redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Johnny Apricot Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.0 (6)
9288   0   1   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
Pöschl Tabak GmbH & Co. KG

Parametry tabaki

Smak tabaki
Morela
Waga tabaki
10 g.
Opakowanie
plastikowe

Pöschl Tabak GmbH & Co. KG

Recenzje użytkowników

6 reviews

 
(2)
 
(3)
3 stars
 
(0)
 
(1)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.0
 
4.1  (6)
 
3.7  (6)
To write a review please register or
View all reviews View most helpful
Ocena ogólna 
 
2.2
Ocena smaku 
 
2.5
Ocena opakowania 
 
1.0

Morelowy Jasio

Dawno, oj dawno, nie miałem w swoich rękach tabaki, o tak idiotycznej nazwie i tak koszmarnie infantylnej etykiecie, wyglądającej jak krzykliwy nagłówek z „Super Expressu”. Ale nic, jak śpiewał Bo Diddley „You Can't Judge a Book by the Cover”. Sprawdzam zatem, co kryje się za czerwonym, drażniącym moje oczy, napisem i… I nie wiem. Nie jest to produkt ani wyrafinowany, ni wybitnie smaczny, z drugiej strony na totalne zmieszanie z błotem na pewno nie zasługuje. Trochę przypomina Gawitha Apricota, lecz jest w porównaniu do popularniejszego, czarnego brata mniej naaromatyzowany, wyraźniej zaznaczają się surowe nuty pöschlowskiego, ziołowego mentolu. Natychmiast przypomniały mi się czasy środkowego liceum, gdy jakieś cirka siedemnaście lat temu, z nabożną czcią, otwieraliśmy swoją pierwszą tabakierkę – Pöschla, oczywiście. Wtedy nam się wydawało, że obcujemy z czymś i wybitnym, i ekstrawaganckim zarazem – teraz, nawet nie postawiłbym tej tabakierki obok produktów z Kendal, żeby nie robić wstydu sobie i rodzinie. Powiem tak: weź Gawitha Apricota, dosyp trochę Königsprise’a i szczyptę Red Bulla dla wyostrzenia smaku – będziesz miał Morelowego Jasia. O tytoniu, zmieleniu, wilgotności, etc. rozpisywał się nie będę; każdy, kto choć raz próbował tzw. „podstawki Alojzego P.”, wie czym to pachnie. Czy to jednak jest dobre? Kwestia gustu. Moim zdaniem – nie jest.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- hmmmm..., że jest?,
Minusy Tabaki
- grafik był ślepy, a blender pijany...,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Johnny Apricot

Jeszcze za czasów swojej tabaczanej młodości zastanawiałem się co to jest za tabaka Johnny Apricot. Mało mogłem o nim w Internecie poczytać, bo albo informacji brak albo po niemiecku, a w tym języku się niespecjalnie umiem porozumieć. W każdym razie zastanawiałem się czym nowym Poschl uraczył rynek i jak się ma ta morela do moreli z Gawitha Apricota.

W 10-gramowym niebieskim pudełku z fajnym białym logiem otoczonym czerwoną poświatą jest tabaka. Jak jest napisane na opakowaniu jest to tabaka morelowa. Morelowo znajoma tak samo jak kształt pudełka jest znajomy. Do czego zmierzam? A do tego, że po otworzeniu czujemy zapach taki sam jak Gawitha Apricota i po zażyciu czujemy zapach Gawitha Apricota. To po co niby została stworzona ta tabaka skoro to jest stary dobry Gawcio? A jest to taki chwyt marketingowy producenta, aby sprzedaż w Austrii wzrosła, gdyż właśnie mieszkańcy tego kraju są jedynymi osobnikami mogącymi bezproblemowo zakupić tę tabakę. Ale czemu Johnny a nie Gawith tak po staremu?! Ech, Poschl zaszalał.

Johnny Apricot, wiadomo dobra tabaka, nawet bardzo dobra. Muszę pochwalić, bo to tak jakbym chwalił w tym momencie Gawitha. Dużo w opisie tej tabaki powtórzeń, nie sądzicie? Jak Poschl się ma zamiar powtarzać to ja też.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Prolog. Abstynencja... Sprawa naprawdę średnio przyjemna. Wszyscy, którzy mają ją za sobą lub są w jej trakcie wiedzą jak potrafi ona wykończyć człowieka. Alkohol/seks/internet... To wszystko możemy znieść drodzy bracia i siostry, lecz gdy musimy zaprzestać pieszczenia naszych zmysłów przez boski, brązowy pył, świat staje się całkiem inny... Smutek, apatia, rozczarowanie, niechęć. Te i inne podobne uczucia targały moją osobę gdy przez 40 dni zaprzestałem czynności, która sprawiała mi największą radość. Zaprawdę powiadam Wam! Post jest sprawą trudną... AKT Paweł przeżywał trudne chwile. To nie ulegało wątpliwości. Trudności w szkole, w domu... Nikt nie mógł znaleźć przyczyny tych problemów. Chłopak z radosnego i pełnego życia młodzieńca, przemienił się w osowiałego, przybitego, snującego się po XVII wiecznych korytarzach orłowskiego pałacyku. Pewnego dnia, po długiej podróży z dalekiego kraju zwanego Austrią, powrócił jego kolega. Po serdecznym przywitaniu się znajomych, okazało się, że K. przywiózł dla Pawła prezent. Było to malutkie zawiniątko mieszczące się w dłoni... -Cóż to?- zapytał Paweł. -Lekarstwo na wszystkie Twoje problemy...-tajemniczym tonem odpowiedział K. Z drżącymi rękoma Paweł rozdarł papier. Jego oczom ukazał się pewien malutki koleżka. -Jak masz na imię przyjacielu?- z pojawiającym się na twarzy uśmiechem zapytał Paweł. Odpowiedziano mu grubymi literami: -JOHNNY. Szlachcic austriacki herbu Pöschl. Johnny był tym typem faceta, którego widząc pierwszy raz w życiu ma się ochotę podejść i powiedzieć: "Cześć! Będziesz moim przyjacielem?" a on Ci odpowie "Jasne!" i jesteście najlepszymi przyjaciółmi ma świecie. Stajecie się nierozłączni. Johnny wydawać by się mogło, z zewnątrz zawadiacki i skory do zabawy, po poznaniu go bliżej okazał się szlachetny i naprawdę doskonały pod każdym względem. Jednak Pawłowi wydawało się, że jest do kogoś łudząco podobny... Od poznania Johnnego, wszystkie problemy po prostu prysły! Spędzali razem każdą chwilę. Mimo, że malutki, Johnny potrafił zawsze rozweselić i pocieszyć Pawła. Są do tej pory razem na dobre i na złe. I nie zanosi się na to, by mieli się rozstać EPILOG Jest godzina 23.53. Johnny leży na biurku, ja właśnie jestem po kolejnej morelowej przejażdżce, którą on mi zapewnia. Jest dobry. Wręcz genialny. Lecz mimo wszystko, nie jest oryginalny. Kocham go, lecz niestety... Gawith uwiódł mnie już dawno i nie zamierzam go opuścić. Jednak przelotna znajomość z Johnnym na pewno nikomu nie zaszkodzi.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Każda tabaka ma swoją historię... Kto by pomyślał, że słynny i jakże ceniony w Polsce Gawith Apricot ma trochę mniej schludnego brata... Kim on jest? I czemu wielu polskich tabaczników nic o nim nie wie? A no odpowiedź nie jest zbyt trudna. Johnny dostępny jest ponoć wyłącznie w Austrii. Nie wiem dlaczego ten sam specyfik ma zupełnie inną nazwę i opakowanie, ale smakuje zupełnie jak Gawith. Co tu dużo pisać... Po prostu dobra, wilgotna tabaka morelowa... Jednakże zawartość tej dość zabawnej niebieskiej tabakiery okazała się być bardzo szczęśliwa dla kilku młodych tabaczników z północy Polski... Bowiem dzięki niej jeden z nich został doceniony i wyróżniony... Dziękujemy top 25 i... Niech żyje ledsmith!!!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Johnny Apricot, nazwa pasująca do typowego luzaka radosnego - tryskającego radością, tuż obok jego brat Gawith Apricot sprawiający odmienne wrażenie: skrytego owianego po poniekąd tajemnicą, niedostępności. Ale wracając na ziemię Ani Gawith nie jest żadnym sekretem ani tym bardziej Johnny, żadnym uosobieniem luzaka. Są to bowiem tabaki na tym samym przeciętnym poziomie Johnny jest bardziej słodszy i chyba faktycznie w tym wyrobie doszukiwał bym się moreli. Produkt ze względów produkcyjnych zamknięty w granicach Austrii (Ledsmith dzięki za solidny fundament wiedzy) ma zdecydowanie większą wartość. Z czystym sumieniem mogę zachęcić: jeżeli kiedykolwiek ta tabaka będzie w waszym zasięgu - BIERZCIE JĄ!!! Za wyrobem przemawia opisana wcześniej delikatność co powoduje łatwiejsze wyczucie aromatu moreli. Na pewno wśród przeciętnych tabak ta godna jest uwagi.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Zobacz wszystkie recenzje użytkowników
e-max.it: your social media marketing partner