redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Wild Duck Hot
Samuel Gawith
by Filek     Sierpień 10, 2010    
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Zapach kaczki o poranku...

W pierwszej wersji tej recenzji chciałem zganić Samuela Gawitha za zmienianie receptur na gorsze i porównać obecną dziką kaczkę, do jej poprzedniej wersji. Stwierdziłem jednak, że skoro starej wersji już nigdy nie spróbuję a i moja pamięć może mnie zawodzić i zwodzić, recenzja dotyczyć będzie tylko produktu, który nabyć można obecnie.

Po pierwsze warto mieć na uwadze, że w przypadku Wild Duck puszka puszce nierówna. Oznacza to, że aromat pomiędzy partiami/puszkami może się czasem nieznacznie a czasem mocno różnić. Dwie puszki temu byłem zawiedziony całkowicie (tworząc nawet wątek na forum), bo kaczka smakowała jak stary zakurzony kapeć, którego zapach miała zamaskować mięta. Teraz raczę się dziką kaczką bardzo dobrą, gdzie w tytoniu próżno szukać tandety i doskonale uzupełnia on aromat mięty pieprzowej.

Wild Duck, to tabaka na pewno nietuzinkowa. Ciekawa i budząca dla mnie miłe skojarzenia. Po zażyciu zawsze na myśl przychodzi mi mglisty poranek nad jeziorem lub stawem, gdzie w powietrzu czuć charakterystyczny zapach stojącej wody, ziemi, drzew i tataraku. Jeżeli znasz zapach takiego miejsca właśnie rano o wschodzie słońca i wyobrazisz sobie, że dokoła rośnie również mięta, otrzymasz aromat Wild Duck. Aromat może nie wspaniały i powalający, ale solidny, przyjemny i odprężający. Osobiście uwielbiam zażywać tą tabakę rano lub po deszczu, nad jeziorem, nad rzeką, nad stawami, na spacerach w lesie i puszczy. Z tym mi się zawsze kojarzyła i kojarzyć będzie.

Po zażyciu tabaka chwilę piecze, więc mniemam, że pewną ilość nikotyny oddaje, nie ma tu jednak mowy o nikotynowym uderzeniu - ot kaczka trochę podziobie i tyle :) Aromat utrzymuje się kilka minut na finiszu racząc nas lekką słodkością. W międzyczasie przeplata się w nosie aromat mięty z tytoniem i pewnymi delikatnymi nutami słodkimi, skórzanymi i drewnianymi - są one jednak dość delikatne (przynajmniej w puszce, którą recenzuję). Mam wrażenie, że w tle, bardzo słabo, ale czuję też coś co przypomina mi Kendal Brown tego samego producenta, ale może to tylko złudzenie.

Obecnie do pełni szczęścia brakuje mi "tego czegoś" co sprawiłoby, że po zażyciu mówi się głośno WOW! A miała to dawna Dzika Kaczka. Może gdyby zastosować tutaj bazę tytoniową znaną z Elmo's Reserve, czy Scotch Black?

Na pewno kupię jeszcze nie raz tą tabakę.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ aromat mięty pieprzowej
+ przyjemnie piecze
Minusy Tabaki
- czegoś tu brakuje...
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or