redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Löwen-Prise
Poschl Tabak GmbH & Co. KG
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Listopad 27, 2011)
Ocena ogólna 
 
2.5
Ocena smaku 
 
2.5
Ocena opakowania 
 
2.5

mentol smakozabijaka

Kolejna tabaka tej firmy, która zachwyca wielu. Kupiłem ją z dwóch powodów – pierwszym z nich jest to, że chcę tą tabakierkę w swojej kolekcji. Powodem na pewno nie jest jej wygląd, bo nawet jeżeli te barwy pasują do anyżu to na mój gust są okropne. Napiszę więcej – na pierwszy rzut oka raziły mnie jakąś tandetą, „wiochą” (niech ludzie mieszkający na wsi się nie obrażą – sam bym na wsi chętnie zamieszkał) i absolutnym bezguściem. Może się trochę „przyzwyczaiłem”, czy też przekonałem, bo ostatecznie nie jest tak tragicznie. Za tabakierę będzie jednak dwa z racji tego, że recenzja to z definicji subiektywna ocena. Jeden nie, bo jak napisałem – przekonałem się częściowo, a poza tym jest funkcjonalna w przeciwieństwie do niektórych.
Lew trzymający w paznokciach (!) herb Poeschla jest dziwnie smutny i ma dziwnie wystawiony jęzor – dlaczego? Eh...
Sprawa tabakiery została załatwiona już na samym początku – dobrze, bo nie mam chęci wracać do jej opisu.
Drugim powodem, dla jakiego nabyłem tą tabakę jest to, że chcę ją zrecenzować. Jak tylko nabędę Gletscher prise'a i Gawith apricota (Gawitha apricot?) i przypomnę sobie ich smak to również napiszę. Napiszę też jak kupię Radforda, którego smaku w ogóle nie pamiętam (choć przyznam, że jakiś tam miał).
Chcę je zrecenzować, żeby podzielić się z tabaczanym światem (półświatkiem?) moją opinią na ich temat...
Wracając do tej tabaki, bo o niej powinienem napisać i to już o zawartości tabakiery... Anyż. Anyż lubię i jestem świadomy tego, że zapach jest ulotny. Wiem również, że mentol to pewnik w tym produkcie...
Przed napisaniem tej linijki tekstu sypnąłem sobie dość dużo tej tabaki (jak na standardy Poeschla to akurat umiarkowana ilość). Czuję anyż – dobry, a potem jakaś słodycz, która znika wraz z rychłym pojawieniem się mentolu. Coś w tle przebija, ale nie jest to już niestety anyż tylko jego... posmak?
Nie warto zażywać dla tej krótkiej chwili smaku anyżu – najwyżej od czasu do czasu. Nie powiem, że nie będę sporadycznie raczyć się tą tabaką (choć jedynym specyfikiem moich zbiorów, po który od dłuższego czasu nie sięgnąłem jest jedynie mentolowy Chapman), ale raczej nie warto kupować jej ponownie.
Zdaję sobie sprawę z faktu, że anyż nie jest tym, co może siedzieć w nosie długo, ale ta tabaka nie zachwyca w żaden sposób. Ciekawy jestem, co wyszłoby, gdyby z tego produktu usunąć mentol.
WoS Aniseed Extra w odróżnieniu od tego produktu nie ma anyżowego strzału, ale zapach utrzymuje się dłużej. Następnym celem jest WoS Aniseed & Eucalyptus, po który być może niedługo sięgnę i na pewno w jego recenzji odniosę się do Lowen Prise'a. Ciekawy jestem jak anglikom wyszło połączenie z eukaliptusem. Przedtem jednak napiszę coś o Aniseed Extra i bez wątpienia wspomnę o Lowen Prise.
Jeszcze odnośnie produktów Poeschla – owocówek z mentolem. Można by to uznać za jakiś typ tabaki i zaryzykowałbym stwierdzenie, że wiedzą co robią produkując je... ALE, ALE! :) Należy się słowo wyjaśnienia, szczególnie, jeżeli czytający jest „antypoeschlowym tabaczarzem”. Produkt trafia w gusta wielu i pewnie taki był cel. Nie wierzę, że potrafią stworzyć dobrego schmalzlera, takiego jak, np. Doppelaroma, a owocówki wychodzą im takie, jakie wychodzą. To niemożliwe, żeby tymi tabakami zajmowały się dwa niezależne zespoły ludzi... Chyba.
Zaznaczę, że odnośnie Schmalzlerów bazuję w dużej mierze na opiniach, ale są to opinie ludzi, którym wierzę.
Oczywiście jest też dobra poeschl'owska owocówka - Ozona Raspberry, ale przypuszczenie na temat powodu jej jakości jest w jej odrębnej od tej recenzji), ale skoro robi się ich tyle to nawet przypadkiem może coś dobrego powstać. ;)
Proszę mi wybaczyć, bo to nie najlepsze miejsce na tego typu przypuszczenia i przemyślenia.

Podsumowując lwa:
Nie jest zachwycająca, a anyżu lepiej poszukać w innym miejscu. Mentol jest jak w innych tabakach tej marki. Podobać się może, jeżeli szukamy mentolu, któremu coś towarzyszy – nie odwrotnie.
ALE. Może się spodobać.
Czy zasługuje na trzy? Jeżeli ktoś uwielbia anyż to tak – ja lubię, ale nie aż tak, żeby wystawić jej więcej niż dwa.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- hmm... stosunek ceny do ilości?
- anyżowy i słodki, jakby lekko miodowy, strzał
Minusy Tabaki
- strzał, jak to strzał - jest krótki
- mentol, który jak odczuwam wymazuje anyż i słodycz z nosa
- tabakiera... mimo ostatecznie pasujących do anyżu i miodu barw.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Pastor Napisane przez Pastor
Listopad 17, 2011
Mnie tam nic w Lowenie nie zachwyca...
1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1