innym. Aromat tej tabaki bywa oględnie opisywany jako tytoniowy. Tak jest zgadza się, ale oprócz tego można odczuć cytrusy, nutę perfumowaną czy też zapach, który mnie osobiście kojarzy się ze słodem. Nie potrafię opisać szczegółowo każdego z poszczególnych aromatów, to trzeba poczuć. Jak wspominałem najwazniejsza i najbardziej trwała jest nuta tytoniowa, nuta ciekawa i niebanalna. Budząca skojarzenia z Wosami Best Dark i Kendal Brown. Faktycznie może przypominać zapachem spaloną słońcem, pyłową glebę, ale takie porównanie nie do końca opisze tą arcyciekawą bazę tytoniową. Aromat cytrusowy w żadnym razie nie jest nachalny, raz jest bardziej wyczuwalny, raz mniej, jednak bez wątpienia lekko zgorzknia nam tę tabakę. Kolega Pablo82 zasugerował obecność posmaku drzewa cedrowego, jestem w stanie zgodzić się z tym spostrzeżeniem, jednak ja odbieram to nieco inaczej. Dla mnie to dębowy posmak charakterystyczny dla Whisky, być może dodano tu również odrobinkę drzewa sandałowego (podobieństwo do Sandalwood tego samego producenta). Grzechem byłoby nie wspomnieć o delikatnym aromacie kwiatowym, a właściwie o całym bukiecie wielokwiatowym. Szkoda ,że tak rzadko mam okazję obcować z tak złożonymi wyrobami tabaczanymi. Niewątpliwie Western Glory to tabaka wybitna, skłaniająca do przemyśleń. Nadaje się na dzień powszedni jak i też od święta. Jest to tabaka dość mocna, w senie fizycznego oddziaływania na śluzówkę, nie jest jednak bogata w nikotynę.

O tabakierach GH napisano już wiele. Niewątpliwie są poprostu ładne. Forma prostopadłościanu znana z Poeschlowskiego Loewen Prise'a, powleczona złotym, lusterkowym lakierem. Na tabakierze żółto-biała naklejka z nawą firmy, nazwą aromatu i ostrzeżeniem. Prosto i gustownie. Tabakierkę oczywiście da się otworzyć. Jedyną wadą tabakiery jest to ,że ma dość duży otwór do dozowania, co w przypadku produktów GH może skończyć się wysypaniem sporej kupki tabaki na dłoń. Ja nie miałem problemów z zażywaniem WG bezpośrednio z dłoni, jednak oczywiście można zażywać też szczyptą.

P O L E C A M
BARDZO P O L E C A M.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Wielowątkowy, niebanalny aromat
-Świetny tytoń
-Forma tabaki
-Tabakierka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Luty 10, 2012)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Western Glory

Nie wszystko złoto, co się świeci? Tak, to prawda – tabakierka nie jest ze złota, choć jest błyszcząca i koloru złota to na pewno nie jest to ten kruszec. Nie mniej jednak jest śliczna i można powiedzieć, że z gorączką złota ma coś wspólnego. Do tego dochodzi straszliwie prosta, ale stylowa etykieta, która sprawia, że całość kojarzy mi się z paczką fajek (taką chociaż sprzed kilku lat).
Wadą tabakierki jest brązowy tył – w odróżnieniu od frontowej części jest matowy. A poza tym za duża dziurka. Fakt, że przy dozowaniu tabaki prawą na lewą rękę napis jest do góry „nogami” można w zasadzie pominąć.
Western Glory – po doświadczeniu tego produktu mogę zaryzykować stwierdzenie, że Gawith Hoggarth powinni przemianować się na Gawith Hogwarth – o ile oczywiście nie jest to perła wśród... „Proszek” jest magiczny można powiedzieć.
Jeżeli ktoś cierpi na gorączkę złota – sentymentalnie i z utęsknieniem myśli o dzikim zachodzie łapczywie oglądając westerny... Tak – to jest tabaka dla niego. To ta część „Western”. Druga połowa to pewna delikatność i wrażenie ulotności – po prostu smak sukcesu, zadowolenia z życia i spokoju po niedawno przebytej przygodzie. Zupełnie jakbyśmy niedawno znaleźli drobinki cennego złota wśród czarnego piachu.
Taka jest ta tabaka – choć jej akurat nie musimy na szczęście mechanicznie przesiewać – wystarczy analiza chemiczna naszego nosa i mózgu. :)
Western Glory ma kolor czarno-szary suchego i drobnego piachu – dość ponury. Zażycie jednak jest jak... Olśnienie.
Jak to właściwie smakuje? Nie jest ona kwiatowa, ani cytrusowa tylko... drewniana. Choć z drugiej strony jest przyjemnie słodka i zniewalająca. Unikatowa i wyjątkowa. Perełka, którą warto mieć w swojej kolekcji i której koniecznie trzeba choćby spróbować!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- wyjątkowy, niespotykany "drewniany" smak
- tabakiera
Minusy Tabaki
- raczej odświętna
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
12 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3