redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Chapman Menthol Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
3.3 (11)
11215   0   1   0   0   0

Recenzje użytkowników

11 reviews

 
(2)
 
(5)
 
(1)
 
(2)
 
(1)
Ocena ogólna 
 
3.3
 
3.5  (11)
 
2.8  (11)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
11 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
3.0

Chapman Menthol

Jakże się ucieszyłem, kiedy do mojego miasta trafiły nowe tabaki: Chapman. Oj długo po ich „premierze” musiałem czekać. Już myślałem, że w ogóle nie zawitają do Poznania, a tu proszę niespodzianka. Przechadzałem się wtedy po mieście i pomyślałem sobie, że zagoszczę na chwilę w Trafice, by zobaczyć czy szef, aby czegoś nowego nie sprowadził. Moim zdziwionym oczom ukazały się cztery pudełeczka, których jeszcze dotąd nie widziałem. No i jeszcze nie widziałem takiej ceny przy 10g tabaki – 2.50zł. Zaszokowany tym faktem zakupiłem wszystkie te nowości: Vanilla, Strong, Virginia oraz (bohatera tej recenzji) Menthol.

Ciemno-zielona tabakierka z ciemno-zieloną naklejką to elementy wyróżniające tego Chapmana od innych. A reszta to już standard: „Finest International Quality” u góry, napis „Chapman” na środku i „Made in Germany” na samym dole. No i nie należy zapominać o napisie: Menthol Snuff, który informuje nas, że jest to tabaka mentolowa. No i prawie bym zapomniał wspomnieć o herbie, również znajdującym się na naklejce. Według mnie widać na nim fabrykę (bądź zamek) z trzema kominami, z których wylatuje dym otaczający całe zabudowanie. Nad fabryką hełm rycerza z piórami. I to by było na tyle z moich refleksji nad tabakierką. Czas coś pisnąć o samej tabace.

Po otwarciu czujemy słaby zapach mentolu. Nic szczególnego zwłaszcza, kiedy na naszym rynku mamy tego aromatu dosłownie po dziurki w nosie. Tytoń (a jest nim dokładniej Virginia) jest koloru bardzo jasno-brązowego i jest bardzo sypki, chociaż gdzie niegdzie można natknąć się na grudki. Sposób na grudki jest jeden (taki jak przy napojach): Przed użyciem wstrząsnąć. No dobra czas się przekonać, czym się różni od innych mentoli, no bo czyż nie Gletscher albo WoS Menthol i Extra Menthol nie dają nam już dość satysfakcji? Po co nam kolejny mentol?

Aromat niewątpliwie wyróżnia się na tle innych znanych mi tabak o tym niewątpliwie znanym nam wszystkim aromacie. Jest bardzo łagodny, odświeżający i ze wszystkich mentoli jest najbardziej naturalny. Przypomina mi „pastylki w czekoladzie”, które kiedyś z apetytem zajadałem. Niewątpliwie zasmakował mi ów produkt czyniąc go, w mojej opinii, tabaką godną zakupienia. Jednak możliwe, że nie każdemu zasmakuje ze względu na surowy klimat, jakimi się szczycą produkty Joh.Wilh.Eicken’a. Mnie ten klimat się spodobał, każdego Chapmana szanuję i polecam, również Menthola.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.1
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
3.5

Trudna, specyficzna, inna, dziwna. Zła? NIE! NIE! NIE!

Liberum veto panowie bracia! Nigdy nie mówiłem ,że Chapmany są najlepszymi z tabak, ale czy można je uznać za najgorsze? Moim zdaniem nie, nie i jeszcze raz NIE. W chwili gdy piszę te słowa, leży przede mną tabakiera od dawna nieprodukowanego Domokrążcy, Chapmana Menthol. Moim zdaniem jest to najgorszy z pośród wszystkich Chapmanów. W zasadzie jest to Virginia z dodatkiem mentolu, mentol jest delikatny, ale zarazem sztuczny, sprawia wrażenie duchoty. Dlaczego więc nie potępiam tej tabaki w czambuł? Ano dlatego ,że ów menthol świetnie podkreśla tytoniową bazę, uwypukla kremowo-orzechowy aromat wirginii. Mentol w dość szybkim czasie znika, pozostawiając po sobie jedynie wspomniany aromat tytoniu, tytoniu odrobinę innego niż w Chapman Virginia (świetna tabaka, nie dla wszystkich, ale świetna), bo wzbogaconego tym zaduchem. Chapman Mentol to specyficzna, trudna i ciężka w odbiorze tabaka, to "tabaka dla prawdziwych mężczyzn", dla cowboyów, traperów i innych outsaiderów, którym nie przeszkadza zapach tytoniu w zmielonym tytoniu jakim jest tabaka. Zapytacie ile w tym cukrze cukru? 100% Panowie! Bernardy są świetne, ale ileż można cieszyć się tą wędzonką, tabaki angielskie są zacne, ale ileż można niuchać jeden i ten sam tytoń większości WoSów, GH, SG, ileż można zachwycać się ciemnymi tabakami. Chapmany były tą niszą rynku, która została wytworzona dla tych co chcieli lekkiej odmiany.

Niewątpliwym atutem omawianej tabaki jej jej zmielenie, jest drobne, jednak zdecydowanie grubsze niż to co zwykłem uważać za "drobne", podczas gdy do "średniego" daleka droga. Nie mamy zapchanego nosa, ani napadów kaszlu. Czyż to nie zaleta? Z wilgotnością tej tabaki jest podobnie, zaraz po Cherry, jest to najwilgotniejszy z Chapmanów. Barwa- piaskowa.

Tabakiera jest badziewna, tu muszę przyznać rację, kanciasta cegła, zatyczka często się urywa, nie ma dzynksa do zaczepiania zawleczki. Ale i tu znajduję zaletę, ten sposób pakowania tabaki jest typowy dla Von Eickena, żadna inna firma nie stosuje tego typu tabakier, czyż nie jest to zaletą? Tabakiera niby jest otwieralna, jednak później graniczy z cudem jej złożenie.

Czy można porównywać Chapmany z Ozoną Orange, z Hedgesem czy Fresko? Ja bym nie potrafił porównać tych 4 tabak, to kompletnie inne typy, rodzaje tabak. Inne jest tu wszystko, od zmielenia, przez aromat, aż po głupią tabakierę i tzw. target. Ja lubiłem Chapmany, o ile po Chapmanie Menthol czy Cherry nie będę płakał to za Virginią uronię łezkę. Nie mogę polecić, ale jakim bym był recenzentem gdybym wystawił niesprawiedliwie niską ocenę temu produktowi?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Tytoń jest całkiem smaczny
-Mentol nie przeszkadza
-Tabakiera typowa dla firmy z Lubeki
Minusy Tabaki
-Tytoń jest niskiej jakości
-Jak ktoś się będzie bardzo wczuwał w ten nikły aromat mentolu, to wyczuje chemiczność.
-Tabakiera jest bardzo słabej jakości.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Listopad 27, 2011)
Ocena ogólna 
 
1.0
Ocena smaku 
 
1.0
Ocena opakowania 
 
1.0

Okropienstwo

Okropieństwo to dobre słowo na opisanie tego produktu.
Najpierw zacznijmy od tabakiery... Otwarcie straszliwie łatwo oderwać. Szczególnie teraz, kiedy Chapmany znikają z rynku, a tabakiery stanowią wartość kolekcjonerską trzeba bardzo bardzo bardzo uważać, żeby jej nie uszkodzić. A od strony nietechnicznej też nie jest najlepiej – wygląd jest niewyszukany, zbyt prosty, bez charakteru... lipa. Dwa, chociaż nie przypominam sobie gorszej tabakiery.
Zawartość... tytoń i mentol... Na początku jest znośnie, ale nawet jeżeli mamy czuć takie coś, to lepiej nic nie zażywać. Mentol jest slaby pod względem jakości i mocy. Mam tez wrażenie, ze wraz ze słabym tytoniem zwalczają się w nosie.
A po niedługim czasie w nosie jest jakby smród. Tytoń nie przypomina nic z dobrego Chapmana Virginia (chociaż nie sprawdzę jak ten smakowałby z dodatkiem jakiejś mentolowej tabaki).
Zdecydowanie nie polecam. Gorsza tabaka? Nie brałem.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- cena (chociaż za to samo można kupić Chapmana virginie albo dołożyć i kupić inna rzecz)
Minusy Tabaki
- okropny smak
- lipna tabakiera
- odpadające otwarcie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
3.0

Chapman Menthol Snuff – ta nazwa pozornie mówi wszystko – „Chapman” od razu przywołuje na myśl smak dobrego gatunkowo tytoniu. „Menthol”, no cóż, ot, zwykły mentol, który spotkać można w bardzo wielu tabakach, zwłaszcza tych od Aloisa Pöschla. Zaś „Snuff” kojarzy się tabacznikom tylko z jednym :) Ale czy tabakę można opisać znając tylko jej nazwę i kojarząc odpowiednie jej człony z innymi wyrobami, następnie łącząc je w całość tylko w wyobraźni? Być może. Nie jest to jednak godne pochwały, a już na pewno nie sprawdzi się w przypadku tej tabaki. Swoje dziesięć gramów Chapmana Menthol udało mi się dostać osobiście w sklepie. Mogłem zamówić go przez internet, ale miałem opory przed płaceniem potrójnej wartości tej tabaki za samą przesyłkę. Cena oczywiście gra na korzyść produktu, jak również jest wynikiem wykorzystania średniej jakości materiałów w procesie tworzenia tabakierki. Im lepsza jakość plastiku, tym wyższa cena, a w końcu nie o opakowanie w tym wszystkim chodzi. Przejdę jednak do konkretów. Tabakiera to standard jeśli chodzi o Chapmany czy Lotzbecki, koloru ciemnej zieleni, z czarną zatyczą i brakiem wypustki do zaczepiania. Daje się łatwo otworzyć w czym dodatkowo pomagają wycięcia w odpowiednich miejscach górnej części. Etykieta jest estetyczna, również w kolorze zielonym, poza tym nie różni się niczym szczególnym od innych produktów z serii. Podkreślam jednak, że jest bardzo ładna w swojej prostocie. W końcu jednak dochodzimy do serca, czyli tego, co znajduje się wewnątrz i sprawia, że wszystko inne spada na drugi plan. Po otwarciu czuć rzecz jasna tytoń, jednak jego zapach jest złamany przez niezwykle delikatny acz intensywny mentol, w dodatku odrobinę słodki. Proszek jest drobny, raczej suchy, w kolorze jasnego brązu. Połączenie koloru, konsystencji i zapachu niemal zmusza do spróbowania. Żeby cieszyć się smakiem wystarczy bardzo niewiele i choć tabaka ta nie ma tendencji do wlatywania do gardła podczas zażywania, to na pewno po pewnym czasie i tak tam trafi w postaci morderczego spływu, kiedy to tabacznik ze łzami w oczach będzie poszukiwał czegoś do picia. Co jednak zanim rozpęta się piekło? Niebo, proszę państwa. Tak, tabaczane niebo, tytoniowo-mentolowe, ale nie gorzkie i ciężkie, a słodkie i jakby rozpływające się. Już za pierwszym razem, kiedy spróbowałem tej tabaki, jej smak skojarzył mi się z lodami miętowymi, z drobnymi kawałkami czekolady. Ten Chapman jest wyraźnie inny niż wszystkie, chyba ze względu na swój orzeźwiający charakter. Nie taki jak Pöschlowski (pozwalam sobie porównywać do wyrobów tejże firmy, ponieważ jest ona wśród Polaków najbardziej znana), ale na swój sposób odświeżający. A zatem, jeśli jesteś prawdziwym miłośnikiem tabaki i wiesz, że podstawą tego produktu jest tytoń, nie startujesz w konkursach na najdłuższą wciągniętą kreskę i nie spodziewasz się po tabace tylko fazy, to Chapman Menthol prawie na pewno zawróci Ci w głowie swoją cudownością zawartą w prostocie.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Po zakupie tabaki w oczy od razu rzuca się napis Chapman i logo umieszczone nieco wyżej. Dodatkowo producent próbuje podkreślić walory tabaki poprzez widoczne umieszczenie napisu Made in Germany, co chyba ma zasugerować niezdecydowanemu nabywcy gwarancję jakości produktu. Sama tabakiera nie jest tak obła jak - najczęściej kupowane - popularnie zwane Gawcie. Jest bardziej prostokątna. Dla osób przyzwyczajonych do blokady wadą może być jej brak. Sama tabaka jest dość jasna, wilgotność średnio-duża a zmielenie średnio-małe. Pierwszy kontakt węchowy może być niechęcający - czuć tylko tytoń, tytoń fajkowy (mniej więcej aromat zubożałej i wyschniętej Amphory). Nieco większe zbliżenie nosa do otworu w tabakierze - z zażenowaniem ciągle tytoń (choć co tu chcieć od tabaki, która stworzona jest z tytoniu?). Jednak powoli zaczyna ujawniać się szersza gama zapachu tytoniu, zapach porównałbym do świeżutkiego i wigotnego tytoniu fajkowego Poniatowski (popularna i łatwodostępna w Polsce mieszanka tytoniu do fajek). Lekka nutka wiśniowego tytoniu dodaje elegancji i wytworności. Szczypta tabaki w dołek tabaczny - jedna dziurka, następnie druga. Czuć lekką miętę zmieszaną z tytoniem, znów wraca Amphora. Po chwili wszystko stabilizuje się i ... Tabaka ma dużą skłonność do spływania do gardła, bez butelki z przepitką nie ma co brać się za duże ilości tej tabaki podczas jednego seansu. Całość - mimo ciekawego aromatu tytoniu - oceniam średnio, aromat mija stosunkowo szybko.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
11 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3